Rosja: Zła sytuacja finansowa i masowe zwolnienia pracowników

2 godzin temu

Około 25% Rosjan zauważa pogorszenie swojej sytuacji finansowe w obecnym roku. W dodatku co piąta rosyjska firma planuje w 2027 roku masowe zwolnienia.

Rządowa agencja statystyczna Rosji Rosstat twierdzi, iż płace wzrosły w okresie styczeń-lipiec o 6%, zaś realny dochód rozporządzalny, po uwzględnieniu obowiązkowych wpłat i uwzględnieniu inflacji, był w pierwszej połowie roku o 1,5% wyższy niż w roku poprzednim. Jednak nie potwierdzają tego anonimowe ankiety Fundacji Opinii Publicznej FOM. Według tych badań mniej niż 10% Rosjan uważało, iż ​​ich sytuacja finansowa poprawiła się w ostatnich miesiącach, październikowe badania przyniosły spadek tak twierdzących respondentów do 6%, czyli najniższego poziomu od 2016 roku.

Rośnie za to odsetek ankietowanych twierdzących, iż ich sytuacja finansowa się pogorszyła. W październiku było to już rekordowe 25%. Aż 68% uważa, iż w ich sytuacji finansowej nic się nie zmieniło. Rosjanie nie spodziewają się przy tym się znaczących zmian: 22% uważa, iż ​​ich sytuacja finansowa poprawi się w ciągu roku, 19% uważa, iż ​​się pogorszy, a 37% sądzi, iż pozostanie bez zmian.

Dodatkowo ankiety wykazują, iż ludzie dostrzegają, iż prawdziwy wzrost cen, jak stwierdzili analitycy FOM, „rozjeżdża się wręcz ekspresowo” z szacunkami Rosstatu. Rządowi statystycy twierdzą bowiem, iż od początku roku cena benzyny wzrosła o 20,5%, mediów o 14-18%, cukru o 22%, a drobiu, jaj i ryb o 15%.

Tymczasem na podstawie analizy z ankiet dotyczących podstawowych grup towarowych oraz mediów roczna stopa inflacji odnotowana przez Rosjan wyniosła 14,5%. Dla osób bez oszczędności, a takich jest większość, bo 68%, roczna stopa inflacji wynosiła 16,3%, dla osób z oszczędnościami wskaźnik ten wynosił 12,4%. Ale oficjalna roczna inflacja w momencie badania wynosiła 7,2%.

Jeśli przymierzyć te ankiety do danych o realnie rozporządzanych dochodach to płace i dochody nie rosną, a spadają. I tak według badań Centrum Lewady, Rosjanie twierdzą, iż ich minimalny dochód jest ponad dwukrotnie wyższy od oficjalnej granicy ubóstwa, zaś w marcu aż 41% ankietowanych miało dochody nieco powyżej poziomu minimum socjalnego. Ponadto wskaźnik podatku dochodowego od osób fizycznych systematycznie spadał od ponad roku osiągając 99 punktów w lipcu i sierpniu. Stan poniżej 100 punktów oznacza „pesymizm w kwestii dochodów”.

Badania FOM i Centrum Lewady pokazują rosnący pesymizm i apatię. Wszystkie składowe wskaźnika oceny stan obecnych i perspektyw, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i osobistym mówią o tym, iż Rosjanie widzą przyszłość w coraz czarniejszych barwach. „Ulica” choćby zaczyna wymieniać gorzkie dowcipy o tym, iż „obywatele zatęsknią jeszcze do la 90.”, które zarówno oficjalnie, jak i w odbiorze społecznym są uważane za najgorszy okres w historii Rosji.

Bank Centralny dostrzega przy tym powrót do oszczędzania. W badaniu przeprowadzonym wśród 10 tys. przedsiębiorstw wykazano, iż konsumenci oszczędzają choćby na podstawowych towarach. Jak stwierdził Anton Tabach, główny ekonomista w Expert RA, już zaoszczędzono sporo, ale oszczędza się nadal, przy czym widoczne jest to choćby w kategoriach produktów dla dzieci i zwierząt domowych.

Nie chodzi przy tym o ograniczanie zakupów, ale o poszukiwanie tańszych alternatyw. Expert RA zauważa, iż co prawda płace i oprocentowanie depozytów w tej chwili wspierają konsumpcję, ale „mieszkania, samochody i dobra trwałego użytku są pod presją”.

Podobnie twierdzą analitycy Gazprombanku, którzy zauważają zmiany strukturalne” w handlu detalicznym artykułami nieżywnościowymi.

„Kupujący stają się bardziej racjonalni, a popyt bardziej spolaryzowany: konsumenci robią zakupy rzadziej i coraz częściej wybierają produkty masowe lub premium” – napisali w swoim comiesięcznym raporcie.

Według Banku Rosji ofiarą oszczędzania padły głównie usługi. Rzadziej odwiedzane są kawiarnie i restauracje, konsumenci wybierają niedrogie opcje cateringu i gotowe dania ze sklepów, rzadziej odwiedzają salony kosmetyczne i warsztaty samochodowe oraz wybierają tańsze alternatywy.

Tymczasem, ze względu na coraz gorszą sytuację finansową, rosyjskie firmy szykują się do zwolnień i to na dużą skalę. Według badania przeprowadzonego przez Action Finance, cytowanego przez rosyjską mutację Forbesa, w 2027 roku 19,3% firm, czyli prawie co piąta, planuje optymalizację zatrudnienia. Kolejne 38,5% nie planuje zastępowania pracowników, którzy dobrowolnie odchodzą, a 23,1% zamierza ograniczyć zatrudnienie.

Badanie jest dość wiarygodnie, bowiem przeprowadzono je w 637 rosyjskich firmach, głównie z sektorów przemysłowego, handlowego, budowlanego, zaś prawie 40% ankietowanych przedsiębiorstw osiąga obroty od 1 do 15 mld rubli.

Pracowników ma zastąpić technologia, głównie automatyzacja prac prostych: 50,1% firm planuje outsourcing części funkcji pracowniczych do technologii, a 46,2% planuje automatyzację lub robotyzację procesów produkcyjnych i usług. Dodatkowo 40% organizacji spodziewa się redukcji kosztów bez dodatkowych inwestycji. Przy tym wszystkim 32% firm wyczerpało już oczywiste możliwości cięcia kosztów, 34,5% obawia się pogorszenia jakości towarów i usług, a 26,8% obawia się utraty kluczowych pracowników.

Firmy stawiają na wzrost wydajności pracy, która w Rosji rzeczywiście jest niewielka – 34,7% przedsiębiorstw spodziewa się takiego wzrostu, a ponad połowa, bo 52,6% — planuje zaostrzyć limity wydatków administracyjnych. Alternatywnych dostawców w zakresie zaopatrzenia chce szukać 49,9% firm, kolejne 41,3% chce usprawnić planowanie, a 41% chce zmienić warunki istniejących umów.

W 2027 roku koszty dla firm będą priorytetem, bowiem 42,2%, chce je ograniczyć, 39,7% chce poprawić przepływy pieniężne, a 38,5% chce w jak największym stopniu obniżyć koszty, zaś 26,8% zamierza obniżyć ogólne wydatki.

Tymczasem obciążenia związane z wojną na Ukrainie rosną. 1 stycznia 2026 r. rząd podniósł podatek VAT z 20% do 22%, a także wprowadził reformę podatkową dla małych firm, która pozbawiła setki tysięcy przedsiębiorców uproszczonego systemu podatkowego STS. W 2027 roku planowane jest wprowadzenie „podatku od nadwyżki zysków” dla firm zajmujących się cementem, nawozami i wydobyciem złota, podwyższenie do 22% maksymalnej stawki podatku dochodowego od osób fizycznych i od „dochodów pasywnych” osób fizycznych, w tym depozytów bankowych, oraz wprowadzenie 22% podatku VAT od zakupów w zagranicznych sklepach internetowych.

Jednak żadne podwyżki podatków nie doprowadziły do ​​zmniejszenia deficytu budżetowego, który w tym roku osiągnął już 7,3 bln rubli.

Jak twierdzi Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego, wzrost PKB do końca roku wyniesie 0,6%, zaś w 2027 roku prognozowany jest wzrost gospodarczy na poziomie 1,4%, co jednak choćby zbliżeni do rządu ekonomiści nazywają nieoficjalnie „fantazją”.

Idź do oryginalnego materiału