Polacy nie mają czasu ani sił na samodzielne przygotowanie cmentarzy przed 1 listopada, co napędza gigantyczny popyt na komercyjną pomoc. Rynek usług sprzątania nagrobków przeżywa właśnie przedświąteczne oblężenie, jednak klienci przecierają oczy ze zdumienia na widok nowych ofert. Coraz wyższe koszty paliwa, specjalistycznej chemii, a przede wszystkim presja płacowa sprawiły, iż tegoroczne stawki drastycznie wzrosły, a dotychczasowe cenniki bezpowrotnie przeszły do historii.