Zaniżone odszkodowanie za pożar domu to wypłata niższa niż 500 tys. zł wskazane w polisie. Suma ubezpieczenia jest tam górną granicą, a nie kwotą do wypłaty. Ubezpieczyciel płaci za rzeczywistą szkodę, w granicach limitów i zasad zapisanych w Twojej umowie. Rozczarowanie jest zrozumiałe, ale sama różnica nie dowodzi jeszcze błędu. Pokazujemy, które zaniżenia wynikają z umowy, a które warto zakwestionować.
Polisa na 500 tys. zł, a odszkodowanie po pożarze dużo niższe? Sprawdź limity, zużycie, zasadę proporcji i cesję na bank oraz 5 kroków do weryfikacji decyzji.
Dom wymaga odbudowy, a pieniądze od ubezpieczyciela nie wystarczają choćby na naprawę dachu i piętra. Płaciłeś składkę od 500 tys. zł i byłeś przekonany, iż o ile dom się spali, to tyle otrzymasz. Trudno odpędzić myśl, iż płaciłeś za ochronę, której nie ma. Najbardziej nie zgadzasz się z tym, iż o limitach, proporcji, potrąceniach dowiadujesz się dopiero z decyzji, gdy w umowie nie możesz już niczego zmienić.
Nie powinieneś musieć znać ogólnych warunków ubezpieczenia lepiej niż ich autorzy, żeby dostać to, za co zapłaciłeś. Rozumiemy, iż po pożarze nikt nie ma siły czytać drobnego druku. Dlatego w niniejszym artykule wyjaśniamy, jak czytać decyzję, polisę i ogólne warunki ubezpieczenia, żebyś mógł sprawdzić, czy wypłata jest prawidłowa.
Czym jest zaniżone odszkodowanie za pożar domu, jeżeli suma ubezpieczenia była wysoka?
Odszkodowanie po pożarze obniżają zapisy umowy, a nie wysokość samej sumy. Wysoka suma podnosi jedynie górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. To, ile faktycznie trafi na konto ubezpieczonego, zależy od realnego zakresu szkody oraz od zasad likwidacji zapisanych w polisie i ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU).
Wysokość odszkodowania ustala ubezpieczyciel w likwidacji szkody, czyli postępowaniu, w którym sprawdza, co się stało i ile kosztuje naprawa. Kończy się ono wydaniem decyzji, czyli pismem z kwotą odszkodowania albo z odmową.
Zanim przejdziemy do szczegółów, rozbierzmy cztery mity, które najczęściej utrudniają prawidłowe odczytanie decyzji ubezpieczyciela.
| „Mam polisę na 500 tys. zł, więc po pożarze dostanę 500 tys. zł.” | 500 tys. zł to górna granica. Ubezpieczyciel płaci za faktyczną szkodę, która mieści się w tej granicy. |
| „Wysoka suma chroni mnie przed niskim odszkodowaniem.” | W większości polis działają limity wypłaty odszkodowania na ruchomości, budynki gospodarcze czy uprzątnięcie pogorzeliska choćby przy bardzo wysokich sumach ubezpieczenia. |
| „Zasada proporcji dotyczy każdej szkody.” | Dotyczy jej tylko wtedy, gdy przewidują to OWU, a budynek faktycznie był niedoubezpieczony. |
| „Kwota w decyzji to ostateczna wycena.” | Decyzję ubezpieczyciela możesz zakwestionować – najpierw można złożyć reklamację do ubezpieczyciela, a jeżeli to nie pomoże, skierować sprawę do sądu. |
Oto cztery najważniejsze pozycje, które w decyzji po pożarze odpowiadają za różnicę między sumą z polisy a faktycznym przelewem:
- Limity: to osobne, niższe kwoty w ramach głównej sumy ubezpieczenia. Dotyczą najczęściej ruchomości domowych, budynków gospodarczych oraz kosztów uprzątnięcia pogorzeliska.
- Zużycie techniczne: obniżenie wartości budynku z powodu jego wieku i stopnia eksploatacji. Ubezpieczyciel odlicza je od kosztów naprawy, jeżeli pozwala na to wybrany wariant polisy.
- Zasada proporcji: mechanizm stosowany wtedy, gdy suma ubezpieczenia była niższa niż wartość domu przyjęta w OWU (niedoubezpieczenie). Chodzi o wartość odtworzeniową albo rzeczywistą budynku, a nie o jego cenę rynkową z działką. Wypłata spada wtedy w takiej proporcji, w jakiej suma pokrywała wartość domu.
- Wariant wartości: rozróżnienie na wartość odtworzeniową, w części OWU nazywaną wartością nową (koszt odbudowy z nowych materiałów, bez potrącenia zużycia) oraz wartość rzeczywistą (koszt pomniejszony o techniczne zużycie).
⚖️ Komentarz koordynatora zespołu szkód Xaltum, Aleksandry Szymańskiej
„Najczęstszy widok po otwarciu decyzji to niedowierzanie i pytanie: »Jak to możliwe przy polisie na pół miliona?«. Klienci dowiadują się o limitach czy proporcji dopiero wtedy, gdy liczą każdą złotówkę na odbudowę domu czy mieszkania. Dopiero zestawienie decyzji z zapisami OWU pozwala oddzielić prawidłowe potrącenia od błędów ubezpieczyciela”.
Nasze stanowisko: sama różnica między sumą ubezpieczenia a wypłatą nie oznacza automatycznie, iż odszkodowanie jest zaniżone. Zaniżenie zaczyna się tam, gdzie zastosowana obniżka nie ma oparcia w Twojej umowie albo została wyliczona błędnie.
Czym są limity w polisie i jak je sprawdzić w decyzji?
Limity, czyli podlimity, to kwoty niższe niż ogólna suma ubezpieczenia. Są przypisane do kategorii mienia lub kosztów, na przykład ruchomości domowych czy uprzątnięcia pogorzeliska. choćby przy sumie 500 tys. zł limit na uprzątnięcie pogorzeliska może wynosić tylko 25 tys. zł. Sprawdzasz je w polisie, OWU i decyzji ubezpieczyciela.
Gdy szkoda w danej kategorii przekroczy limit, ubezpieczyciel zapłaci najwyżej kwotę limitu, choćby jeżeli główna suma z polisy nie została wyczerpana.
Jakie limity najczęściej obniżają wypłatę po pożarze?
- Ruchomości domowe a budynek. Ruchomości to rzeczy, które da się wynieść z domu: meble, sprzęt AGD i RTV, ubrania. Budynek to mury, dach, instalacje i elementy trwale z nim związane. Granica między nimi bywa w OWU poprowadzona różnie. Ta sama zabudowa kuchenna czy meble na wymiar u jednego ubezpieczyciela trafią do „stałych elementów budynku”, a u innego do „ruchomości”, wyczerpując niższy limit. Stałe elementy to wykończenie i wyposażenie zamontowane na stałe, np. podłogi, drzwi, glazura czy zabudowy.
- Budynki gospodarcze i zabudowa na podwórzu. Wolnostojący garaż, szopa, altana czy kurnik mają zwykle odrębny limit. jeżeli spłonęła też zabudowa wokół domu, sprawdź tę pozycję osobno. Przy gospodarstwie rolnym budynki objęte są ubezpieczeniem obowiązkowym, które rządzi się odrębnymi zasadami.
- Koszty uprzątnięcia pogorzeliska. Wywóz gruzu, spalonych materiałów i demontaż zniszczonych konstrukcji potrafią kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, bo odpady po pożarze często wymagają specjalistycznej utylizacji. Limit na te prace bywa niski, kwotowo lub procentowo. Sprawdź go, zanim zamówisz kontenery albo firmę sprzątającą.
Inne zapisy, które pomniejszają przelew
- Udział własny (franszyza redukcyjna): ustalona w umowie kwota lub procent szkody, które zawsze pokrywasz z własnej kieszeni.
- Limit na najem lokalu zastępczego: kwota na wynajem mieszkania na czas odbudowy, jeżeli Twój wariant polisy to przewiduje.
- Limit na stałe elementy: w niektórych polisach wyznaczony osobno od konstrukcji budynku.
Jak krok po kroku odnaleźć limity w dokumentach?
- Otwórz polisę. Na pierwszej stronie znajdziesz sumy ubezpieczenia i wybrany wariant.
- Sprawdź OWU. W definicjach znajdziesz, jak ubezpieczyciel kwalifikuje poszczególne kategorie mienia, np. czym są „stałe elementy”.
- Przeanalizuj decyzję i kosztorys. W prawidłowo sporządzonej decyzji każda pozycja ma przypisaną kwotę i kategorię.
Wskazówka
Jeśli ubezpieczyciel podał w decyzji jedną zbiorczą kwotę bez rozbicia na pozycje, wyślij pisemne żądanie udostępnienia pełnego kosztorysu i szczegółowego wyliczenia szkody. Ubezpieczyciel ma obowiązek udostępnić Ci dokumenty, na podstawie których ustalił wysokość odszkodowania.
Odtwórz filmCo to jest zasada proporcji i czy dotyczy mojej szkody?
Zasada proporcji to sposób liczenia odszkodowania, gdy suma ubezpieczenia zapisana w polisie była niższa niż wartość domu. Tę sytuację nazywa się niedoubezpieczeniem. Mechanizm polega na tym, iż ubezpieczyciel wypłaca tylko taki procent szkody, jaki procent wartości domu obejmowała suma ubezpieczenia.
Wyobraź sobie, iż ubezpieczasz dom, który jest wart więcej, niż wpisano w polisie. Płacisz więc niższą składkę. Gdy wybucha pożar, ubezpieczyciel stwierdza: „Objęliśmy ochroną tylko część wartości budynku, dlatego pokrywamy tylko odpowiednią część szkody”.
💡 Przykład
- Wartość domu: 800 000 zł
- Suma ubezpieczenia w polisie: 500 000 zł, czyli 5/8 (62,5%) wartości domu
- Szkoda po pożarze (zniszczony dach i piętro): 160 000 zł
Rozliczenie:
- z zasadą proporcji: 160 000 zł × 5/8 = 100 000 zł
- bez zasady proporcji: 160 000 zł, bo szkoda mieści się w sumie ubezpieczenia
Różnica 60 000 zł wynika z jednego zapisu w umowie.
Kiedy zasada proporcji nie ma zastosowania?
Proporcja nie działa automatycznie przy każdej polisie. Zanim przyjmiesz wyliczenie z decyzji, sprawdź dwie rzeczy:
- Zapis w OWU. Proporcja musi być wprost przewidziana w OWU Twojego wariantu polisy. Nie każde OWU ją zawiera.
- Rodzaj ubezpieczenia. Niektóre umowy w ogóle jej nie stosują, np. ubezpieczenie na tzw. pierwsze ryzyko. Suma ubezpieczenia jest w nim po prostu kwotą, do której ubezpieczyciel pokrywa szkodę, bez porównywania jej z wartością całego domu.
Uczciwie trzeba dodać: jeżeli dom był wyraźnie niedoubezpieczony, a OWU przewidują proporcję, wyliczenie w decyzji może być prawidłowe. Wtedy niższa wypłata wynika z umowy, a nie z błędu likwidatora.
Zapamiętaj: zasada proporcji dotyczy zbyt niskiej sumy ubezpieczenia w stosunku do wartości domu, a nie samego pożaru.
Dlaczego część odszkodowania trafiła do banku?
Jeśli kupiłeś dom lub mieszkanie na kredyt hipoteczny, bank niemal na pewno wymagał cesji praw z polisy. Cesja to przeniesienie na bank prawa do odszkodowania z Twojej umowy. W praktyce ubezpieczyciel wypłaca pieniądze bankowi, zwykle do wysokości pozostałego zadłużenia, a nie na Twoje konto.
Wiele osób dowiaduje się o tym dopiero przy przelewie. Decyzja opiewa na jedną kwotę, a na rachunek trafia znacznie mniej albo nic.
Przy cesji praw z polisy odszkodowanie trafia najpierw na rachunek banku, a nie na konto właściciela domu.To nie musi oznaczać, iż odszkodowanie zostało zaniżone. Sprawdź jednak trzy rzeczy:
- Ile ubezpieczyciel przelał do banku i czy ta kwota zgadza się z decyzją.
- Czy bank zaliczył odszkodowanie na spłatę kredytu, czy zwolni je na odbudowę.
- Jeśli odszkodowanie było wyższe niż pozostały kredyt, czy różnica trafiła do Ciebie.
⚠️ Ważne
Cesja nie zamyka drogi do zakwestionowania wysokości odszkodowania. Zmienia jednak to, kto i jak może go dochodzić. Zanim złożysz reklamację albo pozew, sprawdź treść cesji. Często obejmuje ona tylko kwotę do wysokości zadłużenia – wtedy część ponad dług może należeć do Ciebie. W zakresie objętym cesją prawo do odszkodowania przeszło na bank: to bank, a nie Ty, jest właścicielem tego roszczenia. jeżeli chcesz iść do sądu we własnym imieniu, bank musi się na to zgodzić i przenieść roszczenie z powrotem na Ciebie, czyli dokonać zwrotnego przelewu wierzytelności. Może to dotyczyć całego odszkodowania albo tylko części, np. dopłaty, o którą chcesz się upomnieć. W praktyce zwykle wystarcza jedno pismo z banku. Ubezpieczyciele w sporach chętnie podnoszą argument, iż pozew złożyła niewłaściwa osoba, więc lepiej mieć to wyjaśnione od początku.
Jak sprawdzić wypłatę po pożarze w 5 krokach?
Wystarczą trzy dokumenty, kartka i godzina spokoju. W pięciu krokach skompletujesz dokumenty, zestawisz limity z wypłatą, sprawdzisz kosztorys, zweryfikujesz zasadę proporcji i złożysz reklamację. Przy każdym kroku zapisuj, co Cię zaniepokoiło, bo z tych notatek powstanie reklamacja. Ta godzina pokazuje, czy wypłata ma oparcie w umowie.
Krok 1: Skompletuj dokumenty i zapisz datę decyzji
Potrzebujesz polisy, OWU z dnia zawarcia umowy (ich numer lub datę znajdziesz zwykle na polisie) oraz decyzji z kosztorysem. Zapisz datę otrzymania decyzji – od niej liczysz 3 lata na dochodzenie roszczeń. jeżeli nie masz wszystkich dokumentów, wystąp do ubezpieczyciela z wnioskiem o przesłanie pełnych akt szkody, w tym kosztorysu, protokołu oględzin i zdjęć. Ubezpieczyciel ma obowiązek je udostępnić.
Krok 2: Zrób tabelkę: limit z polisy – kwota z decyzji
| Budynek | 500 000 zł | 180 000 zł |
| Ruchomości domowe | 100 000 zł | 20 000 zł |
| Uprzątnięcie pogorzeliska | 25 000 zł | 8 000 zł |
Kwoty przykładowe.
Przy każdej pozycji, w której wypłata jest równa limitowi, sprawdź dokładnie, czy ten limit w ogóle dotyczy tej pozycji. Zdarza się, iż ubezpieczyciel stosuje niższy limit przeznaczony dla innej kategorii mienia.
Sprawdź też, czy zniszczone rzeczy trafiły do adekwatnej kategorii. Zabudowa kuchenna, podłogi czy drzwi rozliczone jako ruchomości domowe mogą wyczerpać niższy limit, choć OWU zaliczają je do stałych elementów lub budynku. Definicje kategorii znajdziesz na początku OWU, w słowniczku.
Na koniec porównaj decyzję z tym, co faktycznie spłonęło. jeżeli w decyzji nie ma garażu, ogrodzenia, kosztów uprzątnięcia pogorzeliska albo najmu lokalu zastępczego, a polisa je obejmuje, zapytaj ubezpieczyciela, dlaczego je pominął.
Krok 3: Sprawdź w kosztorysie zakres, zużycie, stawki i VAT
- Zakres: porównaj kosztorys ze zdjęciami: czy obejmuje wszystkie zniszczone elementy, także pomieszczenia zalane przy gaszeniu i zadymione ściany?
- Zużycie: można je potrącić tylko przy wartości rzeczywistej (sprawdź wariant na polisie). Sygnał ostrzegawczy: np. 40% zużycia na dachu położonym 5 lat temu. Dowodem są rachunki i zdjęcia z remontów.
- Stawki: sprawdź, czy stawki za materiały i robociznę w kosztorysie odpowiadają rzeczywistym cenom w Twojej okolicy. Pomocna będzie wycena od lokalnej firmy budowlanej dla tego samego zakresu prac.
- VAT i marża: dopisek „netto” oznacza, iż część kosztów może zostać dopłacona dopiero po przedstawieniu faktur za odbudowę.
Okiem rzeczoznawcy majątkowego Xaltum, Konrada Kaszubowicza
„W kosztorysach po pożarze ubezpieczyciele bardzo często zaniżają ceny materiałów budowlanych oraz doliczają wysokie, nieuzasadnione potrącenia na zużycie techniczne, traktując elementy zniszczone przez ogień i sadzę tak, jakby były po prostu zużyte wiekiem. Różnica potrafi wynosić kilkadziesiąt tysięcy złotych na samej robociźnie”.
Krok 4: Sprawdź, czy zastosowano proporcję
Szukaj w decyzji słów „proporcja” lub „niedoubezpieczenie”. jeżeli są: sprawdź, czy OWU w ogóle przewidują proporcję, jaką wartość domu przyjęto do wyliczania szkody. Przy kredycie hipotecznym sprawdź też, ile pieniędzy trafiło do banku.
⚖️ Komentarz radcy prawnego Dariusza Rozpary
„Ciężar wykazania, iż doszło do niedoubezpieczenia, oraz udowodnienia wartości mienia spoczywa na ubezpieczycielu. Wynik każdej sprawy zależy od indywidualnych okoliczności oraz treści OWU z dnia zawarcia umowy”.
Krok 5: Złóż reklamację, która wskazuje konkretne pozycje
Jeśli ubezpieczyciel nie wypłacił pełnego odszkodowania, zawsze warto złożyć reklamację, czyli pisemne zakwestionowanie decyzji. Reklamacja jest bezpłatna i nie wymaga żadnej szczególnej formy – wystarczy pismo albo e-mail. Żeby była skuteczna, powinna być jednak dobrze napisana i poparta dowodami: opinią rzeczoznawcy, wyceną kosztów odbudowy albo konkretnymi argumentami prawnymi, np. wskazaniem paragrafu OWU, którego ubezpieczyciel nie zastosował prawidłowo. Każdą wątpliwość z kroków 2-4 opisz osobno: której pozycji dotyczy, co jest w niej błędne i o jaką kwotę wnosisz.
Reklamacja działa najlepiej wtedy, gdy wskazuje konkretne pozycje z decyzji i kwoty, o które się upominasz.Na końcu zażądaj odsetek ustawowych za opóźnienie i wyślij pismo z dowodem nadania. Ubezpieczyciel ma 30 dni na odpowiedź, w szczególnie skomplikowanych sprawach 60 dni. jeżeli reklamacja nie pomoże, o wysokości odszkodowania może rozstrzygnąć sąd, a szkodę wyceni biegły, czyli niezależny specjalista powołany przez sąd.
Ile masz czasu, żeby zakwestionować wypłatę?
Na dochodzenie roszczeń z własnej polisy masz 3 lata. Zgłoszenie szkody przerywa bieg tego terminu, a 3 lata liczą się na nowo od dnia, w którym otrzymałeś pisemną decyzję ubezpieczyciela. Przedawnienie oznacza, iż po upływie tego terminu ubezpieczyciel może odmówić zapłaty, powołując się na upływ czasu, choćby jeżeli odszkodowanie było zaniżone.
| Przedawnienie Twojego roszczenia | 3 lata, liczone na nowo od dnia otrzymania pisemnej decyzji ubezpieczyciela |
| Wypłata odszkodowania | 30 dni od zawiadomienia o szkodzie |
| Odpowiedź na reklamację | 30 dni, w szczególnie skomplikowanych sprawach do 60 dni |
⚠️ Nie licz na to, iż kolejne pisma wydłużą termin. Bezpiecznie jest liczyć 3 lata od pierwszej pisemnej decyzji. Reklamacja i korespondencja z ubezpieczycielem mogą nie przerywać biegu przedawnienia.
Jak w praktyce zadziałała zasada proporcji?
Od 2010 roku poprowadziliśmy ponad 36 000 spraw. Jedna z nich dobrze pokazuje, jak w praktyce działa zasada proporcji i dlaczego warto sprawdzić pisemną decyzję.
⚖️ Komentarz radcy prawnego Dariusza Rozpary
„W jednej ze spraw po pożarze domu jednorodzinnego ubezpieczyciel powołał się na zasadę proporcji i obniżył wypłatę o 120 tys. zł. Twierdził, iż w dniu pożaru budynek był wart 1 mln zł przy sumie ubezpieczenia 500 tys. zł. Zamiast 240 tys. zł zaproponował więc 120 tys. zł.
Analiza OWU wykazała dwa błędy. Po pierwsze, wybrany przez klienta wariant polisy w ogóle nie przewidywał proporcji. Po drugie, wycena budynku sporządzona przez rzeczoznawcę ubezpieczyciela była zawyżona.
Po złożeniu reklamacji i naszej interwencji ubezpieczyciel zmienił stanowisko, a klient otrzymał pełną kwotę odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie”.
Każda sprawa pożarowa jest inna, a wynik zależy od treści OWU i dowodów. Ten przykład pokazuje jednak, iż zdanie „zastosowano zasadę proporcji” nie zamyka tematu, dopóki nie sprawdzisz, czy ubezpieczyciel w ogóle miał do niej podstawę.
Przeczytaj takżePożar sadzy w kominie: czy dostaniesz odszkodowanie bez aktualnego przeglądu?Komin się zapalił, a ubezpieczyciel pyta o przeglądy i czyszczenia. Wyjaśniamy, które dokumenty kominiarskie zwykle wpływają na decyzję o wypłacie i co…Jak wykorzystać tę wiedzę przy swojej decyzji?
Wykorzystaj tę wiedzę, zanim zgodzisz się z kwotą z decyzji. Sprawdź limity, zużycie techniczne i zasadę proporcji pozycja po pozycji, zamiast porównywać tylko sumę z polisy z kwotą na koncie. jeżeli znajdziesz błąd, masz podstawę do reklamacji. jeżeli obniżki mają oparcie w umowie, wiesz już, iż spór nie ma sensu.
- Kto sprawdzi decyzję pozycja po pozycji, wie, czy i o jakie pieniądze może się upomnieć, i odbuduje dom za środki, które mu się należą.
- Kto przyjmie wycenę bez sprawdzenia, może dopłacić do odbudowy dziesiątki tysięcy złotych z własnej kieszeni. Po upływie 3 lat może też stracić możliwość skutecznego dochodzenia roszczenia.
Należy Ci się więcej. Pomożemy Ci to odzyskać.
Bezpłatna analiza dokumentów.
Wyślij dokumentyNajczęściej zadawane pytania
Mam polisę na 500 tys. zł, a ubezpieczyciel wypłacił dużo mniej. Dlaczego?
Bo suma ubezpieczenia to górna granica wypłaty. Ubezpieczyciel płaci za rzeczywistą szkodę, a wypłatę obniżają limity, zużycie i zasada proporcji. Każda obniżka musi mieć podstawę w umowie.
Czy mogę zacząć odbudowę, zanim spór się skończy?
Decyzja należy do Ciebie, ale podejmij ją rozważnie. Zanim ekipa ruszy, sfotografuj każde pomieszczenie i zachowaj rachunki. Po remoncie śladów pożaru nie da się odtworzyć, a to one pokazują zakres szkody.
Czy po pożarze mieszkania dostanę też pieniądze za zniszczoną klatkę schodową?
To zależy od OWU. Części wspólne budynku, takie jak klatka, dach czy elewacja, obejmuje przede wszystkim polisa wspólnoty albo spółdzielni. Niektóre polisy mieszkaniowe dają jednak odszkodowanie także za części wspólne, proporcjonalnie do Twojego udziału w nieruchomości. Sprawdź to w OWU, w paragrafie o ustalaniu odszkodowania. Po pożarze mieszkania zwróć też uwagę, czy kosztorys obejmuje szkody od wody z akcji gaśniczej, dymu i sadzy, bo to także szkoda pożarowa.
Ile trwa spór o odszkodowanie, jeżeli trafi do sądu?
Sprawy sądowe o szkody realizowane są zwykle od kilku miesięcy do około 2 lat. Czas zależy od sądu, liczby opinii biegłych i stanowiska ubezpieczyciela. Terminu wyroku nikt uczciwie nie obieca.
Bank zabrał odszkodowanie na spłatę kredytu. Czy mogę coś z tym zrobić?
Sprawdź treść cesji – często obejmuje tylko kwotę do wysokości zadłużenia, a nadwyżka może należeć do Ciebie. jeżeli chcesz dochodzić dopłaty samodzielnie, bank musi przenieść odpowiednią część roszczenia z powrotem na Ciebie, czyli dokonać zwrotnego przelewu wierzytelności.

1 dzień temu










