Potężne opady doprowadziły do powodzi w Tajlandii i sparaliżowały część Bangkoku. Stanem klęski żywiołowej objęto 50 dystryktów wokół stolicy, tysiące osób musiały opuścić domy, a osiem osób zginęło. Gdy sytuacja zaczęła się stabilizować, pojawiło się kolejne zagrożenie. Woda otworzyła drogę do miasta pytonom, waranom i krokodylom.