Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sporze, który powstał na tle odmowy przyjęcia do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego dokumentacji sporządzonej przez geodetę w związku z projektowanym podziałem nieruchomości składającej się z dwóch sąsiadujących działek.
Sprawa dotyczyła pracy geodezyjnej polegającej na sporządzeniu mapy z projektem podziału nieruchomości obejmującej dwie działki ewidencyjne. Starosta siemiatycki przeprowadził weryfikację przekazanych materiałów i stwierdził dwa uchybienia. Po pierwsze, wykonawca nie przedłożył zaświadczenia gminy dotyczącego przeznaczenia nieruchomości. Po drugie, zdaniem organu doszło do naruszenia § 7 ust. 7 rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z 27.7.2021 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 219; dalej: EwGriBudR). Zaprojektowana granica podziałowa pokrywała się bowiem z istniejącą granicą dwóch działek, podczas gdy ze szkicu wynikało, iż jedna z nich została podzielona na trzy, a druga na dwie części. W ocenie starosty w ramach jednego operatu wykonano zatem faktycznie dwa rodzaje prac: najpierw połączenie istniejących działek, a następnie ich ponowny podział.
Starosta odmówił przyjęcia wyników pracy do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, a geodeta odwołał się od tej decyzji do Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego. Organ ten utrzymał jednak w mocy wcześniejszą decyzję. Uznał przy tym, iż starosta mógł wymagać zaświadczenia gminy o przeznaczeniu nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, ponieważ ustalenie przeznaczenia nieruchomości było niezbędne do rozstrzygnięcia, czy jej podział powinien następować według ustawy z 21.8.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 399; dalej: GospNierU), czy według przepisów ustawy z 17.5.1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1151; dalej: PrGeodKart). Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego wskazał ponadto, iż obie działki znajdowały się w jednej księdze wieczystej, a ich połączenie mogło zostać przeprowadzone jako zmiana ewidencyjna, polegająca na wykreśleniu dotychczasowych działek i ujawnieniu jednej nowej działki z nowym numerem. Dopiero później można było przeprowadzić jej podział. Połączenie i podział stanowią bowiem odrębne procedury.
Sprawa kasacyjna w NSA
Geodeta zaskarżył tę decyzję, jednak WSA w Białymstoku oddalił skargę, w następstwie czego wykonawca skierował sprawę do NSA. W skardze kasacyjnej wykonawca zarzucił m.in. błędne zastosowanie § 36 pkt 8 rozporządzenia Ministra Rozwoju z 18.8.2020 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1670), kwestionując obowiązek przedstawienia zaświadczenia gminy. Zarzucił także błędne zastosowanie art. 92 ust. 2 GospNierU, argumentując, iż teren objęty miejscowym planem jako rolny powinien być traktowany jako nieruchomość wykorzystywana na cele rolne, mimo iż w ewidencji część gruntu oznaczono symbolem „B” – tereny mieszkaniowe. Trzeci zarzut dotyczył art. 12 ust. 2b pkt 2 PrGeodKart w związku z § 7 ust. 7 EwGriBudR. Skarżący nie zgadzał się z oceną, iż zamierzony podział wymagał wcześniejszego połączenia działek i iż w rzeczywistości wykonywano dwa odrębne cele pracy geodezyjnej.
NSA w wyroku z 3.7.2026 r., I OSK 1500/23, Legalis, uznał wszystkie te zarzuty za niezasadne. Sąd wyjaśnił, iż zgodnie z art. 12b ust. 1 PrGeodKart organ weryfikuje przekazane wyniki prac m.in. pod względem zgodności z przepisami z zakresu geodezji i kartografii, kompletności oraz spójności zbiorów danych z prowadzonymi bazami. o ile wynik jest negatywny, materiały są zwracane wykonawcy wraz z opisem uchybień, a wykonawca może w ciągu 14 dni ustosunkować się do wyników weryfikacji. Dopiero nieuwzględnienie jego stanowiska prowadzi, zgodnie z art. 12b ust. 8 PrGeodKart, do wydania decyzji administracyjnej o odmowie przyjęcia wyników prac do zasobu.
Dla rozstrzygnięcia kluczowa okazała się kwestia przeznaczenia nieruchomości. NSA zaakceptował żądanie przedstawienia zaświadczenia gminy, ponieważ z dokumentacji nie wynikało jednoznacznie, iż cała nieruchomość ma charakter rolny. Sam wykonawca wskazał bowiem w operacie, iż na części jednej z działek znajduje się budynek, a grunt oznaczono symbolem „B”, adekwatnym dla terenów mieszkaniowych. Z wypisu z rejestru gruntów wynikało zatem, iż dzielona działka jest częściowo gruntem zabudowanym i zurbanizowanym. W tych okolicznościach organ nie mógł bez dodatkowych ustaleń przyjąć, iż nieruchomość podlega uproszczonemu trybowi adekwatnemu dla gruntów rolnych.
Dwa reżimy prawne i dwa cele
NSA sformułował przy tym istotną wykładnię art. 92 GospNierU. Tylko wtedy, gdy nieruchomość w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest przeznaczona na cele rolne, jej podział ewidencyjny może – z zastrzeżeniem wyjątków z art. 92 ust. 1 GospNierU – następować z pominięciem materialnoprawnych i procesowych wymagań ustawy o gospodarce nieruchomościami. o ile natomiast miejscowy plan dopuszcza choćby jeden inny niż rolny sposób zagospodarowania, nieruchomości nie można traktować jako przeznaczonej wyłącznie na cele rolne. Jej podział powinien wówczas nastąpić według zasad GospNierU. Z tego powodu dokument pozwalający jednoznacznie ustalić przeznaczenie terenu miał znaczenie dla wyboru adekwatnego reżimu prawnego. NSA zaznaczył zarazem, iż nie można jednocześnie prowadzić tego samego podziału według przepisów GospNierU i PrGeodKart.
Druga zasadnicza część sporu dotyczyła sposobu wykonania podziału. Zgodnie z art. 12 ust. 2b pkt 2 PrGeodKart zgłoszenie prac geodezyjnych obejmuje prace służące realizacji jednego celu. NSA wyjaśnił, iż podział ewidencyjny polega na wydzieleniu z jednej, istniejącej i oznaczonej konkretnym numerem działki dwóch albo większej liczby nowych działek. Tymczasem nieruchomość będąca przedmiotem sprawy przed rozpoczęciem prac składała się z dwóch działek ewidencyjnych, a po wykonaniu projektu przez cały czas miała obejmować dwie działki, ale o innej konfiguracji przestrzennej. Oznaczało to, iż operacja nie była zwykłym podziałem istniejących działek. Faktycznie należało najpierw połączyć obie działki, a dopiero później podzielić powstałą w ten sposób działkę na dwie nowe. W konsekwencji NSA przyjął, iż wykonawca w ramach jednej zgłoszonej pracy zrealizował w istocie dwa cele, chociaż formalnie zgłosił tylko podział nieruchomości. Prawidłowa procedura wymagała wcześniejszego połączenia działek w trybie zmiany ewidencyjnej, polegającej na wykreśleniu z rejestru dwóch dotychczasowych działek i ujawnieniu jednej nowej działki pod nowym numerem. Dopiero tak utworzona działka mogła zostać poddana podziałowi.

9 godzin temu








