Czy sąsiad zablokuje budowę masztu 5G? NSA o obszarze oddziaływania stacji bazowej

1 godzina temu

Stan faktyczny i przebieg sprawy

Sprawa dotyczyła pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej (SBTK), udzielonego spółce przez Starostę Białostockiego w 2019 r. Inwestycja miała zostać zrealizowana na wskazanej w decyzji działce. Właścicielka innej nieruchomości wystąpiła następnie o wznowienie postępowania, domagając się uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. Jej stanowisko opierało się na twierdzeniu, iż powinna być traktowana jako strona pierwotnego postępowania inwestycyjnego. Wskazywała bowiem na możliwe oddziaływanie elektromagnetyczne stacji bazowej na należącą do niej działkę.

Wojewoda Podlaski we wznowionym postępowaniu odmówił uchylenia własnej decyzji dotyczącej pozwolenia na budowę. Organ przyjął, iż właścicielka nieruchomości nie znajdowała się w obszarze oddziaływania inwestycji, a zatem nie miała przymiotu strony w postępowaniu zakończonym decyzją budowlaną.

Skarga na tę decyzję została oddalona przez WSA w Białymstoku wyrokiem z 11.1.2024 r., II SA/Bk 748/23, Legalis. Sąd I instancji podzielił ocenę organu, iż skarżąca nie ma statusu strony

Skarżąca zaskarżyła ten wyrok w całości do NSA. Sednem sporu nie była ogólna dopuszczalność budowy stacji bazowej ani sama możliwość występowania pola elektromagnetycznego. najważniejsze było ustalenie, czy nieruchomość skarżącej pozostawała w takiej relacji do inwestycji, która kreowała po jej stronie interes prawny i status strony postępowania o pozwolenie na budowę.

Jak rozstrzygnął Sąd

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2.9.2026 r., II OSK 1076/24, Legalis, oddalił skargę kasacyjną właścicielki sąsiedniej nieruchomości. Dla wyniku sprawy kluczowa była wykładnia regulacji określających krąg stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę oraz pojęcie obszaru oddziaływania obiektu – art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy z 7.7.1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 524). NSA zaakceptował stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym stroną takiego postępowania, poza inwestorem, może być właściciel, użytkownik wieczysty albo zarządca nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu.

Sąd wyjaśnił, iż obszar ten nie jest pojęciem abstrakcyjnym ani wyłącznie faktycznym. Musi zostać ustalony z uwzględnieniem indywidualnych parametrów konkretnej inwestycji oraz przepisów odrębnych, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu terenu. Innymi słowy, dla uzyskania statusu strony nie wystarcza wykazanie, iż inwestycja może w jakikolwiek sposób oddziaływać na otoczenie. Konieczne jest ustalenie, iż jej realizacja wywołuje prawne ograniczenie sposobu korzystania lub zagospodarowania nieruchomości zainteresowanego podmiotu.

NSA wyraźnie odróżnił zatem potencjalne oddziaływanie techniczne lub faktyczne od oddziaływania relewantnego prawnie. To drugie musi przekładać się na ograniczenie wynikające z norm prawa administracyjnego. Samo subiektywne przekonanie właściciela nieruchomości sąsiedniej o istnieniu interesu prawnego nie przesądza o jego udziale w postępowaniu budowlanym.

W ocenie Sądu sąsiedztwo inwestycji nie jest samodzielną przesłanką przyznania statusu strony. Taka wykładnia chroni przed automatycznym rozszerzaniem kręgu uczestników postępowania na wszystkich właścicieli nieruchomości położonych w bliższym lub dalszym otoczeniu planowanego obiektu. Jednocześnie nie wyłącza udziału tych podmiotów, których nieruchomości rzeczywiście obejmuje obszar oddziaływania ustalony na podstawie konkretnych, mających zastosowanie ograniczeń.

W sprawie analizowano rozkład pól elektromagnetycznych wokół projektowanej stacji bazowej. Z ustaleń zaakceptowanych przez NSA wynikało, iż przy przedstawionej konfiguracji anten pola elektromagnetyczne przekraczające wskazany w uzasadnieniu poziom nie miały występować w miejscach przebywania i zamieszkiwania ludzi. Wyznaczony obszar oddziaływania stacji wynosił 40 metrów od inwestycji i obejmował działkę inwestycyjną oraz dwie wskazane działki sąsiednie.

Nieruchomość właścicielki, która złożyła skargę kasacyjną, znajdowała się natomiast znacznie dalej: granica jej działki była oddalona o około 180 metrów od inwestycji, a najbliższa zabudowa na tej działce o około 380 metrów. W tym stanie faktycznym NSA uznał, iż emisja fal elektromagnetycznych z planowanej stacji nie ograniczy prawa własności skarżącej ani możliwości zagospodarowania jej działki.

To ustalenie było decydujące. Skoro nieruchomość skarżącej nie znajdowała się w obszarze oddziaływania obiektu, właścicielce nie przysługiwał przymiot strony w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę. A skoro brakowało statusu strony, nie mogła ona skutecznie opierać wznowienia postępowania na twierdzeniu, iż została pominięta w postępowaniu zakończonym decyzją z 2019 r.

Istotne jest również zastrzeżenie NSA, iż choćby gdy obiekt budowlany wprowadza pewne ograniczenia w zagospodarowaniu terenu, nie oznacza to jeszcze niezgodności inwestycji z przepisami techniczno-budowlanymi ani niemożności uzyskania pozwolenia na budowę. Pojęcie obszaru oddziaływania obiektu służy więc przede wszystkim identyfikacji podmiotów, których interes prawny jest objęty postępowaniem, a nie automatycznemu kwestionowaniu dopuszczalności inwestycji.

Praktyczne znaczenie orzeczenia

Dla inwestorów realizujących przedsięwzięcia budowlane wyrok potwierdza znaczenie precyzyjnego określenia obszaru oddziaływania obiektu już na etapie dokumentacji projektowej. W sprawie stacji bazowej rozstrzygające okazały się konkretne dane dotyczące konfiguracji anten, rozkładu pola elektromagnetycznego, zasięgu oddziaływania oraz odległości od nieruchomości osoby skarżącej, a także znajdującej się na niej zabudowy.

Dokumentacja powinna zatem pozwalać organowi ustalić nie tylko ogólny charakter inwestycji, ale także jej parametry relewantne dla praw właścicieli nieruchomości w otoczeniu obiektu. Z perspektywy inwestora im bardziej jednoznaczne są ustalenia odnoszące się do zasięgu oddziaływania, tym łatwiej wykazać prawidłowość określenia kręgu stron postępowania.

Wyrok ma również znaczenie dla operatorów i podmiotów rozwijających infrastrukturę telekomunikacyjną. Obawy właścicieli nieruchomości sąsiadujących z inwestycją nie są same w sobie bez znaczenia społecznego, ale w postępowaniu administracyjnym muszą zostać przełożone na konkretny interes prawny. Ogólne powołanie się na możliwy wpływ pola elektromagnetycznego, badania dotyczące takich pól czy ryzyko przekroczenia norm nie zastępuje wykazania, iż dana nieruchomość znajduje się w prawnie wyznaczonym obszarze oddziaływania obiektu.

Dla właścicieli nieruchomości położonych w pobliżu inwestycji praktyczny wniosek jest odwrotny. Sam fakt, iż działka graniczy z terenem inwestycji albo znajduje się w jego otoczeniu, nie wystarczy do skutecznego żądania udziału w postępowaniu jako strona. Argumentacja powinna koncentrować się na wskazaniu konkretnego ograniczenia w zagospodarowaniu własnej nieruchomości oraz na związku tego ograniczenia z parametrami projektowanego obiektu.

W sprawach, w których inwestycja została już objęta ostateczną decyzją, ustalenie statusu strony zachowuje zasadnicze znaczenie także na etapie nadzwyczajnych trybów weryfikacji. Podmiot domagający się wznowienia postępowania z powodu pominięcia w sprawie musi w pierwszej kolejności wykazać, iż w postępowaniu zwykłym rzeczywiście przysługiwałby mu status strony. Bez spełnienia tej przesłanki nie otworzy się droga do skutecznego podważenia decyzji przez wznowienie postępowania.

Komentarz

W sprawie SBTK NSA uznał, iż nieruchomość położona poza wyznaczonym obszarem oddziaływania obiektu nie daje właścicielowi legitymacji strony. Brak tego statusu przesądził, iż niezasadne jest żądanie wznowienia postępowania zakończonego decyzją o pozwoleniu na budowę.

Jednocześnie wyrok nie przesądza, iż przy każdej inwestycji telekomunikacyjnej oddalenie od nieruchomości sąsiedniej wyklucza przyznanie właścicielowi tej nieruchomości statusu strony. Ocena zależy od indywidualnych parametrów inwestycji, ustaleń dotyczących jej oddziaływania oraz od tego, czy na podstawie adekwatnych przepisów powstaje rzeczywiste ograniczenie możliwości zagospodarowania danej nieruchomości. W tej sprawie decydujące okazały się konkretne ustalenia co do zasięgu oddziaływania stacji i położenia działki skarżącej.

Wyrok NSA z 2.9.2026 r., II OSK 1076/24, Legalis

Idź do oryginalnego materiału