Najwyżej 210 szpitali powinno utrzymywać całodobową gotowość do przyjmowania pacjentów w nagłych stanach — uważa prezes NFZ Filip Nowak. Pozostałym placówkom proponuje mniej kosztowną rolę, obejmującą zabezpieczenie pilnych potrzeb mieszkańców przed przekazaniem do bardziej specjalistycznego ośrodka.