Fiskus pozwolił na amortyzację mieszkań. Ale po wyroku NSA

2 godzin temu

Przedsiębiorcy już piąty rok walczą z wprowadzonym przez Polski Ład zakazem amortyzacji mieszkań i domów. I okazuje się, iż zwycięstwo jest możliwe. Na razie jednak po przejściu mozolnej sądowej drogi. I to też bez żadnej gwarancji, bo wyroki są różne.

Polski Ład zabronił

Przypomnijmy, iż amortyzacji mieszkań i domów zabronił Polski Ład. Zakaz wszedł 1.1.2022 r. Na mocy przepisów przejściowych w 2022 r. można było jeszcze naliczać odpisy od tych nieruchomości, które nabyliśmy/wybudowaliśmy do końca 2021 r. Od 2023 r. nie wolno już nic amortyzować. Tak wynika z art. 22c pkt 2 ustawy o PIT oraz art. 16c pkt 2a ustawy o CIT. Przepisy te są trochę inaczej zredagowane, skutek jest jednak ten sam: przedsiębiorcy (a także wynajmujący prywatnie, którzy zresztą i tak musieli przejść na ryczałt) nie mogą zaliczyć wydatków na nabycie domów i mieszkań do podatkowych kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne.

Skarbówka od początku nie ma wątpliwości, iż zakaz obowiązuje także tych, którzy nabyli prawo do amortyzacji przed jego wprowadzeniem. Nie przekonuje jej to, iż podatnicy powołują się Konstytucję RP. I argumentują, iż zakaz wprowadzany w czasie amortyzacji narusza zasadę ochrony praw nabytych oraz interesów w toku. Dla fiskusa przepisy są jednoznaczne, a w interpretacjach podkreśla, iż nie jest od oceny, czy regulacje są sprzeczne z Konstytucją RP.

Tak też było w sprawie, która rozpoczęła się wnioskiem o interpretację złożonym 5.4.2022 r. Wystąpił o nią przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność. W firmie wykorzystuje mieszkania, które nabył i wprowadził do ewidencji środków trwałych jeszcze przed wejściem Polskiego Ładu. Twierdzi, iż może je rozliczać w kosztach aż do momentu pełnego zamortyzowania. „Stanowisko odmienne stałoby w sprzeczności z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi” – argumentuje. Podkreśla, iż ustawodawca nie powinien zmieniać zasad rozliczenia w trakcie amortyzacji składnika majątku i powołuje się m.in. na wyroki Trybunału Konstytucyjnego.

Nic to nie dało, fiskus zgodził się na amortyzację tylko do końca 2022 r. Później już nie. Dodał też, iż kontrola zgodności aktów normatywnych z konstytucją należy do Trybunału Konstytucyjnego.

Zwycięstwo w NSA

Przedsiębiorca zaskarżył interpretację, ale WSA w Poznaniu przyznał rację fiskusowi. Jego zdaniem, urzędnicy prawidłowo kierowali się językową wykładnią przepisów.

Po stronie podatnika stanął dopiero NSA. Nie miał wątpliwości, iż ograniczenie możliwości dokonywania odpisów amortyzacyjnych stanowi naruszenie konstytucyjnych zasad ochrony praw nabytych oraz interesów w toku, a także niedziałania prawa wstecz. Amortyzacja jest bowiem przedsięwzięciem rozciągniętym w czasie pozwalającym na stopniowe odzyskanie funduszy zainwestowanych w zakup środków trwałych. Podatnik, który nabył do niej prawo przed zmianą przepisów, powinien mieć możliwość dalszego dokonywania odpisów. NSA podkreślił też, iż sąd administracyjny weryfikując legalność interpretacji może dokonać tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności. jeżeli więc podatnik zarzuca niezgodność przepisu z Konstytucją RP, sąd powinien się do tego odnieść (wyrok z 14.1.2026 r., II FSK 490/23, Legalis).

Po tym orzeczeniu fiskus nie miał wyjścia i musiał przyznać podatnikowi rację. „Za prawidłowe należy uznać Pana stanowisko przyjmujące, iż może dokonywać odpisów amortyzacyjnych od lokali mieszkalnych nabytych przed 1.1.2022 r. oraz zaliczać te odpisy amortyzacyjne do kosztów uzyskania przychodów na zasadach obowiązujących w dniu 31.12.2021 r. do momentu pełnego zamortyzowania” – czytamy w interpretacji z 3.7.2026 r. (nr 0114-KDIP2-1.4011.339.2022.8.S/KW).

Czy to przełom w sprawie amortyzacji mieszkań? – Tak, bo ta sprawa pokazuje, iż można wygrać spór z fiskusem – mówi Michał Gądek, radca prawny w kancelarii Michał Gądek i Partnerzy. Wskazuje, iż już wcześniej zdarzały się korzystne dla podatników wyroki, ale na poziomie wojewódzkich sądów administracyjnych i była to zdecydowana mniejszość. Także NSA stawał po stronie skarbówki.

Są rozbieżności

– Teraz jest nadzieja na zmianę linii orzeczniczej – podkreśla Michał Gądek. Aczkolwiek niepewna, bo wyroki są ciągle różne. Przykładowo, tydzień po wydaniu opisanego orzeczenia NSA znów przyznał rację fiskusowi (wyrok z 21.1.2026 r., II FSK 570/23, Legalis).

– Skoro są rozbieżności w orzecznictwie, to wątpliwości powinny być rozstrzygnięte w uchwale siedmiu sędziów NSA. A najlepiej jakby sprawą zajął się Trybunał Konstytucyjny i orzekł, czy przepisy są zgodne z Konstytucją – mówi Michał Gądek. Jego zdaniem, zakaz amortyzacji to niedopuszczalna zmiana reguł w trakcie gry. – Ci, którzy zainwestowali w mieszkania i zakładali, iż będą mogli je w całości zamortyzować, zostali tego prawa pozbawieni. Oprócz naruszenia konstytucyjnych zasad oznacza to zwykły brak szacunku dla podatników – podsumowuje Michał Gądek.

Idź do oryginalnego materiału