IKONOWICZ: Ofiary popularnej franczyzy

3 godzin temu

Dlaczego ludzie tego nie rzucą, skoro czują, iż są oszukiwani przez korporację? Bo boją się długu, z którym wyjdą. Mechanizm polega na tym, iż utarg muszą co dzień odprowadzać do kasy korporacji, a spłata VAT-u obciąża konto tych, którzy sklep prowadzą. To są głównie długi podatkowe, bo zrzucają obowiązek podatkowy na ajentów, a korporacja unika płacenia podatku.

Sieć oszukuje ich, manipulując cenami. Potrafi zmieniać ceny towarów online kilka razy dziennie. Nic tu nie jest przejrzyste. Na koniec miesiąca dostają wprawdzie jakieś pieniądze, ale w żaden sposób nie są one powiązane z wielkością utargu. Twierdzą, iż 11 tysięcy sklepów z zielonym logo działa w taki sposób, iż franczyzobiorcy tracą, a korporacja zarabia krocie i wywozi zyski za granicę.

Funkcjonariusze korporacji radzą, żeby oszczędzać na zamknięcie. Z tego by wynikało, iż nie zakłada się, iż ktoś zakończy działalność z zyskiem. Zawsze trzeba dokładać. Taki system. Mami się ludzi, iż będą zarabiać po 30 000 zł miesięcznie. I faktycznie dostają takie kwoty, ale większość to dług, a nie zysk. Kategoria zysku w ogóle się w sprawozdawczości nie pojawia.

Tylko jedna osoba spośród naszych rozmówców nie wyszła z działalności w sklepie z potężnymi długami. jeżeli pani Małgosia z jakimś bilansem, rachunkiem czy innym dokumentem księgowym się nie zgadzała albo po prostu był dla niej niezrozumiały, odsyłała takie dokumenty bez podpisu. Nie było więc dokumentów przez nią podpisanych, które dawały podstawy do egzekwowania od niej fikcyjnych, fabrykowanych przez korporację długów.

Mężczyzna po pięćdziesiątce po 13 latach zamknął lokal z kilkudziesięciotysięcznym długiem. Do końca nie wiedział, ile będzie winien Skarbowi Państwa i korporacji. Tracą franczyzobiorcy, traci państwo, bo bankruci nie są w stanie spłacać w porę zaległości w podatku VAT. Na rynku działa wciąż 11 tysięcy potencjalnych bankrutów. W Sejmie komisja pracuje nad zmianą prawa.

Idź do oryginalnego materiału