Jak (nie)współpracować z Prezesem UOKiK? Błędy przedsiębiorców, które mogą kosztować miliony

traple.pl 1 dzień temu

Organy antymonopolowe, w tym Prezes UOKiK, dysponują szerokimi uprawnieniami do pozyskiwania informacji w toku prowadzonych postępowań – od pisemnych wezwań, przez kontrole, po niezapowiedziane przeszukania (tzw. dawn raids). Każde z tych działań wiąże się z obowiązkiem współpracy po stronie przedsiębiorcy. Za brak odpowiedzi na wezwanie, spóźnione złożenie wyjaśnień lub przekazanie nieprawdziwych danych organ może nałożyć karę sięgającą do 3 proc. rocznego obrotu z roku poprzedzającego wydanie decyzji1. O tym, jak kosztowne może okazać się ignorowanie takiej korespondencji, przekonała się niedawno szwajcarska spółka Beliani (PL) GmbH (właściciel sklepu beliani.pl).

Prezes UOKiK prowadził postępowanie wyjaśniające, w ramach którego badał prawidłowość prezentowania cen i obniżek oraz stosowanie tzw. dark patterns na stronie sklepu. Aby ustalić stan faktyczny, organ dwukrotnie wezwał spółkę do złożenia wyjaśnień. Ze względu na brak reakcji na te wezwania, Prezes UOKiK wystąpił kolejno do polskich spółek, które uznał za powiązane osobowo i kapitałowo ze szwajcarskim podmiotem. Wyjaśniły one, iż nie posiadają umocowania do reprezentowania tej spółki, ale potwierdziły znany organowi adres korespondencyjny. Mimo iż pisma pod tym adresem były przez Beliani odbierane, odpowiedź na wezwania nie została udzielona do dnia wydania decyzji.

W ocenie Prezesa UOKiK, działanie spółki było jednoznacznie nakierowane na uniemożliwienie poczynienia ustaleń w sprawie. Organ antymonopolowy podkreślił, iż żądanie udzielenia informacji ma charakter wiążący. Zdaniem organu, przedsiębiorca nie ma prawa odmówić przekazania informacji czy dokumentów, powołując się na subiektywne przekonanie, iż nie są one niezbędne. Ocena przydatności dowodów dla sprawy leży bowiem po stronie Prezesa UOKiK.

Konsekwencje braku współpracy okazały się dla spółki wyjątkowo dotkliwe. Organ zastosował maksymalny ustawowy limit kary kwotowej. Na szwajcarską spółkę nałożono sankcję w wysokości aż 2 mln euro (ok. 8,5 mln zł)2. Podstawą wydania decyzji był przede wszystkim brak współpracy spółki z organem, a także brak możliwości ustalenia wysokości osiągniętego przez nią obrotu. Co istotne, kara ta została wymierzona wyłącznie za utrudnianie czynności organowi, niezależnie od oceny schematy samych praktyk marketingowych i sposobu prezentowania cen. Ewentualne wykazanie naruszeń w tym obszarze w dalszym biegu sprawy może bowiem skutkować nałożeniem kolejnych, odrębnych sankcji finansowych.

Jak uniknąć kar za brak współpracy?

Brak odpowiedzi na pisma z UOKiK może okazać się kosztownym błędem. Dotyczy to także przedsiębiorców, którzy nie są stroną danego postępowania, ale jedynie zostali wezwani do złożenia wyjaśnień. Prowadzenie działalności w Polsce lub samo kierowanie oferty do polskich konsumentów wystarczy, by podlegać jurysdykcji polskiego regulatora, niezależnie od siedziby spółki. W efekcie każde wezwanie organu wymaga natychmiastowej reakcji oraz rzetelnej i jasnej odpowiedzi.

Idź do oryginalnego materiału