Rzeczniczka Praw Dziecka przekazała uwagi do projektu zmian rozporządzenia Ministra Edukacji w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz słuchaczy w szkołach publicznych.
Monika Horna-Cieślak w piśmie z 11 lipca 2026 r. wyraziła zaniepokojenie nieprzekazaniem Rzeczniczce Praw Dziecka przedmiotowego projektu do zaopiniowania w standardowym trybie konsultacji, mimo iż odnosi się on bezpośrednio do sytuacji dzieci i młodzieży oraz warunków realizacji prawa do nauki.
Uwagi Rzecznika Praw Dziecka do Rozporządzenia Ministra Edukacji
Zagrożenia
W uwagach do projektu rozporządzenia Rzeczniczka Praw Dziecka zauważyła, iż wprowadzenie obowiązku zdawania egzaminów klasyfikacyjnych wyłącznie w siedzibie szkoły może zmusić uczniów do wielogodzinnych podróży, co przy ograniczonym dostępie do transportu publicznego generuje istotne obciążenia finansowe dla rodzin i prowadzi do zjawiska wykluczenia transportowego.
Projekt zakłada także jednolite i sztywne zasady, które nie uwzględniają specyfiki edukacji domowej oraz indywidualnej sytuacji uczniów. Ogranicza to dyrektorom szkół możliwość dostosowania warunków egzaminu do szczególnych potrzeb zdrowotnych czy psychicznych dziecka.
Zdaniem RPD egzaminy stacjonarne w środowisku szkolnym mogą wywoływać u niektórych uczniów silny stres i lęk. Jest to szczególnie obciążające dla osób z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego lub z trudnościami sensorycznymi, co może uniemożliwić im rzetelne zaprezentowanie wiedzy.
Monika Horna-Cieślak zauważyła, iż planowany zakaz korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych podczas egzaminów nie przewiduje wyraźnych wyjątków dla uczniów korzystających z narzędzi wspomagających komunikację (np. AAC) lub funkcjonowanie poznawcze, co może uderzać w równość dostępu do procesu oceniania.
Wprowadzenie jednolitych limitów czasowych na egzaminy także nie uwzględnia tempa pracy uczniów z trudnościami rozwojowymi czy specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. W efekcie warunki organizacyjne stają się ważniejsze niż faktyczne sprawdzenie wiedzy.
Co istotne, zmiany w sposobie oceniania nakładają się na reformę podstawy programowej i wprowadzanie nowych zajęć, co zdaniem RPD prowadzi do skumulowanego wzrostu obciążeń dla uczniów, wpływając negatywnie na ich realne prawo do nauki.
Restrykcyjne rozwiązania
Monika Horna-Cieślak zauważyła, iż choć projekt ma zapobiegać nieprawidłowościom w niektórych placówkach, stosuje on restrykcyjne rozwiązania o charakterze generalnym. Uderza to we wszystkie rodziny realizujące obowiązek szkolny poza szkołą zgodnie z prawem, zamiast skupiać się na konkretnych przypadkach łamania przepisów.
Postulat wstrzymania dalszych prac nad projektem
– W konsekwencji projekt w obecnym kształcie nie zapewnia wystarczających gwarancji realizacji prawa dziecka do nauki w jego rzeczywistym wymiarze oraz budzi istotne wątpliwości w kontekście zasady proporcjonalności i równego dostępu do edukacji W związku z powyższym zasadne jest wstrzymanie dalszych prac nad projektem w obecnym zakresie oraz jego ponowna, pogłębiona analiza, uwzględniająca zróżnicowaną sytuację uczniów, rzeczywiste warunki realizacji obowiązku szkolnego, konieczność stosowania rozwiązań proporcjonalnych i adekwatnych do identyfikowanych problemów, a także głos dzieci i młodzieży, których projekt bezpośrednio dotyczy – podkreśliła Rzeczniczka Praw Dziecka.

3 dni temu




