Rząd KO zapowiadał likwidację podatku Belki. Zamiast tego pokazał…OKI

3 dni temu

Przez lata Polacy słyszeli zapowiedzi zmian w opodatkowaniu oszczędności i inwestycji. Najczęściej pojawiał się postulat likwidacji tzw. podatku Belki, czyli podatku od zysków kapitałowych. Rząd Donalda Tuska przygotował rozwiązanie tyleż ambitne, co skomplikowane.

Na początku trzeba jasno zaznaczyć: podatek Belki nie znika z polskiego systemu podatkowego. przez cały czas będzie obowiązywać osoby inwestujące w tradycyjny sposób. Zatem osoba, która zarobi na lokacie, obligacjach, akcjach lub innych instrumentach finansowych, będzie musiała oddać państwu 19 proc. wypracowanego zysku. Nowością mają być osobiste konta inwestycyjne, czyli OKI.

Według założeń rządu OKI mają skłonić Polaków do inwestowania pieniędzy na rynku kapitałowym. w tej chwili duża część oszczędności trafia przede wszystkim na lokaty bankowe albo w nieruchomości. Nowe rozwiązanie ma sprawić, iż więcej kapitału będzie pracowało w gospodarce poprzez akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne.

Aby zrozumieć nowy mechanizm i porównać go z dotychczasowym, prezentujemy przykłady.

I inwestycja 50 tys. zł

1. Inwestor kupuje akcje za 50 tys. zł i sprzedaje je za 100 tys. zł

Inwestor osiąga zysk w wysokości 50 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 9500 zł podatku (19 proc. od osiągniętego zysku). W przypadku OKI, przy założeniu iż średnia wartość aktywów mieści się w limicie 100 tys. zł, nie zapłaci podatku. Oznacza to, iż w tym przypadku OKI byłoby korzystniejsze o 9500 zł.

2. Inwestor kupuje akcje za 50 tys. zł i sprzedaje je za 30 tys. zł

Inwestor ponosi stratę w wysokości 20 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 0 zł podatku, ponieważ nie osiągnął dochodu. W przypadku OKI również nie zapłaci podatku od aktywów, ponieważ wartość zgromadzonych środków nie przekracza limitu 100 tys. zł.

3. Inwestor kupuje akcje za 50 tys. zł i trzyma je przez cały rok

Inwestor nie sprzedaje akcji, nie osiąga zysku, a wartość portfela pozostaje na poziomie 50 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 0 zł, ponieważ nie zrealizował dochodu. W przypadku OKI również nie zapłaci podatku od aktywów, ponieważ wartość zgromadzonych środków mieści się w limicie 100 tys. zł.

II inwestycja 200 tys. zł

1. Inwestor kupuje akcje za 200 tys. zł i sprzedaje je za 300 tys. zł

Inwestor osiąga zysk w wysokości 100 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 19 tys. zł podatku (19 proc. od osiągniętego zysku). W przypadku OKI, przy założeniu, iż średnia wartość aktywów zgromadzonych na rachunku w ciągu roku wyniosła 300 tys. zł, podatek wyniósłby około 1700 zł (0,85 proc. od nadwyżki 200 tys. zł ponad limit 100 tys. zł). Oznacza to, iż przy wysokim zysku OKI mogłoby okazać się znacznie korzystniejsze od obecnego systemu.

2. Inwestor kupuje akcje za 200 tys. zł i sprzedaje je za 130 tys. zł

Inwestor ponosi stratę w wysokości 70 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 0 zł podatku, ponieważ nie osiągnął dochodu. W przypadku OKI, przy założeniu, iż średnia wartość aktywów zgromadzonych na rachunku w ciągu roku wyniosła 130 tys. zł, podatek wyniósłby około 255 zł (0,85 proc. od nadwyżki 30 tys. zł ponad limit 100 tys. zł).

3. Inwestor kupuje akcje za 200 tys. zł i trzyma je przez cały rok

Inwestor nie sprzedaje akcji, nie osiąga zysku, a wartość portfela pozostaje na poziomie 200 tys. zł. W obecnym systemie podatku Belki zapłaciłby 0 zł, ponieważ nie zrealizował dochodu. W przypadku OKI, przy średniej wartości aktywów wynoszącej 200 tys. zł, podatek od aktywów wyniósłby około 850 zł rocznie (0,85 proc. od nadwyżki 100 tys. zł ponad limit 100 tys. zł). Oznacza to, iż obowiązek podatkowy mógłby powstać mimo braku sprzedaży akcji i braku osiągniętego zysku.

Informacja dodatkowa: w pierwszych dwóch przykładach jest pewne uproszczenie. Projekt ustawy przewiduje, iż podstawą opodatkowania jest średnia wartość aktywów w roku, a nie wartość po sprzedaży. jeżeli sprzedaż nastąpi pod koniec roku, rzeczywista kwota podatku może być inna. Natomiast trzeci przykład (trzymanie akcji przez cały rok) dobrze oddaje mechanizm działania OKI.

Projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych został przyjęty przez Radę Ministrów 5 maja 2026 r. Następnie trafił do Sejmu, który uchwalił nowe regulacje 3 lipca 2026 r. Za ich przyjęciem głosowało 427 posłów, przeciw było 5, nikt nie wstrzymał się od głosu. Kolejnym etapem procesu legislacyjnego jest rozpatrzenie dokumentu przez Senat, a następnie – po zakończeniu prac parlamentarnych – decyzja prezydenta o podpisaniu przepisów lub skierowaniu ich do ponownego rozpatrzenia albo do kontroli przez Trybunał Konstytucyjny.

Komentarz

Projekt OKI jest znacznie bardziej skomplikowany od obecnego podatku Belki. Zamiast prostego opodatkowania zysku wprowadza limity, nowy sposób wyliczania podstawy opodatkowania i dodatkowe zasady dla inwestorów. Można postawić pytanie, czy łatwiejszym i bardziej przejrzystym rozwiązaniem nie byłoby po prostu obniżenie stawki podatku Belki, np. z 19 do 14–15 proc. Taki system byłby znacznie prostszy dla obywateli i nie wymagałby tworzenia nowego, bardziej złożonego mechanizmu rozliczeń.

O tym, iż zapisy ustawy nie są jeszcze w pełni jasne, świadczy choćby fakt, iż przez cały czas nie wiadomo, jakie dokładnie inwestycje będą mogły być prowadzone w ramach OKI. Nie rozstrzygnięto jeszcze, czy obejmą one wyłącznie polską giełdę, czy także zagraniczne rynki i inne instrumenty finansowe.

Na przestrzeni ostatnich 35 lat zmieniały się rządy, partie polityczne i osoby odpowiedzialne za tworzenie prawa, ale poziom skomplikowania wielu ustaw jest niemal niezmienny. Pozostaje więc pytanie: dlaczego w Polsce tak trudno stworzyć przejrzyste prawo, które obywatel może samodzielnie zrozumieć i stosować?

→ M. Baryła

8.07.2026

• foto: Freepik

• czytaj także: > „Podatek Belki. Tymczasowy, który został na stałe”

• więcej o giełdzie: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału