HTA dla wyrobów medycznych. Certyfikat CE to nie koniec drogi

3 dni temu
Zdjęcie: HTA dla wyrobów medycznych


Certyfikat CE to nie koniec drogi. Dlaczego producent powinien projektować evidence także z myślą o HTA? HTA dla wyrobów medycznych. Certyfikat CE to nie koniec drogi.Producent wyrobu medycznego przez kilka lat prowadzi prace R&D, przygotowuje dokumentację techniczną, generuje dane kliniczne i przechodzi ocenę zgodności. Otrzymuje możliwość oznaczenia produktu znakiem CE. Z regulacyjnego punktu widzenia osiągnął jeden z najważniejszych etapów projektu. Z biznesowego – droga może dopiero się zaczynać. Możliwość legalnego wprowadzenia wyrobu na rynek nie oznacza bowiem jeszcze, iż system ochrony zdrowia będzie chciał za niego zapłacić. Nie przesądza również, iż szpital, płatnik czy podmiot dokonujący oceny technologii medycznych uzna przewagę nowego rozwiązania nad dotychczas stosowanym standardem. I właśnie dlatego coraz większym błędem może być projektowanie strategii evidence wyłącznie z myślą o uzyskaniu CE. Dwa różne pytania MDR odpowiada przede wszystkim na pytanie, czy wyrób spełnia wymagania pozwalające na jego legalne wprowadzenie do obrotu i używania w Unii Europejskiej. HTA stawia inne pytanie. Nie wystarczy ustalić, czy technologia działa i jest bezpieczna. Trzeba ocenić jej względną skuteczność kliniczną i bezpieczeństwo w porównaniu z istniejącymi alternatywami, a na poziomie krajowym również inne elementy istotne dla decyzji dotyczących finansowania czy wykorzystania technologii. Różnica wydaje się subtelna, ale z perspektywy producenta jest fundamentalna. Można bowiem wygenerować wystarczający materiał kliniczny dla procesu regulacyjnego, a następnie odkryć, iż nie odpowiada on na pytania, które są najważniejsze dla HTA. Wtedy problem pojawia się za późno. Evidence powstaje znacznie wcześniej niż wniosek Dane kliniczne nie powstają na żądanie. Trzeba zaprojektować badanie, dobrać populację, punkty końcowe, comparator, okres obserwacji i sposób analizy. o ile przedsiębiorstwo podejmuje te decyzje wyłącznie z perspektywy MDR, może zbudować dowody wystarczające dla wykazania bezpieczeństwa i działania wyrobu, ale mniej przydatne dla późniejszej oceny jego względnej wartości klinicznej. HTA może być zainteresowane innym comparatorem. Innymi punktami końcowymi. Inną populacją. Innym okresem obserwacji. Nie jest to problem, który dział Market Access może łatwo naprawić po zakończeniu badań. Projekt evidence został już wykonany. Dlatego decyzja dotycząca późniejszego dostępu rynkowego może w rzeczywistości zapadać kilka lat wcześniej – przy stole, przy którym siedzą R&D, Clinical i Regulatory Affairs. Nowe europejskie ramy HTA zwiększają znaczenie tego problemu Rozporządzenie (UE) 2021/2282 w sprawie oceny technologii medycznych jest stosowane od 12 stycznia 2025 r. i tworzy na poziomie Unii m.in. mechanizmy wspólnych ocen klinicznych – Joint Clinical Assessments – oraz wspólnych konsultacji naukowych – Joint Scientific Consultations. W przypadku wyrobów medycznych system nie oznacza, iż każdy produkt posiadający CE automatycznie przechodzi europejską JCA. Zakres jest znacznie bardziej precyzyjny. Do wspólnej oceny mogą zostać wybrane określone wyroby klasy IIb lub III, które przeszły odpowiednią procedurę konsultacji panelu ekspertów, oraz określone wyroby IVD klasy D. Przy wyborze bierze się pod uwagę m.in. niezaspokojone potrzeby medyczne, innowacyjność, potencjalny wpływ na pacjentów i system ochrony zdrowia, wymiar transgraniczny, a choćby wykorzystanie systemu opartego na AI lub machine learning. W 2026 r. europejska Grupa Koordynacyjna HTA planuje rozpoczęcie wspólnych ocen klinicznych wybranych wyrobów medycznych. To oznacza, iż HTA coraz wyraźniej wchodzi do europejskiego lifecycle innowacyjnego wyrobu. Najciekawsze narzędzie pojawia się jednak przed oceną Z punktu widzenia producenta szczególnie interesujące są Joint Scientific Consultations. Ich sens jest prosty: producent może na odpowiednio wczesnym etapie uzyskać konsultację dotyczącą planowanych badań klinicznych i potrzeb dowodowych istotnych dla późniejszej Joint Clinical Assessment. To bardzo ważna zmiana filozofii. Zamiast dowiedzieć się po zakończeniu programu klinicznego, iż wygenerowane dane nie odpowiadają potrzebom HTA, można próbować zidentyfikować problem jeszcze wtedy, gdy projekt badań można zmienić. W 2026 r. JSC są oferowane również producentom wyrobów medycznych. Komisja opublikowała szczegółowe procedury i formularze, a wnioski składane są w określonych oknach poprzez europejską platformę HTA. Nie oznacza to oczywiście, iż każdy producent powinien automatycznie występować o JSC. Oznacza natomiast, iż planowanie evidence z perspektywy późniejszego HTA staje się realną możliwością regulacyjno-strategiczną, a nie tylko dobrą praktyką. CE i HTA nie powinny być dwoma osobnymi projektami W wielu organizacjach naturalny podział odpowiedzialności sprzyja myśleniu etapami. R&D tworzy produkt. Regulatory Affairs prowadzi go do CE. Clinical generuje wymagane dane. Market Access zaczyna zajmować się refundacją i dostępem do systemu. Taki model organizacyjny jest zrozumiały, ale może prowadzić do bardzo kosztownego błędu. o ile Market Access pojawia się dopiero wtedy, gdy produkt i program kliniczny są już ukształtowane, może nie mieć możliwości uzyskania danych, których potrzebuje. Dlatego w przypadku technologii, dla których finansowanie publiczne lub decyzje instytucjonalnych nabywców mają istotne znaczenie, pytania HTA powinny pojawiać się znacznie wcześniej. Nie po CE. Na etapie projektowania strategii klinicznej.Comparator może zdecydować o wartości badaniaDobrym przykładem jest wybór technologii porównawczej. Dla wykazania bezpieczeństwa i działania produktu określony comparator może być wystarczający z perspektywy regulacyjnej. Organ HTA może jednak chcieć wiedzieć, czy nowy wyrób daje przewagę nad rozwiązaniem, które rzeczywiście stanowi standard postępowania w systemie ochrony zdrowia. o ile badanie zostało zaprojektowane inaczej, producent może mieć bardzo dobre dane, które odpowiadają na niewłaściwe pytanie. Podobnie jest z punktami końcowymi. Parametr techniczny może bardzo dobrze wykazywać działanie wyrobu. Nie musi jednak przekładać się na wynik kliniczny uznany za istotny z perspektywy pacjenta lub płatnika. Różnica między regulatory evidence i market-access evidence może więc zdecydować o komercyjnym sukcesie produktu. Koszt błędu rośnie wraz z rozwojem projektu Na początku programu R&D zmiana projektu badania może być stosunkowo tania. Po rekrutacji pacjentów staje się trudniejsza. Po zakończeniu badania może być niemożliwa bez przeprowadzenia kolejnego. To oznacza, iż koszt nieuwzględnienia potrzeb HTA rośnie z każdym etapem rozwoju produktu. Z punktu widzenia zarządu jest to klasyczny problem zarządzania ryzykiem inwestycyjnym. Firma może wydać miliony euro na rozwój technologii, osiągnąć sukces regulacyjny i dopiero później odkryć, iż nie stworzyła wystarczającego uzasadnienia dla jej szerokiego finansowania i wykorzystania. Certyfikat CE nie naprawi takiej luki dowodowej.Szczególne znaczenie dla AI i nowych technologiiEuropejskie przepisy HTA pokazują również, w jakim kierunku może rozwijać się ocena nowych wyrobów. Jednym z kryteriów wyboru wyrobów do JCA jest wykorzystanie systemu opartego na sztucznej inteligencji, machine learning lub algorytmach. To nie jest przypadek. W przypadku nowych technologii problem dowodowy jest szczególnie trudny. Produkt może gwałtownie się zmieniać, jego skuteczność może zależeć od jakości danych, sposobu wdrożenia i środowiska klinicznego, a klasyczne modele badań nie zawsze dobrze odpowiadają jego charakterowi. Tym

Idź do oryginalnego materiału