Lider klubu parlamentarnego Unii Europejskiej Frei proponuje obniżenie podatku VAT na paliwo

5 godzin temu

Thorsten Frei (53 lata, CDU), przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU , nie popiera podatku od zysków dla koncernów naftowych, którego domaga się SPD. Choć zgadza się, iż koncerny naftowe czerpią ogromne zyski z kryzysu, Frei powiedział w programie „Frühstart” stacji RTL i n-tv, iż najważniejsze jest nie to, czego można by sobie życzyć, ale jakie środki mogą przynieść szybką ulgę. „Jeśli jakieś narzędzie nie działa, to nie jest ono wykonalne” – powiedział. Zapytany, czy w związku z tym podatek nie zostanie wprowadzony w CDU/CSU, Frei odpowiedział: „Nie sądzę, żeby to miało miejsce w tej chwili”.

Po pierwsze, korporacje zarabiały głównie poza Niemcami, powiedział polityk CDU. Po drugie, nie było jasne, co dokładnie stanowi nadwyżkę zysku i jaka powinna być podstawa opodatkowania. Podatek od nadwyżki zysku od 2022 roku został wstrzymany, a postępowania sądowe w tej sprawie wciąż trwają, powiedział Frei. „Dlatego moim zdaniem nie jest to rozwiązanie, które działałoby dobrze, niezawodnie i szybko”.

Zniżki na paliwo czy obniżka podatku VAT – CDU wciąż rozważa różne opcje.

Rozważa on obniżenie podatku VAT na benzynę i olej napędowy. Alternatywnie, możliwe byłoby również ponowne wprowadzenie ulgi na paliwo. Państwo czerpie zyski z wzrastających cen ropy naftowej i sprzedaży, ponieważ są one objęte jeszcze wyższym podatkiem VAT, powiedział Frei. „Zwrócenie części tych korzyści i pobieranie tylko 7% VAT zamiast 19% byłoby zatem oczywistym rozwiązaniem”.

Jego kolega z partii, Dennis Radtke (47), przewodniczący związkowego skrzydła CDU, CDA, idzie znacznie dalej . W obliczu gwałtownie wzrastających cen paliw, Radtke, podobnie jak przed nim federalna minister gospodarki Katherina Reiche (53, CDU), opowiadał się za bezpośrednimi wypłatami dla gospodarstw domowych o niskich dochodach. „Bezpośrednie wypłaty dla osób o niskich i średnich dochodach są słuszne, jeżeli są realizowane gwałtownie i bez biurokracji” – powiedział Radtke gazetom Funke Media Group.

Propozycja jest zgodna z poglądami rzeczników praw konsumentów, którzy również sugerują ukierunkowaną pomoc dla gospodarstw domowych o niskich dochodach zamiast nowej zniżki na paliwo. Co więcej, „konsumenci od kilku miesięcy cierpią z powodu wysokich cen w różnych dziedzinach życia” – powiedziała Ramona Pop (48), przewodnicząca Federalnego Związku Niemieckich Organizacji Konsumenckich (VZBV), w rozmowie z „Neue Osnabrücker Zeitung”. „Skupienie się wyłącznie na obniżce cen paliw nie może być rozwiązaniem”.

„Potrzebna jest ulga dla ludzi, którzy ledwo radzą sobie z wysokimi kosztami energii” – powiedział Pop. Co więcej, rząd federalny musi długoterminowo i kompleksowo przeanalizować rozwój kosztów utrzymania.

Skupienie się na gospodarstwach domowych w potrzebie

We wtorek kanclerz Friedrich Merz (70, CDU) ogłosił rządowe środki mające na celu walkę z wysokimi cenami paliw. Przewodniczący CDU powiedział na konferencji branżowej BGA w Berlinie, iż dla wielu osób, które codziennie korzystają z samochodów, osiągnięty został punkt krytyczny. Konkretne środki nie zostały jeszcze jednak określone.

Minister gospodarki Reiche proponował wcześniej zapewnienie wsparcia ukierunkowanego dla określonych grup ludności poprzez mechanizm płatności bezpośrednich. Radtke uważa jednak, iż to niewystarczające. Państwo nie powinno po prostu płacić rachunku, który wystawiają mu firmy naftowe. „Jeśli ceny na stacjach benzynowych wahają się znacznie bardziej niż koszty zakupu, należy wyjaśnić, kto korzysta na kryzysie i jakie zyski generuje”.

Według Radtkego, trudno byłoby wytłumaczyć ludziom, iż państwo wydaje miliardy na ulgi podatkowe, podczas gdy „zyski korporacji przez cały czas napływają”. Dlatego niezbędna jest pomoc ukierunkowana, surowsza kontrola cen i udział w zyskach tych, którzy czerpią zyski z kryzysu. „Ostatecznie podatnicy nie powinni płacić rachunku za ulgi podatkowe, podczas gdy koncerny naftowe zwiększają swoje marże zysku”.

Argumenty przemawiają za wprowadzeniem ryczałtowego dodatku energetycznego w wysokości 250 euro na osobę.

Zieloni uważają, iż ryczałtowy dodatek energetyczny w wysokości 250 euro na osobę to adekwatne rozwiązanie. Wynika to z planu działania partii, z którym zapoznała się niemiecka stacja wydawnicza.

Katharina Dröge (42) , współprzewodnicząca frakcji parlamentarnej Partii Zielonych, uważa, iż ​​natychmiastowe obniżenie podatku od energii elektrycznej i podatku od zysków spółek naftowych byłoby lepszym rozwiązaniem. „Najwyższy czas na podatek od zysków spółek naftowych”. Dochody powinny trafiać bezpośrednio do obywateli poprzez tzw. dodatek energetyczny. Ulga nie powinna czekać tygodniami ani miesiącami, aż ludzie ją odczują: „Dlatego domagamy się natychmiastowego obniżenia podatku od energii elektrycznej”.

Spedytorzy domagają się wprowadzenia limitu cen

Spedytorzy w Niemczech domagają się jednak wprowadzenia limitu cenowego na wzór luksemburskiego czy belgijskiego. Dirk Engelhardt, rzecznik zarządu Federalnego Związku Transportu Drogowego i Logistyki (BGL), również w „Augsburger Allgemeine” apelował o obniżenie ceny oleju napędowego do transportu, idąc za przykładem sąsiednich państw europejskich. „To nie tylko pomaga naszym firmom, ale także chroni konsumentów przed nadmiernym wzrostem cen, ponieważ wszystkie towary muszą zostać przetransportowane” – wyjaśnił Engelhardt.

Według przedstawiciela branży, spedytorzy wycofują w tej chwili znaczną liczbę ciężarówek z ruchu drogowego z powodu wysokich kosztów oleju napędowego. „Nawet 20 procent mocy produkcyjnych jest usuwane z rynku” – powiedział Engelhardt. „Ceny paliw rosną tak gwałtownie, iż firmy po prostu nie są w stanie przerzucić pełnego kosztu na swoich klientów”.

Według raportu, Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) uważa, iż ​​inne podejście jest bardziej odpowiednie, aby odciążyć przedsiębiorstwa i konsumentów z wysokich kosztów paliwa. „W związku z tym rząd federalny powinien rozważyć obniżenie podatków energetycznych do europejskiego minimum” – powiedział Volker Treier, dyrektor ds. handlu zagranicznego w DIHK, w rozmowie z „Augsburger Allgemeine”. Ostrzegł, iż gwałtowny wzrost cen energii grozi poważnym obciążeniem dla niemieckiej gospodarki.

„Rachunek za import może wzrosnąć choćby o 40 miliardów euro” – powiedział Treier. „To stanowiłoby prawie jeden procent niemieckiego produktu krajowego brutto i stanowiłoby zatrucie dla pilnie potrzebnego ożywienia gospodarczego”.

Podatek od nadmiernych zysków od 2022 r. przyniósł władzom podatkowym około miliarda euro

W 2022 roku ówczesny rząd niemiecki wprowadził tymczasowy podatek od nadmiernych zysków. Było to spowodowane atakiem Rosji na Ukrainę i wynikającym z niego wzrostem cen energii. W tym samym roku rząd wprowadził również limit cen energii elektrycznej, co oznaczało, iż część zużycia energii elektrycznej była oferowana po stałej, niższej cenie. Aby sfinansować ten limit, część nadwyżek dochodów generowanych przez producentów energii elektrycznej została pobrana. Według „Rheinische Post”, powołującego się na Federalną Agencję Sieciową, rząd zebrał w ten sposób ponad 900 milionów euro. „Obecnie toczy się kilka kolejnych postępowań w sprawie podatku, więc nie można wykluczyć przekroczenia progu miliarda euro” – czytamy dalej w raporcie.

Sytuacja może jednak potoczyć się inaczej, ponieważ niektóre roszczenia rządu są w tej chwili rozpatrywane przez sąd. Kilka spraw toczy się przed sądami podatkowymi, Federalnym Trybunałem Finansowym, a także przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Idź do oryginalnego materiału