To miał być wymarzony urlop nad jeziorem Garda we Włoszech. Dziecko zostało z dziadkami, noclegi dopięte na ostatni guzik, tylko jechać i cieszyć się życiem. Nic nie zapowiadało katastrofy, która nastąpiła tuż przed wylotem. A wszystko to przez nieznajomość przepisów i przekonanie, iż aplikacja w telefonie wystarczy.