Wielu rodziców, przekazując dzieciom mieszkanie, działkę czy oszczędności w formie darowizny, uważa, iż tym samym zabezpiecza sprawy spadkowe i chroni majątek przed roszczeniami osób nieuwzględnionych w testamencie. To jednak jeden z najczęstszych mitów w prawie spadkowym. Kancelaria Adwokacka Kamila Kowalskiego wyjaśnia, dlaczego darowizna za życia nie zawsze oznacza koniec problemów.
Darowizna doliczana do spadku
Jeśli spadkodawca za życia przekazał mieszkanie, działkę czy pieniądze w formie darowizny, nie oznacza to, iż osoby uprawnione do zachowku tracą swoje prawa – czytamy w komunikacie kancelarii.
W wielu przypadkach wartość darowizny zostanie doliczona do masy spadkowej przy obliczaniu zachowku. Innymi słowy – choćby jeżeli ktoś za życia obdarował swoich bliskich, to po jego śmierci mogą pojawić się roszczenia osób, które w testamencie zostały pominięte.
Kiedy darowizna jest uwzględniana?
Adwokat Kamil Kowalski zwraca uwagę na dwie najważniejsze zasady:
-
Darowizny dla najbliższych (np. dzieci) co do zasady mogą być uwzględniane przy obliczaniu zachowku, choćby jeżeli zostały przekazane wiele lat przed śmiercią spadkodawcy.
-
Darowizny na rzecz osób spoza kręgu spadkobierców ustawowych – tu obowiązuje istotna zasada 10 lat. Starsze darowizny zwykle nie są doliczane do spadku.
Zachowek to pieniądze, nie nieruchomość
Warto pamiętać, iż zachowek to roszczenie o zapłatę określonej kwoty pieniędzy, a nie o przekazanie części nieruchomości czy innych składników majątku. To oznacza, iż spadkobierca nie musi oddawać mieszkania – musi zapłacić uprawnionemu odpowiednią sumę.
Każda sprawa jest inna
Kancelaria podkreśla, iż każda sprawa spadkowa wymaga indywidualnej analizy. Znaczenie mają m.in.:
-
data darowizny,
-
stopień pokrewieństwa,
-
wartość przekazanego majątku.
Kontakt
Osoby, które mają pytania dotyczące zachowku lub darowizny, mogą skontaktować się z Kancelarią Adwokacką Kamil Kowalski pod numerem 787 319 211.
Priorytetem są działania, nie deklaracje – podkreśla adwokat.

3 dni temu







