Oddalenie roszczenia mBanku o odsetki za opóźnienie

kancelariaczabanski.pl 11 godzin temu

Wyrokiem z 7 października 2026 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku (XV C 3043/21; SSO Katarzyna Kazaniecka-Kapała) oddalił powództwo mBanku o odsetki za opóźnienie.

Bank wcześniej cofnął powództwo o zasądzenie zwrotu kwoty wypłaconego kredytu, po uznaniu skuteczności potrącenia dokonanego przez pozwanych kredytobiorców.

Przed wszczęciem niniejszej sprawy między stronami toczyło się postępowanie z powództwa kredytobiorców przeciwko bankowi. W chwili wniesienia pozwu przez bank nieważność umowy była już prawomocnie stwierdzona. Bank przez cały czas jednak utrzymywał, iż umowa jest ważna, zarówno w niniejszej sprawie, jak i w skardze kasacyjnej od orzeczenia wydanego w poprzednim postępowaniu. Jednocześnie dochodził rozliczenia świadczeń na wypadek nieważności umowy i wnosił o zawieszenie postępowania.

Sąd odwołał się do orzecznictwa TSUE dotyczącego sytuacji, w której bank podtrzymuje stanowisko o ważności umowy, a zarazem, z ostrożności procesowej, zgłasza roszczenia lub zarzut potrącenia oparte na jej nieważności. Wskazał, iż dopuszczalność takiego stanowiska nie oznacza automatycznie wymagalności roszczenia banku i możliwości naliczania odsetek.

Sąd zaznaczył, iż skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, kierowanym przeciwko prawomocnemu orzeczeniu. Mimo to, uwzględniając stanowisko konsekwentnie prezentowane przez bank, przyjął, iż dochodzone roszczenie nie mogło stać się wymagalne przed oddaleniem skargi kasacyjnej w styczniu 2025 r. Jako najwcześniejszy możliwy początek naliczania odsetek wskazał 11 stycznia 2025 r.

Pozwani wcześniej podnieśli zarzut potrącenia wzajemnych wierzytelności. Bank początkowo kwestionował jego skuteczność, ale ostatecznie uznał, iż do skutecznego potrącenia doszło w lipcu 2022 r.

W konsekwencji w chwili, od której – według oceny sądu – ewentualnie mogłyby być naliczane odsetki, roszczenie banku było już zaspokojone wskutek potrącenia. Pozwani nie pozostawali zatem w opóźnieniu. Z tej przyczyny sąd oddalił żądanie odsetkowe.

Sąd zniósł jednak koszty postępowania pomiędzy stronami ze względu na to, iż roszczenie banku zostało zaspokojone w drodze potrącenia dopiero w toku postępowania. W odniesieniu do żądania dodatkowego wynagrodzenia, w wysokości przekraczającej 30 tys. zł sąd uznał bank za stronę przegrywającą. Natomiast w zakresie zwrotu kapitału w kwocie około 72 tys. zł potraktował bank jako stronę wygrywającą, ponieważ cofnięcie pozwu nastąpiło wskutek zaspokojenia roszczenia przez potrącenie w toku procesu. Według przedstawionego przez sąd rozliczenia bankowi przypadałoby 70% kosztów, a pozwanym 30%, co po kompensacie oznaczałoby obowiązek zwrotu bankowi 40% kosztów procesu. Sąd odstąpił jednak od obciążania pozwanych tymi kosztami. Powołał się na orzecznictwo TSUE wskazujące, iż ryzyko poniesienia kosztów postępowania z powództwa banku nie powinno zniechęcać konsumentów do podejmowania obrony.

Rozstrzygnięcie co do kosztów postępowania jest wątpliwe, a po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia kredytobiorcy rozważą złożenie zażalenia.

Wyrok jest nieprawomocny. Sprawę prowadził adw. dr Jacek Czabański.

Postępowanie trwało 49 miesięcy.

Idź do oryginalnego materiału