Skarga na system AI bez statusu strony postępowania – cz. II

15 godzin temu

Czytaj również: Skarga na sztuczną inteligencję nie zawsze uruchomi postępowanie – Skarga na system AI. Cz. I

Kto może wnieść skargę?

Art. 85 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z 13.6.2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji) (Dz.Urz. UE L z 2024 r. s. 1689; dalej: AIAct) posługuje się bardzo szeroką formułą podmiotową. Skargę może wnieść „każda osoba fizyczna lub prawna”, o ile ma podstawy, by uważać, iż doszło do naruszenia rozporządzenia. Przepis nie wymaga wykazania, iż naruszenie dotyczy bezpośrednio skarżącego. Polska ustawa idzie choćby nieco dalej na płaszczyźnie formalnej. Zgodnie z art. 59 ust. 1 ustawy z 3.7.2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. z 2026 r. poz. 1003; dalej: AIU; omawiane w artykule przepisy AIU wejdą w życie 28.10.2026 r.) skargę może złożyć osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej. Nie jest zatem wymagane wykazanie interesu prawnego w rozumieniu art. 28 KPA. Nie trzeba również wykazać poniesienia szkody ani naruszenia indywidualnego prawa podmiotowego.

Wymóg wynikający z art. 85 AIAct ma inny charakter: skarżący musi mieć „podstawy, by uważać”, iż doszło do naruszenia rozporządzenia. Nie może to być rozumiane jako obowiązek udowodnienia naruszenia. Taka wykładnia czyniłaby skargę w wielu przypadkach iluzoryczną. Osoba poddana działaniu systemu AI zwykle nie dysponuje dokumentacją techniczną, informacjami dotyczącymi danych treningowych, logami ani wiedzą o wewnętrznym systemie zarządzania ryzykiem dostawcy.

Problem asymetrii informacyjnej stanowi zresztą jeden z podstawowych problemów regulacji systemów algorytmicznych wskazywanych w doktrynie. AIAct próbuje go ograniczać m.in. poprzez obowiązki dokumentacyjne z art. 11 AIAct, prowadzenie rejestrów zdarzeń zgodnie z art. 12 AIAct, obowiązki informacyjne z art. 13 AIAct, obowiązki podmiotów stosujących z art. 26 AIAct oraz kompetencje organów nadzoru wynikające z art. 74 AIAct.

Z perspektywy skarżącego wystarczające powinno być zatem przedstawienie faktów pozwalających racjonalnie powiązać potencjalne naruszenie z systemem AI. Potwierdza to art. 59 ust. 2 AIU. Skarga powinna zawierać nazwę lub opis systemu, którego dotyczy, oraz – o ile jest to możliwe do ustalenia – oznaczenie podmiotu, którego dotyczy. Konieczny jest ponadto opis istotnych faktów i powodów, dla których skarżący uważa, iż doszło do naruszenia AIAct lub ustawy. Skarżący może także przedstawić inne informacje, w tym zgromadzone z własnej inicjatywy. Sformułowanie „jeżeli jest to możliwe do ustalenia” ma istotne znaczenie gwarancyjne. Jednostka może bowiem wiedzieć, iż została poddana działaniu określonego rozwiązania algorytmicznego, nie znając dostawcy ani choćby dokładnej nazwy systemu. Brak tej wiedzy nie powinien uniemożliwiać uruchomienia procedury skargowej.

Skarga nie jest wnioskiem o wszczęcie postępowania

Najważniejsze rozwiązanie proceduralne wynika z zestawienia art. 58 i 59 AIU Art. 58 pkt 1 lit. b AIU stanowi, iż Komisja wszczyna postępowanie z urzędu, o ile w toku rozpatrywania skargi, o której mowa w art. 85 AIAct, stwierdzi, iż mogło dojść do naruszenia AIAct lub ustawy. Oznacza to, iż ustawodawca rozdzielił dwa etapy: rozpatrywanie skargi oraz postępowanie w sprawie naruszenia.

Samo wniesienie skargi nie powoduje wszczęcia postępowania. Dopiero jej ocena może doprowadzić Komisję do wniosku, iż „mogło dojść do naruszenia”. Wówczas Komisja wszczyna postępowanie z urzędu. Rozwiązanie to odpowiada literalnemu brzmieniu art. 85 zd. 2 AIAct, zgodnie z którym skargi są uwzględniane na potrzeby prowadzenia działań w zakresie nadzoru rynku. Prawodawca unijny nie nakazuje więc traktowania skargi jako wniosku wszczynającego indywidualne postępowanie administracyjne. Pozostawia państwom członkowskim możliwość ustanowienia odpowiedniej procedury jej obsługi.

Polski ustawodawca wykorzystał tę przestrzeń w sposób jednoznaczny: skarga jest impulsem nadzorczym, a nie żądaniem wszczęcia postępowania na wniosek. W tym sensie można mówić o swoistym screeningu skargi, choć pojęciem takim ustawa się nie posługuje. Komisja musi najpierw ustalić, czy przedstawione informacje pozwalają przyjąć możliwość naruszenia. Próg wszczęcia został przy tym określony stosunkowo nisko: nie chodzi o stwierdzenie naruszenia ani choćby o „uzasadnione podejrzenie”, ale o stwierdzenie, iż do naruszenia „mogło dojść”. Jest to racjonalne. Na etapie poprzedzającym postępowanie Komisja może dysponować jedynie fragmentarycznym materiałem pochodzącym od skarżącego. Pełne wyjaśnienie działania systemu może wymagać dopiero wykorzystania kompetencji nadzorczych.

Skarżący nie jest stroną postępowania

Jeszcze wyraźniej ustawodawca rozstrzygnął problem statusu procesowego skarżącego. Zgodnie z art. 60 ust. 1 AIU stroną postępowania jest każdy, wobec kogo zostało wszczęte postępowanie. Skarżący nie został wymieniony jako strona. Nie uzyskuje więc tego statusu tylko dlatego, iż jego skarga doprowadziła do wszczęcia postępowania. Rozwiązanie to jest konsekwencją publicznoprawnego charakteru postępowania. Komisja nie rozstrzyga sporu pomiędzy skarżącym a operatorem. Bada, czy działalność podmiotu objętego postępowaniem jest zgodna z AIAct i AIU.

W praktyce różnica względem postępowania skargowego na gruncie RODO może być zasadnicza. Model AIAct jest bliższy nadzorowi rynku i części postępowań regulacyjnych niż klasycznemu modelowi dochodzenia indywidualnego prawa przez osobę, której dane dotyczą. Taki sposób ukształtowania procedury należy ocenić jako spójny z art. 85 AIAct, ale rodzi on pytania z perspektywy efektywności prawa do skargi.

Skarżący może być osobą bezpośrednio dotkniętą działaniem systemu: kandydatem odrzuconym przez algorytm rekrutacyjny, osobą pozbawioną dostępu do określonej usługi, klientem poddanym ocenie zdolności kredytowej albo osobą objętą biometryczną kategoryzacją. Jego skarga może stanowić jedyny powód wszczęcia postępowania, a mimo to po jego wszczęciu nie staje się on stroną. Nie przysługują mu zatem automatycznie prawa procesowe strony wynikające z KPA, w szczególności prawo czynnego udziału w każdym stadium postępowania (art. 10 KPA), prawo wglądu w akta (art. 73 KPA), prawo zgłaszania wniosków dowodowych czy przysługujące stronie prawo do zaskarżenia decyzji.

Jest to rozwiązanie świadome. Art. 64 AIU przewiduje wprawdzie subsydiarne stosowanie KPA, ale art. 60 AIU stanowi lex specialis względem ogólnej konstrukcji strony z art. 28 KPA. Nie wydaje się zatem możliwe automatyczne „odzyskanie” przez skarżącego statusu strony poprzez odwołanie się do art. 28 KPA.

dr Mirosław Sanek – Lider Działu RODO w kancelarii MKZPartnerzy, ekspert z zakresu ochrony danych osobowych, compliance oraz cyfrowej transformacji. Pełnił funkcję zastępcy Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Idź do oryginalnego materiału