Kilkanaście kamer działających przez całą dobę stało się źródłem poważnego konfliktu między sąsiadami. Sprawą zajął się Urząd Ochrony Danych Osobowych, a właściciel monitoringu ostatecznie dostał do zapłaty ponad 26 tys. zł. najważniejsze okazało się to, co znajdowało się w zasięgu kamer i jak właściciel zareagował na decyzję UODO.