Dual use – dlaczego nie wystarczy wiedzieć, iż produkt ma zastosowanie cywilne i wojskowe? W ostatnich miesiącach pojęcie dual use zrobiło zawrotną karierę. Rozwój przemysłu obronnego, inwestycje w technologie kosmiczne, sztuczną inteligencję, elektronikę czy systemy bezzałogowe sprawiły, iż coraz więcej przedsiębiorców deklaruje działalność w obszarze produktów podwójnego zastosowania. Problem polega jednak na tym, iż w debacie publicznej termin ten bywa używany w sposób całkowicie oderwany od jego rzeczywistego znaczenia prawnego.Z punktu widzenia prawa „dual use” nie jest bowiem określeniem technologicznym ani biznesowym. Jest kategorią normatywną, z którą wiążą się konkretne obowiązki administracyjne, ograniczenia eksportowe oraz odpowiedzialność przedsiębiorcy.Dual use to pojęcie zdefiniowane przez prawo. Podstawowym aktem regulującym tę materię jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/821 z 20 maja 2021 r. ustanawiające unijny system kontroli wywozu, pośrednictwa, pomocy technicznej, tranzytu i transferu produktów podwójnego zastosowania. Rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich i stanowi fundament całego europejskiego systemu kontroli eksportu.Już art. 1 wskazuje, iż przedmiotem regulacji jest nie tylko eksport, ale również pośrednictwo, pomoc techniczną, tranzyt oraz określone transfery produktów podwójnego zastosowania. Jeszcze istotniejsza jest definicja zawarta w art. 2 pkt 1 rozporządzenia, zgodnie z którą produktami podwójnego zastosowania są produkty, w tym oprogramowanie i technologie, które mogą być wykorzystywane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, a także produkty mogące służyć projektowaniu, produkcji lub stosowaniu broni jądrowej, chemicznej albo biologicznej. Już z tej definicji wynika, iż ustawodawca unijny świadomie objął regulacją nie tylko urządzenia materialne, ale również software, dokumentację technologiczną oraz know-how.Nie wszystko, co trafia do wojska, jest produktem dual use. Jeden z najczęściej spotykanych błędów polega na utożsamianiu produktów podwójnego zastosowania ze sprzętem wojskowym. Tymczasem są to dwa odrębne reżimy prawne.Uzbrojenie oraz sprzęt wojskowy podlegają odrębnym regulacjom. Natomiast produkt dual use może być z pozoru całkowicie cywilny. Zaawansowane obrabiarki CNC, określone półprzewodniki, systemy kryptograficzne, sensory, lasery, komponenty lotnicze czy specjalistyczne oprogramowanie mogą zostać objęte kontrolą właśnie dlatego, iż spełniają kryteria określone w przepisach unijnych, a nie dlatego, iż są projektowane dla wojska. Dlatego kwalifikacja produktu nie może opierać się na jego nazwie handlowej ani deklarowanym przeznaczeniu.O kwalifikacji produktu decydują przepisy, a nie marketing. W praktyce przedsiębiorcy często zakładają, iż skoro ich produkt jest wykorzystywany głównie w przemyśle cywilnym, nie podlega kontroli eksportowej. Jest to założenie ryzykowne.Podstawowym punktem odniesienia jest Załącznik I do rozporządzenia 2021/821, zawierający szczegółowy wykaz produktów podwójnego zastosowania. Lista obejmuje m.in. elektronikę, komputery, telekomunikację, technologie ochrony informacji, sensory, lasery, systemy nawigacyjne, technologie lotnicze oraz szereg innych kategorii produktów. Wykaz jest okresowo aktualizowany, aby odzwierciedlać rozwój technologii oraz ustalenia międzynarodowych reżimów kontroli eksportu, takich jak Porozumienie z Wassenaar, Grupa Dostawców Jądrowych czy Reżim Kontrolny Technologii Rakietowych. Co istotne, choćby brak produktu w wykazie nie zawsze oznacza brak obowiązków.Mechanizm „catch-all” ma praktyczne znaczenie dla przedsiębiorców. Rozporządzenie przewiduje tzw. mechanizm catch-all. Oznacza on, iż w określonych sytuacjach kontrolą mogą zostać objęte również produkty niewymienione w załączniku, o ile istnieje ryzyko ich wykorzystania m.in. w programach związanych z bronią masowego rażenia lub do określonych zastosowań wojskowych. Przedsiębiorca nie może więc ograniczyć analizy wyłącznie do sprawdzenia kodu produktu w wykazie. Konieczna jest również ocena końcowego użytkownika oraz końcowego zastosowania produktu.To właśnie dlatego w praktyce compliance coraz większego znaczenia nabiera procedura know your customer oraz analiza tzw. end-user i end-use.Dual use to nie tylko eksport. Nazwa rozporządzenia może sugerować, iż regulacja dotyczy wyłącznie wywozu towarów poza Unię Europejską. W rzeczywistości jej zakres jest znacznie szerszy.Przepisy obejmują także świadczenie usług pośrednictwa, pomoc techniczną, określone przypadki tranzytu oraz transfer technologii, również w formie elektronicznej. W praktyce oznacza to, iż obowiązki mogą powstać nie tylko przy fizycznym wysłaniu urządzenia za granicę, ale również przy przekazywaniu dokumentacji technicznej, kodu źródłowego czy specjalistycznej wiedzy. Dla przedsiębiorstw rozwijających sztuczną inteligencję, cyberbezpieczeństwo, elektronikę, technologie kosmiczne czy rozwiązania kwantowe ma to dziś znaczenie fundamentalne.Prawo unijne i krajowe tworzą jeden system. Choć rozporządzenie 2021/821 obowiązuje bezpośrednio, jego stosowanie uzupełniają przepisy krajowe. W Polsce podstawowym aktem jest ustawa z 29 listopada 2000 r. o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, określająca m.in. adekwatność organów administracji, zasady wydawania zezwoleń oraz odpowiedzialność za naruszenie obowiązujących wymogów. System krajowy pełni zatem funkcję wykonawczą wobec jednolitego systemu ustanowionego przez prawo Unii Europejskiej.Największe ryzyko pojawia się jeszcze przed uzyskaniem zezwolenia. Rosnące znaczenie sektora obronnego powoduje, iż coraz więcej przedsiębiorców po raz pierwszy styka się z regulacjami dotyczącymi produktów podwójnego zastosowania. W praktyce największe ryzyko nie wynika jednak z samej procedury uzyskania zezwolenia eksportowego.Znacznie częściej problem pojawia się wcześniej – na etapie błędnej klasyfikacji produktu, niewłaściwej identyfikacji końcowego użytkownika, braku procedur wewnętrznych lub nieprawidłowej oceny obowiązków wynikających z przepisów unijnych. Z tego względu Komisja Europejska od lat promuje wdrażanie przez przedsiębiorców Internal Compliance Programme (ICP), czyli wewnętrznych systemów zgodności wspierających prawidłowe wykonywanie obowiązków wynikających z regulacji eksportowych.Wraz z rozwojem technologii oraz wzrostem znaczenia europejskiego przemysłu obronnego zagadnienia związane z produktami podwójnego zastosowania przestają być domeną wyłącznie największych koncernów. Coraz częściej dotyczą średnich przedsiębiorstw produkujących komponenty elektroniczne, oprogramowanie, rozwiązania z zakresu AI czy zaawansowane technologie przemysłowe. Właśnie dlatego znajomość definicji „dual use” nie wystarcza. najważniejsze staje się zrozumienie całego systemu prawnego, który tę definicję wypełnia konkretnymi obowiązkami przedsiębiorcy. Autor: Jarosław ChałasPartner Zarządzający, Radca PrawnyKancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy Dowiedz się więcej: prawo nowych technologii
Dual use – dlaczego nie wystarczy wiedzieć, iż produkt ma zastosowanie cywilne i wojskowe?
Zdjęcie: Dual use – dlaczego nie wystarczy wiedzieć, że produkt ma zastosowanie cywilne i wojskowe?

2 dni temu



