- Kupujesz produkty, szukasz wycieczki czy mechanika na podstawie opinii w internecie? Nie zawsze są one prawdziwe, choć powinny.
- Prezes UOKiK wydał dwie decyzje wobec przedsiębiorców, którzy dostarczali fałszywe opinie w sieci.
- Kary dla firm R4E oraz Paweł Gil, a także osób zarządzających wynoszą łącznie ponad 220 tys. zł.
Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego
Większość konsumentów, podejmując decyzje zakupowe, kieruje się opiniami o produkcie, usłudze lub sprzedawcy. Potwierdzają to zarówno badania przeprowadzone przez UOKiK w 2020 r., jak i inne, regularnie publikowane, analizy m.in. przez Gemius. Opinie innych klientów mogą znacznie ułatwić dokonanie świadomego i racjonalnego wyboru – pod warunkiem, iż są wiarygodne.
Problem pojawia się wtedy, gdy recenzje nie pochodzą od rzeczywistych kupujących lub są publikowane za wynagrodzeniem bez wyraźnego oznaczenia. Fałszywe opinie i opłacone komentarze mogą utrudniać konsumentom odróżnienie szczerego polecenia od ukrytej reklamy. Ich publikowanie jest niezgodne z prawem – wprowadzają konsumentów w błąd, sztucznie podwyższając renomę sprzedawcy czy jakość produktu lub usługi, a jednocześnie narusza też zasady uczciwej konkurencji, stawiając uczciwych przedsiębiorców w gorszej pozycji rynkowej. Dlatego Prezes UOKiK systematycznie podejmuje działania w tym obszarze. Tym razem za publikowanie fałszywych opinii ukarał spółkę R4E oraz przedsiębiorcę Pawła Gila.
– Fałszywe opinie w internecie uderzają w fundamenty uczciwego rynku, w tym w zaufanie i przejrzystość. Na tym procederze tracą konsumenci, którzy kupują produkty lub usługi niespełniające ich oczekiwań oraz rzetelni przedsiębiorcy, którzy przegrywają nieuczciwą walkę o pozycję w wyszukiwarkach – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
R4E i osoby zarządzające
Spółka świadczyła usługi publikowania opinii w internecie za pośrednictwem serwisu reviewagency.eu. Oferowała pakiety recenzji do wizytówek Google. Z informacji przekazanych przez klientów firmy wynika, iż treść opinii przygotowywali „recenzenci”, a przed ich publikacją zleceniodawcy otrzymywali je do akceptacji. Celem takiego działania była przede wszystkim poprawa oceny przedsiębiorcy w serwisach internetowych. Dzięki temu jego oferta pojawiała się wyżej w wynikach wyszukiwania. Z ustaleń UOKiK wynika, iż pracownicy R4E nie testowali produktów, ani nie korzystali z ocenianych usług. Prezes UOKiK nałożył 70 tys. zł kary na spółkę oraz po 25 tys. zł kar na dwie osoby zarządzające – Dobromira Kapelę, prezesa zarządu spółki R4E i Annę Kapelę – członka zarządu spółki R4E. Stwierdził także zaniechanie stosowania zakwestionowanej praktyki w związku z zamknięciem serwisu.
Przedsiębiorca Paweł Gil
Firma za pośrednictwem strony bow24.pl oferuje różne usługi, m.in. dodaje fanów stron na Facebooku, publikuje opinie w Google i ponad 20 innych serwisach, np. Znany Lekarz, Ceneo, Gowork, Tripadvisor. Prezes UOKiK nałożył na niego karę 102 tys. zł oraz nakazał zaniechanie kwestionowanej praktyki. Przedsiębiorca ma również opublikować na swojej stronie oświadczenie o decyzji.
Obie decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu.
Przypominamy!
Wprowadzona w 2023 r. unijna dyrektywa Omnibus nakazuje sklepom internetowym jasno informować, czy i jak sprawdzają autentyczność opinii o swoich produktach. Firmy muszą też otwarcie mówić, czy pokazują wszystkie komentarze, w tym te negatywne, a bez wcześniejszej weryfikacji nie mogą deklarować, iż opinie pochodzą od prawdziwych klientów.

3 godzin temu




