Kontrola rodzicielska weszła do Spotify, co ogranicza i na co musisz uważać?

2 dni temu

Spotify to kolejna platforma, która wprowadza tryb nadzoru rodzicielskiego. Umożliwia dodanie bezpłatnego konta
dla dziecka poniżej 16. roku, a w nim: brak możliwości podglądu playlist rodziców, oddzielne rekomendacje i możliwość ograniczenia dostępu do treści oznaczonych jako nieprzyzwoite. W zamian konto jest bezpłatne i posiada standardowe limity pomijania utworów, losowe odtwarzanie i reklamy. Utworzenie go, może wymagać dodania skanu dokumentu przekazywanego do firmy trzeciej.


Na temat zaostrzeń związanych z funkcjonalnościami kontroli rodzicielskiej pisałem już, gdy swoją premierę miały nowa koncepcja aplikacji Screen Time i funkcjonalności Apple Permission Kit. Więcej na temat kontroli rodzicielskiej na urządzeniach iOS dowiesz się tutaj.

Wróćmy jednak do Spotify. Z powiadomienia mailowego możemy dowiedzieć się, iż możemy tworzyć tzw. „konta zarządzane” dla dzieci poniżej 16 roku życia. Sprawdziłem, co faktycznie się za tym kryje. Przechodząc proces rejestracji nowego konta, mamy kilka kroków, które nazwałbym dosyć standardowymi. Dodajemy nazwę użytkownika, podajemy datę urodzenia i odklikujemy wszystkie zgody. Pojawia nam się kod QR, który po zeskanowaniu na telefonie lub tablecie od razu uruchomi aplikację Spotify i zaloguje nasze dziecko do nowo utworzonego konta.

Nowy użytkownik z funkcją kontroli rodzicielskiej dostaje konto pozbawione wszystkich funkcji konta premium. To oznacza limity przewijania utworów, losowe odtwarzanie, brak możliwości ich pobierania i oczywiście reklamy. jeżeli są dostępne miejsca w ramach pakietu Family, nowy użytkownik może dostać funkcje konta Premium, ale tego dowiemy się dopiero z polityki prywatności, a więcej o niej w następnym akapicie.

Sprawdźmy polityki prywatności

Tutaj zaczyna się ciekawie. Jak czytamy: „Funkcje kontroli rodzicielskiej obejmujące m.in. treści nieprzyzwoite, materiały wideo, określonych wykonawców lub konkretne utwory.” A ponadto:
– Własne konta i własne rekomendacje muzyczne
– Musisz zalogować się w imieniu młodego słuchacza, ale nie będzie miał on dostępu do Twojego konta Spotify
– Profile, których nie mogą wyszukiwać ani obserwować inni użytkownicy
– Brak zakupów w aplikacji
– Dostępność na telefonach, tabletach i głośnikach

Spotify zastrzega sobie możliwość zażądania zdjęcia dokumentu tożsamości (paszportu, prawa jazdy lub dowodu osobistego). Taki skan dokumentu jest weryfikowany przez partnera Yoti. To brytyjska spółka specjalizująca się w technologii weryfikacji wieku i dokumentów, posiada choćby kilka patentów.


Spotify skanuje mój paszport – co dalej się z nim dzieje?

Na podstronie „centrum ochrony prywatności i bezpieczeństwa” (link) możemy przeczytać, że: „Yoti usunie wszystkie dane użytkownika.”

W marcu 2026r. Hiszpański odpowiednik naszego UODO nałożył na Yoti karę w wysokości 950 000 euro. Uznano, iż Yoti przetwarzało dane biometryczne niezgodnie z przepisami.

Przede wszystkim chodziło o zbyt długie przechowywanie danych, które miały być usuwane od razu po weryfikacji. W dużym skrócie, aby przejść proces weryfikacji należało podać więcej danych niż było to rzeczywiście potrzebne. Regulator również zwrócił uwagę na politykę korzystania z usługi na zasadzie „możesz zaakceptować lub się zgodzić”. Finalnie użytkownik końcowy był zmuszony przystać na warunki Yoti. Do sprawy odniósł się również Robin Tombs, CEO Yoti, w swoim wpisie na firmowym blogu. Pomimo odwołania się, Yoti zaprzestało swojej usługi Digital ID na rynku hiszpańskim.

Po co to wszystko, jeżeli weryfikacja może się odbyć dzięki karty kredytowej lub debetowej przypisanej do konta premium?

Jak działa filtrowanie nieprzyzwoitych treści na Spotify?

Ta funkcja może być włączona odgórnie w ramach konta rodzicielskiego lub manualnie na każdym koncie. Spotify nie nadaje tych kategorii samodzielnie. W momencie publikacji utworu przez właściciela praw autorskich (nie, nie artystę) istnieje możliwość oznaczenia utworu jako „Explicit”, czyli zawierającego wulgaryzmy. Zostaje więc to wyłącznie w dobrej gestii dystrybutora, który przekazuje utwory do Spotify. Na chwilę publikacji, tego tekstu, nie udało mi się znaleźć przypadku, gdy brak oznaczenia skutkował demonetyzacją lub usunięciem utworu. Spotify pozostawia natomiast furtkę z formularzem kontaktowym, gdzie można zgłaszać utwory, które powinny zostać oznaczone jako „Explicit”. Identycznie działa to w przypadku podcastów.

Dashboard funkcjonalności kontroli rodzicielskiej
Idź do oryginalnego materiału