Przepisy uderzają w polski eksport

2 godzin temu

Przedsiębiorcy obawiają się skutków tego, iż Polska nie wdrożyła na czas rozporządzenia PPWR, które wdraża największą od lat rewolucję w gospodarce odpadami. Obowiązuje ono na terenie UE od 12 sierpnia. Zaległości ma nie tylko polski ustawodawca, ale i Komisja Europejska, która nie wydała na czas aktu wykonawczego.

– Nie będzie zwolnienia z sankcji (dla przedsiębiorców niewywiązujących się z obowiązków nałożonych na nich przez unijne rozporządzenie PPWR; red.), bo nie ma tych sankcji. (…) W tym momencie wymuszone jest funkcjonowanie PPWR w łańcuchach dostaw i są w to zaangażowane organy celne, natomiast nie ma sankcji, które musielibyśmy zawieszać – powiedział w środę, 7 października, Maciej Białek, dyrektor departamentu gospodarki odpadami w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ).

Zapowiedział również, iż MKiŚ w toku prac legislacyjnych zamierza odstąpić od mechanizmu odpowiedzialności obiektywnej. Przy wymierzaniu sankcji kluczowa ma być wina producenta.

– o ile przedsiębiorca uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie oczekiwać, żeby do naruszenia nie doszło, to nie powinien podlegać karze. Przypadek, w którym Komisja Europejska (KE) o kilka lat spóźnia się z aktem wykonawczym, a nie opóźnia wejścia w życie rozporządzenia (PPWR; red.) jest tego typu sytuacją – wyjaśnił Białek.

To najważniejsza deklaracja, która padła z ust przedstawiciela resortu klimatu podczas wspólnego posiedzenia sejmowych komisji gospodarki i rozwoju oraz ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. W całości poświęcono je trudnej sytuacji, w której znaleźli się przedsiębiorcy po 12 sierpnia, od kiedy powinni stosować przepisy rozporządzenia PPWR. W dużym uproszczeniu, jego celem jest zmuszenie producentów do zmodyfikowania opakowań tak, aby nadawały się do recyklingu i nie zawierały niebezpiecznych dla środowiska naturalnego, a w konsekwencji również ludzi i zwierząt, substancji. Rezultatem zmian ma być przejście od liniowego modelu produkcji ku gospodarce o obiegu zamkniętym (GOZ).

Resort klimatu zna problemy…

– Do najważniejszych obowiązków stosowanych bezpośrednio od 12 sierpnia należą: sporządzenie tzw. procedury zgodności przed wprowadzeniem do obrotu opakowań, wyznaczenie przez producenta upoważnionego przedstawiciela ds. ROP w każdym z państw członkowskich oraz zakaz wprowadzania do obrotu opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością, jeżeli zawierają tzw. wieczne chemikalia (substancje PFAS) – podsumowała Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska.

Docelowo PPWR wpłynie na każdą branżę, która sprzedaje produkty w opakowaniach lub je wysyła np. kurierem. Zmiany będą wchodziły w życie stopniowo. Przykładowo, od 12.8.2028 r. (albo po upływie dwóch lat od wejścia w życie aktu wykonawczego KE) wszystkie opakowania będą musiały być znakowane zharmonizowaną etykietką. Od 1.1.2030 r. (albo dwa lata od wydania aktu delegowanego KE) opakowania mają być projektowane z myślą o recyklingu (niezdatne do recyklingu nie będą mogły być wprowadzane do obrotu). Od 2030 r. konieczne będzie też używanie recyklatu do produkcji nowych opakowań, a zakazane zostanie nieuzasadnione zwiększanie objętości opakowania. W przypadku paczek i pudeł służących do przesyłania produktów współczynnik pustej przestrzeni nie będzie mógł przekroczyć 50 proc.

…ale nie umie ich rozwiązać

Rząd Donalda Tuska wciąż nie doprowadził do uchwalenia przepisów implementujących unijne regulacje (są zawarte w kontrowersyjnym projekcie ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta; ROP), więc teoretycznie przedsiębiorcom nie grożą kary za niesprostanie nowym obowiązkom. Problem polega jednak na tym, iż wiele firm wysyła towary za granicę. Niezależnie od ilości wyeksportowanych produktów, podlega wówczas unijnym wymogom obowiązującym w kraju docelowym. Z wygłoszonych w trakcie środowego posiedzenia wypowiedzi reprezentantów przedsiębiorców wynika, iż część producentów już zrezygnowała z eksportu, z obawy o kary za naruszenie PPWR.

– Najczęściej zgłaszane przez przedsiębiorców trudności to konieczność odrębnej rejestracji w rejestrach krajowych, obowiązek realizacji ROP w państwach, w których przedsiębiorcy udostępniają produkty w opakowaniach choćby w niewielkich ilościach np. kilka sztuk rocznie. Trzecia trudność to obowiązek wyznaczenia przez przedsiębiorcę upoważnionego przedstawiciela ROP – wyliczyła Anita Sowińska.

Dodała, iż resort klimatu popiera ustanowienie progu de minimis dla obowiązku wyznaczania upoważnionego przedstawiciela. Ma to odciążyć małe firmy, które prowadzą sprzedaż transgraniczną.

– Nie opowiadamy się natomiast za zwolnieniem z obowiązku rejestracji i sprawozdawczości. Ograniczałoby to bowiem możliwość identyfikowania producentów działających na rynku oraz sprzyjałaby powstawaniu zjawiska tzw. gapowiczów, czyli podmiotów, które wprowadzają produkty do obrotu, ale nie finansują ROP-u – wskazała wiceminister klimatu.

Przedstawiciele biznesu przyjęli jej zapewniania ze sceptycyzmem, zarzucając resortowi ignorowanie głosu przedsiębiorców oraz brak wskazówek, jak stosować PPWR. Dla odmiany jako obrońcę polskiego biznesu wskazali również obecnego na posiedzeniu, wiceministra rozwoju i technologii Michała Baranowskiego. Dzięki m.in. jego staraniom pod koniec września Rada ds. Konkurencyjności (jedna z konfiguracji Rady UE) wezwała KE do rewizji przepisów obligujących do wyznaczania upoważnionego przedstawiciela ds. ROP. Na stole jest kilka wariantów. Niewykluczone, iż przedstawiciela będą musieli mieć tylko ci przedsiębiorcy, którzy eksportują do danego kraju więcej niż 1 tonę towaru.

– Wysyłamy nasze postulaty zarówno do jednego, jak i drugiego resortu. Widzimy dużo większe zaangażowanie Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT) – wskazał Piotr Mazurek, zastępca dyrektora ds. GOZ w Konfederacji Lewiatan.

Zarzucił resortowi klimatu, iż ten nie prosi organizacji przedsiębiorców o pomoc w opiniowaniu unijnych propozycji. Część przedsiębiorców winiła MKiŚ (odpowiadające za implementację PPWR) o niewystarczającą współpracę z MRiT, które odpowiada za wdrożenie w Polsce GOZ.

Brakuje aktów wykonawczych

Kluczowy problem ze stosowaniem PPWR polega na tym, iż KE wciąż nie wydała aktów wykonawczych, w których określiłaby szczegółowe wymagania dla przedsiębiorców. Nie pomaga również brak jakichkolwiek wytycznych ze strony resortu klimatu, który twierdzi, iż do czasu publikacji aktów KE ma związane ręce.

– Jeszcze nigdy, a jestem w branży od 30 lat, nie spotkaliśmy się z aktem, który zagraża naszemu istnieniu. Zagraża eksportowi, przedsiębiorcom i bezpieczeństwu żywności przez swoją nieścisłość, brak wytycznych, brak aktów wykonawczych, brak możliwości zaplanowania czegokolwiek, jeżeli chodzi o opakowania. Sektor spożywczy wprowadza 60 proc. opakowań na rynek, a 40 proc. przeznaczamy na eksport. Mamy teraz do czynienia z biurokratycznym chaosem, który zagraża naszemu eksportowi – stwierdził Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Według niego brakuje jednolitych interpretacji dotyczących tzw. wiecznych chemikaliów. Producenci nie są pewni, dzięki jakich badań należy wykazać to, iż nie ma ich w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Gantner wskazał również, iż interpretacje różnią się w zależności od kraju.

– Setki tysięcy przedsiębiorców próbują się dowiedzieć, czy działają zgodnie z prawem, czy nie grożą im poważne konsekwencje, a kontrahenci nie odmówią przyjęcia towaru, który wysyłają za granicę choćby dlatego, iż deklaracja zgodności dla opakowań nie ma jednolitego standardu – alarmował.

Dezorientacja i bezsilność wobec niejasnych przepisów nie jest jednak domeną wyłącznie branży spożywczej. Pytania, na które wciąż (również podczas środowego posiedzenia) nie padły rozstrzygające odpowiedzi zadawali też przedstawiciele branży kosmetycznej.

– Mamy analizę dotyczącą wymaganego od nas użycia recyklatu w każdej najmniejszej części opakowania, recyklowalności małych opakowań i opakowań kosmetyków. Kryteria, które opracowuje KE są niewykonalne. Po prostu nie ma takich technologii i raczej nie będzie. Czy resort klimatu jest w stanie nas wesprzeć na poziomie prac KE? – pytała Ewa Starzyk z Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Obostrzenia PPWR dotkną branżę kosmetyczną dopiero za kilka lat, ta jednak już teraz domaga się wytycznych. Producenci chcą pewności, iż kupując opakowania zgodne z obowiązującymi dziś standardami, nie ryzykują koniecznością ich utylizacji w przyszłości, jako niezgodnych z przyszłymi aktami wykonawczymi KE.

– Kosmetyk, który trafia na półkę nie powstaje z dnia na dzień. W zależności od segmentu potrafi powstawać rok albo dwa lata. jeżeli nie mamy teraz danych, to jesteśmy zatrzymani we wdrożeniach dotyczących produktów, które pojawią się na półkach za 2-3 lata – powiedziała Marlena Misiurska-Marczak z firmy kosmetycznej Dr Irena Eris.

Producenci nie wiedzą, co robić

W jeszcze trudniejszej sytuacji znalazły się firmy produkujące opakowania. Dla tego sektora niejasne jest to, kto de facto jest tzw. wytwórcą opakowania, czyli na kim ciąży obowiązek przeprowadzenia badań na obecność zakazanych substancji. Angelika Piechocka z firmy produkującej opakowania Polipack przyznała, iż nie wie, jak zaprojektować opakowania, tak aby były zgodne z przyszłymi wymaganiami. Nie jest zatem możliwe przedstawienie kupującym np. branży kosmetycznej wiarygodnej informacji o tym, iż dane opakowanie wypełnia normy PPWR. Tymczasem zaopatrywanie się firm w opakowania to proces odbywający się z kilkuletnim wyprzedzeniem w stosunku do wypuszczenia produktu na rynek.

– Problemy dotyczą wszystkich przedsiębiorców, którzy wprowadzają produkty w opakowaniach na jakiekolwiek rynki UE poza Polską. Nowe obowiązki powodują, iż duża część firm, czy też te prowadzone przez starszych właścicieli, po prostu przestaje sprzedawać na rynki zagraniczne – stwierdził Kacper Winiarczyk ze Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów.

Podczas posiedzenia padł m.in. postulat wydzielenia przepisów wdrażających PPWR z kontrowersyjnego projektu ustawy o ROP (to umożliwiłoby ich szybsze przyjęcie) oraz wyznaczenia specjalnego międzyresortowego punktu kontaktu z firmami.

Idź do oryginalnego materiału