Sądy apelacyjne rzadko zmieniają zdanie co do przyjętej już apelacji. Inaczej było jednak w tym przypadku.
Klient Kancelarii KKZ, uznany dziennikarz i publicysta, został pozwany w sprawie o naruszenie dóbr osobistych. Były już pracownik państwowej instytucji poczuł się urażony wpisem w serwisie X. Zażądał od pozwanego publikacji przeprosin na portalu internetowym i w lokalnym tygodniku.
Sąd I instancji powództwo oddalił. Uznał bowiem, iż wypowiedź dziennikarza była lakoniczną oceną, która nie naruszyła godności powoda i nie wywołała żadnych negatywnych dla niego skutków mimo upływu lat. Miała charakter potoczny i została sformułowana w sposób nieodbiegający od standardów takich wypowiedzi.
Powód zaskarżył wyrok Sądu I instancji. Jednak wcześniej złożył wniosek o uzasadnienie wyroku przez platformę e-PUAP. Pracownik sądu wniosek ten podłożył do akt sprawy. Sąd Okręgowy uznał zaś, iż wystarczy opłacenie i podpisanie wniosku przez powoda, ażeby uznać go za skuteczny.
Z taką optyką nie zgodził się Sąd Apelacyjny. Przyznał on rację prawnikom KKZ, którzy podkreślali, iż skuteczność wniesienia pisma procesowego do sądu nie może być uzależniona od tego, czy pracownik takie pismo wydrukuje. Postępowanie cywilne nie przewidywało bowiem wniesienia pisma przez e-PUAP. Z uwagi na powyższe takie pismo nie mogło być w ogóle potraktowane jako wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Na powyższe Sąd przytoczył bogatą argumentację prawną, w tym szereg orzeczeń i przepisów prawa.
W związku z tym, Sąd II instancji odrzucił apelację powoda i obciążył go kosztami postępowania.
Sukces w sprawie to przede wszystkim zasługa adw. Pauliny Polanowskiej z Działu Prawa Mediów i IP. Jej wprawne oko dostrzegło uchybienie, którego nie widział Sąd Okręgowy. Zaowocowało to szybkim i korzystnym dla Klienta KKZ rozstrzygnięciem.







