
Dobry testament powinien być napisany w taki sposób, aby pozostawiał jak najmniej miejsca na domysły. To szczególnie ważne wtedy, gdy do dziedziczenia ma zostać powołanych kilka osób.
Spadek to jedna całość
W testamencie warto pamiętać, iż spadkobiercy co do zasady nie dziedziczą poszczególnych przedmiotów, ale określony udział w całym spadku. Dlatego o ile chcemy powołać do spadku kilka osób, najbezpieczniej wskazać każdą z nich osobno i określić przypadający jej udział.
Przykładowo:
„Do całości spadku powołuję:
Annę Kowalską w udziale 1/4,
Karola Kowalskiego w udziale 1/4,
Marię Nowak w udziale 1/4,
Antonina Nowaka w udziale 1/4.”
Takie postanowienie pozostawia stosunkowo kilka miejsca na wątpliwości. Wiadomo, kto jest spadkobiercą i jaki udział w spadku ma mu przypaść.
Jeżeli natomiast spadkodawca powoła kilka osób do spadku, ale nie określi ich udziałów, co do zasady dziedziczą one w częściach równych.
Dlaczego sposób zapisania udziałów jest tak ważny?
Problemy zaczynają się wtedy, gdy testament zostanie napisany mniej precyzyjnie.
Wyobraźmy sobie takie postanowienie:
„Powołuję do spadku:
w 1/2 Annę i Karola Kowalskich,
w 1/2 Marię i Antonina Nowaków.”
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się jasne. Są cztery osoby i dwie połowy spadku.
Tyle iż później może powstać pytanie: czy spadkodawca chciał po prostu powołać cztery osoby w równych udziałach, czy też szczególne znaczenie miało dla niego to, iż podzielił je na dwie grupy?
Dopóki wszystkie cztery osoby dziedziczą, problem może pozostać czysto teoretyczny.
Sytuacja zmienia się, gdy jedna z nich nie chce albo nie może dziedziczyć.
Co, jeżeli jedna z osób nie może albo nie chce dziedziczyć?
Kodeks cywilny przewiduje w takiej sytuacji tzw. przyrost.
Jeżeli spadkodawca powołał kilku spadkobierców testamentowych, a jeden z nich nie chce albo nie może dziedziczyć, przeznaczony dla niego udział co do zasady przypada pozostałym spadkobiercom testamentowym proporcjonalnie do ich udziałów.
Ale jest tutaj bardzo ważne zastrzeżenie: zasada ta działa, o ile z testamentu nie wynika odmienna wola spadkodawcy.
I właśnie tutaj sposób napisania testamentu zaczyna mieć ogromne znaczenie.
W naszym przykładzie może powstać spór o to, czy podział na dwie pary był przypadkowym sposobem zapisania czterech udziałów, czy też spadkodawca rzeczywiście chciał, aby jedna połowa spadku przypadła jednej parze osób, a druga połowa drugiej.
To nie oznacza, iż sąd automatycznie potraktuje takie osoby jako dwie odrębne „grupy”. Oznacza natomiast, iż nieprecyzyjny zapis może otworzyć pole do takiej argumentacji.
A wtedy zamiast prostego odczytania testamentu zaczyna się ustalanie rzeczywistej woli spadkodawcy.
Jednego zdania można było napisać precyzyjniej – a po śmierci jego autora może być potrzebne postępowanie sądowe.
Uwaga na słowo „zapisuję”
Kolejnym słowem, na które warto uważać, jest „zapisuję”.
W języku potocznym zdanie: „Zapisuję mieszkanie córce” brzmi całkowicie naturalnie. Autor testamentu może mieć na myśli po prostu: „Chcę, żeby córka po mnie dziedziczyła”.
Problem polega na tym, iż w prawie spadkowym słowo „zapis” kojarzy się z konkretnymi instytucjami prawnymi – przede wszystkim z zapisem zwykłym i zapisem windykacyjnym. Są to konstrukcje inne niż powołanie do spadku.
Dlatego o ile chcemy, aby dana osoba była spadkobiercą, znacznie bezpieczniej napisać wprost: „Powołuję do spadku…”.
Trzeba jednak dodać jedną istotną rzecz. Samo użycie słowa „zapisuję” nie przesądza jeszcze automatycznie, iż dane postanowienie testamentu zostanie prawnie potraktowane jako zapis. W prawie spadkowym liczy się bowiem nie tylko jedno użyte słowo, ale cała treść testamentu oraz rzeczywista wola spadkodawcy.
Kodeks cywilny przewiduje choćby szczególną regułę na wypadek, gdy spadkodawca rozdzielił w testamencie konkretne przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek. W określonych okolicznościach osoby, którym przeznaczono te przedmioty, mogą zostać potraktowane nie jako zapisobiercy, ale jako spadkobiercy.
Czyli znowu wracamy do tego samego problemu: lepiej napisać testament precyzyjnie, niż później ustalać, co adekwatnie oznaczało użyte w nim słowo.
O różnicy pomiędzy powołaniem do spadku, zapisem zwykłym i zapisem windykacyjnym napiszę osobno. To temat, który zdecydowanie zasługuje na własny tekst.
A co, jeżeli testament jest niejasny?
Niejasność testamentu nie oznacza automatycznie, iż cały testament jest nieważny. Prawo przewiduje zasady jego wykładni. Zgodnie z art. 948 Kodeksu cywilnego testament należy tłumaczyć tak, aby możliwie najpełniej urzeczywistnić wolę spadkodawcy. o ile natomiast można go rozumieć na różne sposoby, należy przyjąć taką wykładnię, która pozwoli utrzymać rozrządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść.
Brzmi rozsądnie. Problem polega na tym, iż oznacza to konieczność odtwarzania woli osoby, która już nie żyje. o ile pojawią się wątpliwości dotyczące tego, kto jest spadkobiercą albo jakie są udziały poszczególnych spadkobierców, sprawy może nie udać się zakończyć poprzez notarialny akt poświadczenia dziedziczenia. Notariusz może go sporządzić tylko wtedy, gdy nie ma wątpliwości m.in. co do osoby spadkobiercy i wysokości udziałów w spadku.
Wtedy konieczne może być rozstrzygnięcie sprawy przez sąd.
To także argument za testamentem notarialnym
I właśnie tutaj pojawia się jeszcze jeden praktyczny wniosek. Możliwość samodzielnego napisania testamentu nie oznacza, iż zawsze warto robić to samemu.
Jeżeli sytuacja rodzinna lub majątkowa jest bardziej skomplikowana, do spadku ma zostać powołanych kilka osób, chcemy rozporządzić konkretnymi składnikami majątku albo zależy nam na niestandardowym rozwiązaniu, warto rozważyć sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego.
Notariusz ma obowiązek sporządzać akty i dokumenty w sposób zrozumiały i przejrzysty, czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów osób, dla których czynność może wywoływać skutki prawne, oraz udzielać niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności.
Oczywiście sam testament notarialny nie daje stuprocentowej gwarancji, iż w przyszłości nigdy nie powstanie żaden spór. Znacząco zmniejsza jednak ryzyko, iż problem będzie wynikał po prostu z nieprecyzyjnego sformułowania ostatniej woli.
Najprostsza rada? Pisz konkretnie
Testament nie jest dobrym miejscem na skróty myślowe. o ile do spadku ma zostać powołanych kilka osób, najlepiej wskazać każdą z nich osobno i określić jej udział. o ile dana osoba ma być spadkobiercą – warto napisać wprost, iż powołujemy ją do spadku.
A o ile testament ma zawierać bardziej skomplikowane rozrządzenia, warto rozważyć pomoc notariusza albo konsultację prawną.
W testamentach kilka słów naprawdę może mieć znaczenie. Bo im mniej miejsca pozostawimy na domysły, tym mniejsze jest ryzyko, iż po śmierci spadkodawcy zamiast realizacji jego woli rodzina dostanie spór o to, „co autor miał na myśli”.
Więcej o tym, jak prawidłowo napisać testament znajdziesz w innym naszym materiale: Jak sporządzić testament?

2 dni temu







