Brak kasku a odszkodowanie za potrącenie rowerzysty

20 godzin temu

Czy brak kasku lub świateł może obniżyć odszkodowanie za potrącenie rowerzysty?


Brak kasku a odszkodowanie to temat, który często pojawia się wtedy, gdy rowerzysta zostaje potrącony przez samochód, a ubezpieczyciel próbuje obniżyć należną mu wypłatę. Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy może powołać się na brak kasku, brak oświetlenia albo niezachowanie ostrożności. Czy może tak zrobić? Czy takie obniżenie odszkodowania jest prawnie dopuszczalne?

Odpowiedź wymaga analizy instytucji przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody.


Podstawa prawna

Podstawę prawną stanowi art. 362 ustawy kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli poszkodowany miał wpływ na powstanie szkody albo jej rozmiar, sąd może obniżyć należne mu odszkodowanie. Przy ocenie bierze się pod uwagę okoliczności sprawy, w szczególności stopień winy obu stron.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowała się dwuetapowa metoda analizy przyczynienia (por. wyrok SN z 17 lutego 2022 r., II CSKP 333/22, LEX nr 3307899; wyrok SN z 25 września 2024 r., III PSKP 16/24, LEX nr 3781364)

  1. Etap pierwszy – ustalenie, czy zachowanie poszkodowanego pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powstaniem lub zwiększeniem szkody. Badaniu podlega obiektywna nieprawidłowość zachowania (koncepcja kauzalna).
  2. Etap drugi – ocena, czy i w jakim stopniu odszkodowanie powinno zostać zmniejszone. Sąd bierze pod uwagę okoliczności konkretnego przypadku, w tym ciężar naruszeń reguł postępowania po obu stronach, stopień winy oraz względy słusznościowe.


Co to oznacza w praktyce

Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, iż samo przyczynienie się poszkodowanego nie oznacza jeszcze automatycznego obniżenia odszkodowania. Nie przesądza też o tym, o ile świadczenie powinno zostać zmniejszone.

Nie można więc stawiać znaku równości między stopniem przyczynienia a procentem obniżenia odszkodowania. W konkretnych okolicznościach takie obniżenie może odpowiadać stopniowi przyczynienia, ale nie jest to zasada działająca automatycznie (wyrok SN z 25 września 2024 r., III PSKP 16/24).

Ustalenie przyczynienia jedynie „otwiera możliwość” przejścia do drugiego etapu oceny. Dopiero wtedy sąd rozważa, czy obowiązek naprawienia szkody powinien zostać odpowiednio zmniejszony i w jakim zakresie (wyrok SN z 17 lutego 2022 r., II CSKP 333/22).

Co więcej, w wyjątkowych przypadkach sąd może w ogóle odstąpić od zmniejszenia odszkodowania, mimo iż przyczynienie zostało stwierdzone. Jest to możliwe wtedy, gdy przemawiają za tym okoliczności konkretnej sprawy (wyrok SN z 24 listopada 2022 r., III PSKP 5/22). W praktyce takie sytuacje powinny być jednak rzadkością (wyrok SN z 26 lutego 2015 r., III CSK 187/14, OSNC-ZD 2016, nr C, poz. 41).

W praktyce ubezpieczeniowej oznacza to, iż samo wskazanie nieprawidłowego zachowania rowerzysty, takiego jak brak kasku, nie wystarczy, aby obniżyć odszkodowanie. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. Trzeba ustalić, jakie były warunki na drodze, jakie zachowanie zarzuca się poszkodowanemu, jakie obrażenia powstały oraz czy to zachowanie rzeczywiście wpłynęło na powstanie wypadku lub rozmiar szkody.


Przykłady:

Sytuacja 1: małoletnia rowerzystka na spokojnej drodze – brak kasku nie przesądza o przyczynieniu

Takie podejście widać w wyroku Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2023 r. (II CSKP 955/22). Sprawa dotyczyła 14-letniej rowerzystki, która doznała ciężkiego urazu głowy po wpadnięciu do niezabezpieczonego rowu melioracyjnego. Dziewczynka nie miała kasku ani ochraniaczy.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż polskie prawo nie nakłada na rowerzystów obowiązku jazdy w kasku. Dotyczy to również osób małoletnich. Sam brak kasku nie oznacza więc automatycznie naruszenia przepisów ani nie przesądza o tym, iż odszkodowanie powinno zostać obniżone.

Nie oznacza to jednak, iż brak kasku nigdy nie może mieć znaczenia. Sąd wskazał, iż gdyby w danych warunkach rowerzyści powszechnie używali kasków, mimo braku ustawowego obowiązku, można byłoby rozważać przyczynienie się poszkodowanego do szkody.

W tej konkretnej sprawie takiego standardu jednak nie wykazano. Do zdarzenia doszło w niewielkiej miejscowości, na drodze wewnętrznej, przy małym natężeniu ruchu. Sąd uznał, iż w takich okolicznościach nie można wymagać od rodziców poszkodowanej większej świadomości zagrożeń niż ta, którą zwykle mają inni dorośli użytkownicy dróg w podobnych warunkach.

Sąd Najwyższy przyjął, iż przyczynienie poszkodowanej mogło polegać na niezachowaniu należytej ostrożności podczas jazdy, na przykład na zbyt szybkiej jeździe albo braku odpowiedniej obserwacji drogi. Nie wynikało ono jednak z samego faktu, iż dziewczynka nie miała kasku.

Istotne było również to, iż sądy niższych instancji obniżyły zadośćuczynienie aż o 50%. Sąd Najwyższy uznał takie obniżenie za rażąco nadmierne, zwłaszcza w zestawieniu z poważnymi zaniedbaniami gminy, która nie zabezpieczyła przepustu nad rowem.


Sytuacja 2: doświadczony kolarz szosowy – brak kasku oceniony surowiej

Inaczej sąd ocenił sprawę dorosłego i doświadczonego kolarza amatora. Chodzi o wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 12 kwietnia 2019 r. (I ACa 996/16). Poszkodowany jechał rowerem szosowym po drodze publicznej i po upadku doznał ciężkiego urazu czaszkowo-mózgowego. W chwili zdarzenia nie miał kasku.

Sąd Apelacyjny uznał, iż poszkodowany przyczynił się do powstania szkody w 50%. Przy ocenie tej sprawy znaczenie miały trzy okoliczności.

Po pierwsze, sąd zwrócił uwagę na brak kasku ochronnego. W przypadku kolarza szosowego, który porusza się z dużą prędkością, jazda w kasku wynika nie tylko z ostrożności, ale również z doświadczenia życiowego i zdrowego rozsądku. Sąd odwołał się także do standardów obowiązujących w kolarstwie sportowym, wskazując, iż Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) oraz Polski Związek Kolarski wymagają używania kasków w zawodach i niektórych formach treningów.

Po drugie, sąd wskazał na nienależytą obserwację drogi. Poszkodowany nie zachował wystarczającej uwagi podczas jazdy.

Po trzecie, znaczenie miał niewłaściwy dobór trasy treningowej. Sąd uznał, iż przy złym stanie nawierzchni wybór tej trasy na trening kolarski był ryzykowny.

To orzeczenie pokazuje, iż brak kasku może być oceniany różnie w zależności od okoliczności. W przypadku zwykłej jazdy rekreacyjnej sąd może podejść do tej kwestii łagodniej. Natomiast wobec doświadczonego kolarza, który porusza się gwałtownie na rowerze szosowym, brak kasku może zostać uznany za istotny element przyczynienia się do szkody.


Wnioski dotyczące braku kasku

Brak kasku nie działa automatycznie ani w jedną, ani w drugą stronę:

  • Nie można z góry założyć, iż brak kasku zawsze obniża odszkodowanie.
  • Nie można też twierdzić, iż nigdy nie ma znaczenia.
  • Kluczowe znaczenie ma rodzaj obrażeń – kask ma potencjalne znaczenie przede wszystkim przy urazach głowy. o ile rowerzysta doznał złamania nogi lub ręki, samo powołanie się na brak kasku jest niewystarczające, aby obniżyć odszkodowanie, ponieważ kask nie miałby realnego wpływu na powstanie takich obrażeń ani na ich zmniejszenie.
  • Istotny jest kontekst – typ rowerzysty (rekreacyjny, kolarz szosowy), prędkość jazdy, warunki drogowe, powszechność stosowania kasków w danym środowisku.


Obowiązek kasku dla osób poniżej 16 lat

Od 3 czerwca 2026 r. obowiązuje nowy art. 33 ust. 1b ustawy – Prawo o ruchu drogowym (dalej również PRD). Zgodnie z tym przepisem kierujący rowerem, rowerem z napędem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, który nie ukończył 16 roku życia, jest obowiązany używać w czasie jazdy kasku ochronnego odpowiadającego adekwatnym warunkom technicznym.

Sankcja za naruszenie tego obowiązku skierowana jest do opiekunów. Zgodnie z nowym art. 89a § 1 Kodeksu wykroczeń, osoba sprawująca opiekę lub nadzór nad osobą poniżej 16 lat, która dopuszcza do kierowania rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego bez kasku, podlega karze grzywny do 100 zł.

Dla dorosłych rowerzystów kask przez cały czas pozostaje zaleceniem, a nie ogólnym obowiązkiem prawnym.


Brak oświetlenia roweru – odmienna sytuacja prawna

Brak świateł w rowerze to problem prawnie odmienny od braku kasku. Kask dotyczy przede wszystkim potencjalnego rozmiaru obrażeń. Brak oświetlenia może natomiast wpływać na sam mechanizm powstania wypadku, czyli widoczność rowerzysty i możliwość zauważenia go przez kierowcę.

Obowiązkowe wyposażenie roweru w światła

Zgodnie z § 53 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury, rower powinien być wyposażony:

  • z przodu – w co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
  • z tyłu – w co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej;
  • w co najmniej jeden skutecznie działający hamulec;
  • w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

Obowiązek używania świateł

Zgodnie z art. 51 o ruchu drogowym kierujący pojazdem niewyposażonym w światła mijania, drogowe lub do jazdy dziennej – a więc m.in. kierujący rowerem – jest obowiązany w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu. Przy zmniejszonej przejrzystości powietrza (mgła, deszcz, śnieg) rowerzysta powinien zachować szczególną ostrożność i włączyć światła z przodu i z tyłu.

Znaczenie dla przyczynienia

Jeżeli rowerzysta jedzie po zmroku bez oświetlenia i dochodzi do potrącenia, ubezpieczyciel może twierdzić, iż kierowca nie miał realnej możliwości zauważenia go odpowiednio wcześnie. Taki argument jest poważniejszy niż powołanie się na brak kasku, ponieważ dotyczy nie tylko rozmiaru obrażeń, ale możliwego wpływu na sam fakt powstania wypadku.

Nie oznacza to jednak automatycznego przesądzenia o przyczynieniu. przez cały czas trzeba badać konkretne okoliczności:

  • oświetlenie drogi (latarnie uliczne, światło z okolicznych budynków);
  • warunki pogodowe i widoczność;
  • prędkość i zachowanie kierowcy samochodu;
  • to, czy mimo braku świateł kierowca mógł zauważyć rowerzystę (np. w świetle reflektorów własnych).


Inne zachowania mogące stanowić przyczynienie

Przyczynienie rowerzysty nie ogranicza się do braku kasku lub świateł. Ubezpieczyciel może powoływać się również na inne zachowania poszkodowanego, o ile pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą. Do typowych sytuacji należą:

  • nagłe wjechanie na przejście dla pieszych;
  • wymuszenie pierwszeństwa;
  • jazda pod prąd (wbrew kierunkowi ruchu);
  • korzystanie z telefonu podczas jazdy;
  • jazda pod wpływem alkoholu;
  • nadmierna prędkość w trudnych warunkach;
  • brak obserwacji drogi;
  • wjazd na uszkodzony lub niebezpieczny odcinek mimo widocznego ryzyka;
  • jazda niesprawnym rowerem (np. brak hamulca).

Każde z tych zachowań podlega indywidualnej ocenie w kontekście dwuetapowej analizy przyczynienia – najpierw ustalenie związku przyczynowego, następnie ewentualne miarkowanie wysokości świadczenia.


Granice swobody ubezpieczyciela

Ubezpieczyciel może podnieść zarzut przyczynienia, ale nie powinien czynić tego automatycznie ani dowolnie. Nie wystarczy arbitralne wskazanie procentu obniżenia bez uzasadnienia.

Obowiązek uzasadnienia decyzji wynika wprost z art. 14 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Zgodnie z tym przepisem, o ile odszkodowanie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości niż zgłoszona, zakład ubezpieczeń informuje o tym na piśmie, wskazując okoliczności oraz podstawę prawną uzasadniającą odmowę lub obniżenie. Powinien również wskazać przyczyny, dla których odmówił wiarygodności okolicznościom dowodowym podniesionym przez poszkodowanego. Pismo powinno zawierać pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.


W razie obniżenia odszkodowania

Z tytułu przyczynienia ubezpieczyciel powinien zatem wskazać:

  • jakie konkretne zachowanie rowerzysty uznał za nieprawidłowe;
  • czy zachowanie to wpłynęło na sam fakt powstania wypadku czy na rozmiar obrażeń;
  • jakie dowody potwierdzają ten związek;
  • dlaczego przyjęto określony procent obniżenia;
  • czy uwzględniono również zachowanie kierowcy samochodu.

Przykładowo, o ile ubezpieczyciel obniża świadczenie o 50% wyłącznie z powodu braku kasku, a obrażenia dotyczą złamania nogi, decyzja taka budzi poważne wątpliwości co do istnienia adekwatnego związku przyczynowego.


Odszkodowanie a zadośćuczynienie

W sprawach po wypadkach rowerowych pojawiają się dwa odrębne roszczenia:

  • Odszkodowanie dotyczy szkody majątkowej. Może obejmować koszty leczenia, rehabilitacji, leków, dojazdów do placówek medycznych, zniszczony rower, uszkodzoną odzież, utracone dochody oraz rentę z tytułu utraty umiejętności pracy zarobkowej. (art. 444 k.c.).
  • Zadośćuczynienie dotyczy krzywdy, czyli szkody niemajątkowej. Chodzi o ból, cierpienie fizyczne i psychiczne, stres, ograniczenie aktywności, pogorszenie jakości życia, lęk przed jazdą rowerem czy długotrwałe skutki zdrowotne. (art. 445 § 1 k.c.)

Zarzut przyczynienia może wpływać zarówno na odszkodowanie, jak i na zadośćuczynienie. o ile ubezpieczyciel przyjmie na przykład 30% przyczynienia, może próbować pomniejszyć o ten procent różne świadczenia należne poszkodowanemu. Dlatego tak ważne jest sprawdzenie, czy przyczynienie zostało rzeczywiście wykazane i czy przyjęty procent jest uzasadniony.

W obu przypadkach o obniżeniu decyduje sąd w ramach tzw. sędziowskiego wymiaru odszkodowania. Jest to decyzja konkretna i zindywidualizowana, uwzględniająca okoliczności danej sprawy (por. wyrok SN z 26 maja 2021 r., II CSKP 58/21).


Obrona przed zarzutem przyczynienia – wskazówki praktyczne

Poszkodowany, który otrzymał decyzję obniżającą świadczenie, nie powinien akceptować jej automatycznie. Szczególnie wtedy, gdy procent obniżenia jest wysoki albo uzasadnienie ogólnikowe.

W pierwszej kolejności poszkodowany powinien:

  1. Zażądać pełnego pisemnego uzasadnienia decyzji (art. 14 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).
  2. Sprawdzić, czy ubezpieczyciel wykazał związek przyczynowy między zachowaniem a szkodą – samo stwierdzenie „jechał bez kasku” czy „rower nie miał świateł” nie zawsze jest wystarczające.
  3. Zebrać i zabezpieczyć materiał dowodowy:
  4. Poprosić ubezpieczyciela o wyjaśnienie, dlaczego przyjął konkretny procent przyczynienia.
  5. Złożyć reklamację (w trybie ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego), o ile decyzja jest nieuzasadniona.
  6. Skonsultować sprawę z prawnikiem, szczególnie gdy chodzi o poważne obrażenia lub wysoką kwotę świadczenia.

Jakie dokumenty należy zebrać:

  • pełną dokumentację medyczną;
  • zdjęcia z miejsca wypadku;
  • dane świadków zdarzenia;
  • nagrania z monitoringu;
  • notatkę policyjną;
  • korespondencję z ubezpieczycielem.

Spór o przyczynienie jest w istocie sporem o dowody. Nie wystarczy przekonanie ubezpieczyciela, iż rowerzysta „powinien był uważać” – trzeba wykazać, iż konkretne zachowanie poszkodowanego realnie wpłynęło na wypadek albo rozmiar szkody.


Przykłady praktyczne

Przykład 1: Brak kasku, ale uraz nogi

Rowerzysta bez kasku zostaje potrącony przez samochód i doznaje złamania nogi. Ubezpieczyciel obniża odszkodowanie, powołując się na brak kasku.

Ocena: Decyzja budzi wątpliwości. Kask chroni głowę, nie kończyny dolne. Brak adekwatnego związku przyczynowego między brakiem kasku a urazem nogi oznacza, iż obniżenie świadczenia z tego tytułu jest nieuzasadnione.

Przykład 2: Brak kasku i ciężki uraz głowy

Rowerzysta po zderzeniu z samochodem doznaje ciężkiego urazu głowy. Nie miał kasku.

Ocena: Ubezpieczyciel może próbować wykazać, iż kask ograniczyłby rozmiar obrażeń. Nie wystarczy jednak ogólne stwierdzenie – konieczna może być opinia biegłego oceniająca mechanizm wypadku i możliwy wpływ kasku. Stopień ewentualnego przyczynienia musi wynikać z okoliczności sprawy, a nie być ustalany mechanicznie.

Przykład 3: Jazda nocą bez świateł

Rowerzysta jedzie po zmroku bez wymaganego oświetlenia i zostaje potrącony przez samochód.

Ocena: Zarzut przyczynienia może być silniejszy niż przy braku kasku – brak świateł mógł realnie wpłynąć na widoczność rowerzysty i możliwość zauważenia go przez kierowcę (art. 51 ust. 6 PRD w zw. z § 53 rozporządzenia). Mimo to konieczne jest zbadanie okoliczności: oświetlenie drogi, prędkość samochodu, zachowanie kierowcy, możliwość zauważenia rowerzysty mimo braku oświetlenia.

Przykład 4: Osoba poniżej 16 lat bez kasku po 3 czerwca 2026 r.

Dziecko (poniżej 16 lat) jedzie rowerem bez kasku i doznaje urazu głowy po wejściu w życie nowych przepisów.

Ocena: Brak kasku stanowi naruszenie art. 33 ust. 1b PRD, co wzmacnia pozycję ubezpieczyciela. Nie prowadzi to jednak do automatycznej odmowy wypłaty – przez cały czas konieczne jest wykazanie, iż brak kasku rzeczywiście zwiększył rozmiar szkody i w jakim stopniu. Należy również rozważyć, czy odpowiedzialność za brak kasku spoczywa na samym małoletnim (art. 426 k.c. – brak zdolności deliktowej do 13 lat), czy raczej na opiekunie.


Podsumowanie

Brak kasku, brak świateł albo nieostrożne zachowanie rowerzysty nie zawsze oznaczają obniżenie odszkodowania. Ubezpieczyciel musi wykazać, iż dane zachowanie miało realny, adekwatny wpływ na powstanie wypadku albo rozmiar szkody.

Najważniejsze wnioski:

  • Sam brak kasku nie przesądza o tym, iż odszkodowanie powinno być niższe – wymaga wykazania związku przyczynowego z konkretnym urazem.
  • Brak kasku może mieć znaczenie przede wszystkim przy urazach głowy, w kontekście rozmiaru szkody.
  • Od 3 czerwca 2026 r. osoby poniżej 16 lat objęte są obowiązkiem kasku na mocy art. 33 ust. 1b PRD.
  • Brak obowiązkowego oświetlenia stanowi poważniejszy argument, ponieważ może dotyczyć samego faktu powstania wypadku (naruszenie art. 51 ust. 6 PRD).
  • Procent przyczynienia nie powinien być ustalany automatycznie – wymaga zindywidualizowanej oceny zgodnie z dwuetapową metodą wypracowaną przez Sąd Najwyższy.
  • Poszkodowany ma prawo żądać uzasadnienia decyzji (art. 14 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych) i kwestionować niesłuszne obniżenie świadczenia.
  • Każdą sprawę trzeba analizować indywidualnie.

W praktyce najważniejsze pytanie nie brzmi: „czy rowerzysta zrobił coś nieprawidłowego?“, ale: „czy to konkretne zachowanie rzeczywiście miało wpływ na wypadek albo rozmiar szkody?”. Dopiero odpowiedź na to pytanie pozwala ocenić, czy obniżenie odszkodowania jest uzasadnione.


Ekspert przygotowujący artykuł:

Artur Okoń
Radca prawny / Partner
[email protected]

Chcesz dowiedzieć się, jakie działania będą najlepsze w Twojej sytuacji?

Wypełnij krótki formularz kontaktowy poniżej – odezwiemy się i bezpłatnie zaproponujemy zakres wsparcia oraz możliwe scenariusze działania.

Idź do oryginalnego materiału