Bez 50-100 zł za sam dojazd nie wezwiesz hydraulika do zepsutej toalety czy elektryka do spalonego gniazdka. Cenniki podnoszą firmy pomocy drogowej i przewoźnicy autobusowi. Piekarnia? Jeszcze się wstrzymuje. "Ja się boję, iż ludzie przestaną u nas kupować!" – słyszymy. Gdy litr paliwa przekracza 9 zł, małe firmy i ich klienci szykują się na kolejną falę podwyżek.