Zdjęcie ilustracyjne – Shareinfo / AIMinisterstwo Klimatu przygotowało projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, który zakłada przejęcie i zmonopolizowanie przez państwo rynku odzysku odpadów, a także wprowadzenie nowej opłaty opakowaniowej. Branża ostrzega przed wzrostem cen dla konsumentów. Wątpliwości wobec projektu zgłosiły choćby inne resorty rządowe.
Zgodnie z projektem rolę dotychczasowych prywatnych organizacji odzysku opakowań przejmie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Producenci będą wpłacać opłaty bezpośrednio do państwowego Funduszu, skąd środki trafią do gmin. Nowa opłata opakowaniowa zastąpi obowiązującą opłatę produktową i ma wynosić od kilkudziesięciu groszy do prawie 2 złotych za kilogram w zależności od rodzaju materiału – m.in. tworzyw sztucznych, kartonów, folii i drewna. Łączne wpływy szacowane są na ponad 5 miliardów złotych rocznie, co stanowi pięciokrotność obecnych wpływów.
Stowarzyszenia branżowe zarzucają projektowi brak przejrzystości, arbitralne ustalenie wysokości opłaty i brak rzetelnej diagnozy obecnego systemu. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego ostrzega z kolei przed ryzykiem przekształcenia mechanizmu ROP w „parapodatkowy” sposób finansowania systemu komunalnego. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej szacuje, iż ceny niektórych produktów żywnościowych mogą wzrosnąć choćby o 20 procent.
„To będzie jak wprowadzenie nowego podatku. Mówimy o 500-procentowym wzroście kosztów dla przedsiębiorców, w praktyce będzie to jednak 500-procentowy wzrost kosztów dla obywateli. Bo nie ma wątpliwości, iż przedsiębiorcy przeniosą te koszty na ceny produktów” – przekonuje w rozmowie z serwisem WP Finanse Aleksander Traple, prezes firmy Biosystem S.A.
Resort klimatu uspokaja. „Nawet nie odczują”
Resort klimatu nie podziela obaw branży. Wiceminister Anita Sowińska argumentuje, iż w tej chwili koszty odzysku odpadów ponoszą mieszkańcy w opłatach za wywóz śmieci, a system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) przeniesie ten ciężar na wprowadzających opakowania. Według resortu opłata za opakowanie jajek w 2028 roku ma wynosić niespełna 3 grosze, a za butelkę 300 ml – 4 grosze; Sowińska zapewnia, iż klienci „nie odczują realnie różnicy w codziennych zakupach”.
Krytyków pomysłu nie brakuje także wewnątrz rządu. Zastrzeżenia do projektu zgłosiły MSWiA i resort rolnictwa, który szacuje, iż sektor rolno-spożywczy poniesie do 60 procent kosztów nowego systemu. UOKiK sprzeciwia się nałożeniu na siebie nowych zadań i zarzuca projektowi brak analitycznego uzasadnienia dla „tak zasadniczej ingerencji w rynek”. Upaństwowienie odzysku opakowań przeprowadziły dotychczas jedynie Chorwacja i Węgry, gdzie poziom recyklingu jest niższy niż w Polsce.
Źródło: wp.pl

16 godzin temu





