Polska ostatnia w UE pod względem wolności gospodarczej! Wyprzedzają nas Gruzja, Albania i Armenia

3 godzin temu

Polska zajęła 65. miejsce na 165 sklasyfikowanych państw w rankingu Economic Freedom of the World 2026. Z wynikiem 7,10 pkt jesteśmy na ostatnim miejscu spośród wszystkich 27 państw Unii Europejskiej, za Bułgarią, Rumunią i Grecją, a także za Gruzją, Gwatemalą czy Albanią. Co gorsza, zestawienie opiera się na danych za 2024 rok i nie uwzględnia najnowszej ofensywy regulacyjnej z 2026 roku, która uderza w kolejne branże i codzienne decyzje Polaków.

Publikowany przez kanadyjski Fraser Institute indeks ocenia państwa w skali od 0 do 10 w pięciu obszarach. Polska wypada przyzwoicie w ocenie swobody handlu zagranicznego (31. miejsce na świecie) i w ocenie systemu prawnego, jednak wynik zaniżają dwa obszary. Pierwszym jest rozmiar państwa, na który składają się m.in. wydatki publiczne, transfery i subsydia, najwyższe krańcowe stawki podatkowe oraz własność państwowa w gospodarce. Zajęliśmy tu 134. miejsce na 165 państw. Drugim jest tzw. zdrowy pieniądz, w którym liczą się m.in. tempo przyrostu podaży pieniądza i inflacja. Tu Polska zajęła 98. miejsce na 165.

Warsaw Enterprise Institute tak niska pozycja Polski nie dziwi. Eksperci od dawna ostrzegają, iż rząd coraz mocniej dokręca śrubę przedsiębiorcom i hamuje rozwój kraju. Państwo musi z czegoś utrzymywać rozbudowany aparat administracyjny, więc sięga po kolejne daniny sektorowe. Przyjęty 22 września przez Radę Ministrów projekt przewiduje od 1 stycznia 2027 r. podwyżkę akcyzy na alkohol o ok. 15 proc., choć pierwotna mapa akcyzowa zakładała na ten rok 5 proc. podwyżkę. Banki płacą w 2026 r. CIT w stawce 30 proc. zamiast 19 proc., a od 2027 r. ma wzrosnąć opłata cukrowa z 50 do 70 gr za litr napoju. Wskazuje to kierunek polityki fiskalnej, ale na podatkach się nie kończy.

Nowe ograniczenia nakładają się na szkodliwe regulacje utrzymywane od lat, jak fikcyjny monopol na kasyna internetowe. Podczas gdy Austria i Finlandia przechodzą na system licencyjny, Polska broni wprowadzonego w 2017 r. monopolu Totalizatora Sportowego. Mimo blokad blisko 40 proc. rynku kontroluje szara strefa, w tym podmioty powiązane z rosyjskim kapitałem. W nielegalnych kasynach gra choćby 3 mln Polaków.

W tym samym czasie, gdy publikowany jest ranking, rządzący wprowadzają kolejne paternalistyczne ustawy i interwencje, które jeszcze głębiej ingerują w rynek i wolność wyboru konsumentów:

  • Od 8 lipca 2026 r. inspektorzy PIP mogą decyzją administracyjną zamieniać umowy cywilnoprawne w etaty (reformę bada Trybunał Konstytucyjny). Projekt ustawy o pracy platformowej rozciąga ten mechanizm na wszystkie firmy zlecające pracę przez aplikacje, bez wyjątków branżowych. Według WEI urzędnicy mogą przekształcić choćby 286 tys. umów, co podniesie koszty firm o ok. 2,8 mld zł rocznie, pozbawi pracy od 22 do 40 tys. osób i wypchnie część zleceniobiorców do szarej strefy.
  • W Sejmie procedowana jest nowelizacja ustawy o usługach hotelarskich, która ogranicza najem krótkoterminowy, traktując każdy najem do 30 dni jak usługę hotelarską. Wprowadza obowiązkowy wpis do centralnego rejestru, numery identyfikacyjne w ogłoszeniach, raportowanie danych przez platformy i wysokie kary administracyjne. Zdaniem WEI przepisy skrojone pod duże hotele uderzą w drobnych właścicieli wynajmujących lokale okazjonalnie i powiększą szarą strefę.
  • Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, uchwalona przez Sejm 8 października, trafi do Senatu i prezydenta, a w życie ma wejść 1 stycznia 2027 r. Zakazuje sprzedaży alkoholu w sklepach od godz. 22.00 do 6.00 (gminy mogą wydłużyć zakaz do przedziału od godz. 21.00 do 9.00) oraz jego reklamy i promocji, także w przypadku piwa, pod groźbą grzywny do 1 mln zł. Państwo sięga po drastyczne zakazy, choć w latach 2021 – 2025 spożycie alkoholu przypadające na mieszkańca spadło o ponad litr.
  • Prezydent podpisał 1 października ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków w sektorze paliwowym. Wynosi on 60 proc. nadwyżki marży ponad poziom referencyjny (średnia marża z 2025 r. powiększona o 20 proc.) i obciąża producentów oraz importerów paliw, m.in. Orlen. Obejmuje okres od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r., choć ustawa wchodzi w życie 1 listopada 2026 r., więc dotyczy też zysków sprzed jej wejścia w życie.

– W kategorii Rozmiar Rządu stabilnie szorujemy po dnie, zajmując 134. miejsce na świecie. Biurokracja puchnie, gospodarka dusi się od nowych regulacji, a dług publiczny rośnie w zastraszającym tempie. Zamiast głębokich reform systemowych, cięcia chorych wydatków i realnego uwolnienia rynku, mamy permanentne życie na kredyt połączone z ordynarnym drenowaniem naszych portfeli przez inflację. Rządzący nie potrafią ani upilnować stabilności pieniądza, ani odczepić się od prywatnego biznesu. Wyprzedzają nas kraje, z których jeszcze niedawno się podśmiewaliśmy. Czas wreszcie zrozumieć: im więcej bezmyślnego państwa w gospodarce, tym mniej pieniędzy w kieszeniach obywateli – podsumowuje wyniki rankingu oraz ostatnie działania rządu Tomasz Wróblewski, były prezes Warsaw Enterprise Institute.

Pełny ranking Economic Freedom of the World 2026 można przeczytać TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału