Lewiatan sprzeciwia się podwyżce CIT i ograniczeniu ryczałtu

lewiatan.org 1 godzina temu
Zdjęcie: przemek 14


Projekt zmian w podatkach dochodowych, oznaczony numerem UD458 w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, oprócz modyfikacji progów podatkowych dla osób o średnich dochodach, zakłada podwyższenie stawki podatku CIT z 19% do 22% dla podatników osiągających przychody przekraczające 50 mln euro, objęcie wyższą stawką także mniejszych firm, które należą do grup kapitałowych oraz ograniczenie dostępności ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Zmiany te mają wejść w życie już od 2027 r., czyli bez odpowiedniego vacatio legis.

Podwyższenie stawki CIT dla firm z przychodami ponad 50 mln euro osłabi inwestycje i konkurencyjność gospodarki

Przyjęte w projekcie kryterium przychodowe (50 mln euro) nie odzwierciedla rzeczywistej zdolności zarobkowej przedsiębiorstw. Wysokie obroty nie są równoznaczne z wysoką rentownością ani osiąganiem ponadprzeciętnych zysków. Dotyczy to szczególnie podmiotów działających w branżach niskomarżowych lub wymagających znacznych nakładów kapitałowych. Podwyższenie stawki CIT z 19% do 22% oznacza nominalnie wzrost o 3 punkty procentowe, ale faktycznie zwiększa obciążenie podatkowe o blisko 16%.

– Bezpośrednią konsekwencją tak istotnej podwyżki podatku CIT będzie zmniejszenie zysków pozostających w przedsiębiorstwach oraz ograniczenie środków przeznaczanych na inwestycje, w szczególności na innowacje, badania i rozwój, cyfryzację, rozwój kompetencji, zatrudnienie i transformację energetyczną. Skutki te mogą być szczególnie dotkliwe w przypadku wieloletnich projektów dekarbonizacyjnych, których finansowanie i harmonogramy zostały opracowane przy założeniu utrzymania obecnych zasad podatkowych. Zmniejszenie dostępności środków własnych będzie wymagało zwiększenia finansowania zewnętrznego, co podniesie koszty inwestycji oraz może prowadzić do ich ograniczenia albo przesunięcia w czasie – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan.

Wzrost obciążeń może również wywołać presję na redukcję kosztów, w tym ograniczenie zatrudnienia oraz zamówień kierowanych do dostawców i podwykonawców, którymi są często małe, lokalne przedsiębiorstwa. Nie można także wykluczyć przeniesienia części dodatkowych kosztów na ceny produktów i usług. Reforma może więc pośrednio obciążyć konsumentów, mimo iż jednym z jej deklarowanych celów jest sfinansowanie niewielkiego obniżenia obciążeń w podatku PIT dla osób o średnich dochodach.

Wyższa stawka CIT osłabi atrakcyjność Polski jako miejsca lokalizacji nowych inwestycji. W warunkach regionalnej konkurencji o kapitał, rosnących kosztów pracy i energii oraz niestabilności regulacyjnej kolejne zwiększenie obciążeń może skłaniać przedsiębiorców do wybierania państw oferujących bardziej przewidywalne i konkurencyjne warunki. W rezultacie zakładany wzrost dochodów budżetowych może okazać się niższy od oczekiwanego, a w dłuższej perspektywie ograniczenie inwestycji może prowadzić do zmniejszenia przyszłej bazy podatkowej i wpływów podatkowych.

Nieproporcjonalne objęcie stawką 22% jednostek należących do grup kapitałowych

Projekt przewiduje stosowanie stawki 22% także wobec jednostek składowych grup krajowych i międzynarodowych objętych przepisami o opodatkowaniu wyrównawczym, niezależnie od tego, czy konkretna jednostka przekracza próg 50 mln euro przychodu. Oznacza to, iż podwyższona stawka mogłaby objąć również małych podatników korzystających w tej chwili ze stawki 9%. W ich przypadku obciążenie wzrosłoby o 13 punktów procentowych, czyli o prawie 145%.

Samo uczestnictwo w dużej grupie nie świadczy o wysokiej rentowności ani zwiększonej zdolności płatniczej konkretnej spółki. W grupach funkcjonują podmioty o niewielkiej skali działalności, jednostki pomocnicze, spółki na wczesnym etapie rozwoju oraz spółki celowe tworzone dla realizacji inwestycji infrastrukturalnych, rozwojowych lub związanych z odnawialnymi źródłami energii. Przypisanie im zwiększonej zdolności ekonomicznej wyłącznie z powodu połączeń kapitałowych stanowi swoiste domniemanie „zamożności przez afiliację”, które nie odpowiada rzeczywistej sytuacji podatnika.

Regulacja może również naruszać konstytucyjne zasady równości wobec prawa oraz równego i sprawiedliwego ponoszenia ciężarów publicznych. Dwaj przedsiębiorcy działający w tej samej branży, osiągający podobne przychody i prowadzący działalność na zbliżoną skalę mogliby podlegać stawkom 22% i 19% albo 9% wyłącznie ze względu na strukturę właścicielską jednego z nich. Kryterium to nie pozostaje w dostatecznym związku z rzeczywistą sytuacją ekonomiczną podatnika ani z deklarowanym celem regulacji.

Nietrafna jest także próba sformułowania przepisu, zapobiegającego dzieleniu firm, aby uniknąć wyższego opodatkowania. Przepis nie tylko nie uzależnia zastosowania stawki 22% od wystąpienia reorganizacji mającej na celu uniknięcie progu przychodowego, ani od braku gospodarczego uzasadnienia struktury grupy, to w dodatku obejmuje automatycznie wszystkie wskazane jednostki, w tym podmioty działające od wielu lat w strukturach posiadających pełne uzasadnienie biznesowe, regulacyjne lub organizacyjne. Nie przeciwdziała zatem konkretnemu nadużyciu, ale ustanawia powszechną konsekwencję podatkową samej przynależności do grupy.

Nadmierne ograniczenie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych

Obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro istotnie ograniczy dostęp do prostej i przewidywalnej formy opodatkowania. Przedsiębiorcy, którzy utracą prawo do ryczałtu, zostaną zmuszeni do szybkiej zmiany zasad rozliczeń, mimo iż ich modele biznesowe, zobowiązania oraz rentowność zostały skalkulowane przy uwzględnieniu dotychczasowej formy opodatkowania. Dodatkowym problemem jest to, iż podatnicy ryczałtowi nie prowadzą pełnej dokumentacji kosztów, co po przejściu na zasady ogólne może prowadzić do sztucznego zawyżenia podstawy opodatkowania.

Szczególnie nieproporcjonalna jest proponowana stawka 17% dla podatników osiągających przychody powyżej 300 tys. euro. W działalności handlowej byłaby ona niemal sześciokrotnie wyższa od podstawowej stawki 3%. Ponieważ podstawą opodatkowania jest przychód, a nie dochód, obciążenie według stawki 17% może wielokrotnie przewyższyć faktycznie uzyskany dochód. Rozwiązanie ma charakter sankcyjny, mimo iż już samo przekroczenie limitu, obarczone jest sankcją utraty prawa do ryczałtu od kolejnego roku.

Brak odpowiedniego vacatio legis

Planowane wejście ustawy w życie 1 stycznia 2027 r. nie zapewnia przedsiębiorcom czasu niezbędnego do dostosowania modeli finansowych, procedur, struktur organizacyjnych i systemów informatycznych. Zgodnie z danymi podatnymi w ocenie skutków regulacji aż 1,2 mln płatników będzie musiało dostosować systemy, w szczególności kadrowo-płacowe, do nowych stawek PIT. Kilkutygodniowy okres pomiędzy ogłoszeniem ustawy a jej wejściem w życie może uniemożliwić terminowe wdrożenie wymaganych zmian. Tak krótki okres dostosowawczy narusza zasadę zaufania do państwa i stanowionego prawa oraz zasadę ochrony interesów w toku. Jest także sprzeczny z deklaracją zapewnienia co najmniej sześciomiesięcznego vacatio legis dla niekorzystnych zmian podatkowych. Ze względu na skalę zmian oraz doniosłe skutki finansowe projektowanych rozwiązań adekwatny byłby co najmniej dwuletni okres przejściowy, a w razie kontynuowania prac absolutnym minimum powinno być sześć miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy.

– Projektowane rozwiązania mogą istotnie obniżyć zdolność przedsiębiorstw do inwestowania, osłabić innowacyjność i transformację energetyczną, pogorszyć konkurencyjność Polski oraz zwiększyć niepewność prowadzenia działalności gospodarczej. Zamiast poprawić sytuację osób osiągających średnie dochody, mogą spowodować ograniczenie liczby dobrze płatnych miejsc pracy. Apelujemy o odstąpienie od wprowadzenia podwyżki podatku CIT oraz ograniczeń w stosowaniu ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych – dodaje Przemysław Pruszyński.

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału