Nadchodzi nowa aplikacja Biedronki. Zakupy zrobisz choćby w niedzielę

konto.spidersweb.pl 6 godzin temu

Zapowiedź nowej aplikacji Biedronki pojawiła się w aktualizacji regulaminu karty Moja Biedronka. Nowe zasady obowiązują od dziś, 5 listopada. Z dokumentu dowiadujemy się, iż sieć zamierza uruchomić kolejny własny program o nazwie Biek.

Aplikacja Biek, jak nie pozostawia złudzeń regulamin, oznacza aplikację o nazwie „Biek”, która będzie „odrębną od Aplikacji Mobilnej”. Na pewno chodzi o coś nowego, bo podkreślono i powtórzono, iż aplikacja Biek stanowi „odrębny kanał sprzedaży”.

Z kolei w polityce prywatności programu lojalnościowego programu „Moja Biedronka” czytamy dodatkowo, iż dotyczy ona również korzystania z „aplikacji mobilnej 'Biek’ – usługi e-commerce dostępnej wyłącznie dla posiadaczy konta Moja Biedronka (zwanej dalej „Aplikacją Biek”), odrębnej od Aplikacji Mobilnej Biedronka”.

Dostęp do Aplikacji Biek następuje po zalogowaniu kontem Moja Biedronka (uwierzytelnianie w modelu SSO). Osoba nieposiadająca konta zakłada w trakcie rejestracji Wirtualną Kartę Lojalnościową, stając się uczestnikiem Programu na zasadach niniejszej Polityki Prywatności – wyjaśniono.

Biek już istnieje. Teraz dostanie aplikację

Biek to internetowa usługa Biedronki, pozwalająca na dostawy produktów ze sklepu do domu. Co jednak najważniejsze, dotychczas usługa wymagała korzystania z aplikacji Glovo lub Uber Eats. choćby na stronie Biek użytkownik przenoszony jest na stronę Glovo. Wygląda na to, iż Biedronka chce pójść na swoje i umożliwiać dostawy bezpośrednio z własnej aplikacji.

Biek chce się usamodzielnić?

Póki co nie wiadomo, czy odpalenie własnej aplikacji oznacza, iż osoby korzystające jak do tej pory z usługi będą musieli przesiąść się na program Biek, czy może dalej będzie można zamawiać za pośrednictwem Glovo czy Uber Eats.

Biedronka rozwija Biek

Niedawno otworzył się pierwszy sklep o nazwie 7Biek. W komentarzach drwiono z nazewnictwa, które nie wpada w ucho i po prostu brzmi dziwnie. Ale może w tym szaleństwie jest metoda, bo skoro komentowano, to znaczy, iż zrobiło się głośno.

Pierwszy sklep pod szyldem 7Biek przypomniał klasyczną Biedronkę, choć jak zauważano oferta była nieco gorsza – zarówno pod względem towaru, jak i samych promocji.

Od początku intryguje też siódemka w nazwie, sugerująca dostępność 7 dni w tygodniu. Na takich zasadach działa przecież internetowa usługa Biek, pozwalająca zamawiać zakupy choćby w niedziele niehandlowe. Tylko czy to samo miałoby czekać sklep stacjonarny? Teoretycznie byłoby to możliwe, gdyby sprzedaż dostępna była wyłącznie za pośrednictwem kas samoobsługowych. Niektóre sieci w Polsce już to rozwiązanie testują.

7Biek pojawia się również w nowym regulaminie. W wyjaśnieniu, czym jest Sklep, czytamy:

oznacza stacjonarny sklep należący do sieci „Biedronka”, a także stacjonarny sklep należący do sieci „7Biek”.

Ewidentnie Biedronka ma jakiś pomysł na nową markę. Będzie kolejny sklep, będzie kolejna aplikacja.

Zdjęcie główne: AS photo family / Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału