Przez długi czas odpowiedź nie była oczywista. Ustawa o fundacji rodzinnej nie posługuje się bowiem pojęciem licencji, ale dopuszcza prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na „udostępnianiu mienia do korzystania na innej podstawie”. Powstała zatem wątpliwość czy licencjonowanie praw własności intelektualnej mieści się w tym zakresie.
Ostatnie interpretacje podatkowe wskazują jednak, iż fiskus coraz wyraźniej akceptuje takie rozwiązania.
Skąd wzięły się wątpliwości?
Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o fundacji rodzinnej fundacja może prowadzić działalność gospodarczą w zakresie:
„najmu, dzierżawy lub udostępniania mienia do korzystania na innej podstawie”.
W przypadku nieruchomości sytuacja jest stosunkowo prosta. Fundacja może co do zasady wynajmować lokale, budynki czy grunty i osiągać z tego tytułu przychody.
Znacznie więcej wątpliwości pojawiło się w odniesieniu do praw niematerialnych. W praktyce wielu fundatorów chciałoby bowiem wnieść do fundacji prawa autorskie do książek, e-booków, audiobooków, kursów online, programów komputerowych czy znaków towarowych, a następnie udzielać licencji podmiotom trzecim.
Pojawiło się pytanie, czy taka działalność przez cały czas stanowi jedynie „udostępnianie mienia”, czy też jest już działalnością wykraczającą poza ustawowy zakres dopuszczalny dla fundacji rodzinnej.
Fiskus zaczął akceptować licencjonowanie praw
Istotnym krokiem było pojawienie się interpretacji dotyczących technologii oraz praw własności intelektualnej.
W interpretacji indywidualnej z 2 października 2023 r. (0114-KDIP2-1.4010.362.2023.2.KS) Dyrektor KIS potwierdził, iż odpłatne udzielanie licencji do technologii może stanowić formę udostępniania mienia do korzystania na innej podstawie, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o fundacji rodzinnej.
Podejście to zostało następnie rozwinięte w kolejnych interpretacjach, w tym w interpretacji z 16 marca 2026 r., sygn. 0111-KDIB1-2.4010.18.2026.1.END, w której organ zaakceptował kwalifikację przychodów licencyjnych jako przychodów osiąganych w ramach działalności dopuszczalnej dla fundacji rodzinnej.
Oznacza to, iż fundacja w pewnych stanach faktycznych może być właścicielem praw autorskich lub innych praw własności intelektualnej i czerpać przychody z ich odpłatnego udostępniania.
Czy oznacza to pełne bezpieczeństwo podatkowe?
Niekoniecznie.
Największym błędem byłoby przyjęcie, iż każda umowa licencyjna automatycznie korzysta z preferencji przewidzianych dla fundacji rodzinnych.
Pierwsze interpretacje dotyczące licencjonowania praw własności intelektualnej pokazały bowiem, iż problemem nie zawsze jest sama licencja, ale relacja pomiędzy fundacją a licencjobiorcą.
Szczególnie istotne znaczenie może mieć sytuacja, w której prawa będą wykorzystywane przez fundatora, beneficjenta lub podmiot z nimi powiązany. W takich przypadkach konieczna jest szczegółowa analiza przepisów ograniczających zakres zwolnienia podatkowego.
Dlatego oceniając bezpieczeństwo podatkowe przychodów licencyjnych, należy badać nie tylko sam przedmiot licencji, ale również strukturę całej transakcji.

Co wynika z tego dla fundatorów?
Dotychczasowa praktyka interpretacyjna pokazuje, iż licencjonowanie praw autorskich i innych praw własności intelektualnej może stanowić atrakcyjny sposób wykorzystania fundacji rodzinnej.
Nie oznacza to jednak, iż każda struktura oparta na licencjonowaniu będzie automatycznie korzystała z preferencji podatkowych. Największe znaczenie ma prawidłowe ukształtowanie relacji pomiędzy fundacją a licencjobiorcą oraz analiza, czy nie występują okoliczności wyłączające możliwość korzystania ze zwolnienia podatkowego.

5 godzin temu







