Publiczna, krzywdząca wypowiedź nie zawsze odnosi się do konkretnej osoby. Czasem jej autor przypisuje negatywne cechy całej grupie, przedstawia jej członków jako zagrożenie albo posługuje się słowami, które mogą być odbierane jako poniżające. Takie wypowiedzi często dotyczą osób LGBTQ+. Powstaje wówczas pytanie: czy osoba należąca do obrażanej społeczności może wystąpić do sądu z żądaniem odszkodowania lub przeprosin, choćby jeżeli nie została wymieniona z imienia i nazwiska? Postanowiliśmy to sprawdzić.