W sprawach reputacyjnych przewagę buduje się nie tylko argumentacją, ale również tempem, precyzją i adekwatnym doborem narzędzi procesowych. Uzyskane zabezpieczenie pokazuje, iż dobrze zaprojektowana strategia prawna może skutecznie zatrzymać naruszenia jeszcze zanim ich skutki staną się nieodwracalne.
Skuteczna ochrona dóbr osobistych wymaga czasem działania w wyjątkowo wymagających warunkach procesowych. Tak było w jednej z prowadzonych przez nas spraw, w której sąd nieszablonowo zdecydował się rozpoznać złożony przez KKZ wniosek o udzielenie zabezpieczenia na rozprawie, umożliwiając uprzednio stronie przeciwnej przedstawienie swojego stanowiska. Ostatecznie Sąd uwzględnił wniosek prawników Kancelarii. Co kluczowe, sąd odstąpił od uzasadnienia, w pełni akceptując przedstawioną argumentację prawników Kancelarii. Takie rozstrzygnięcie stanowi potwierdzenie skuteczności przyjętej strategii procesowej i pokazuje, iż merytorycznie przygotowana argumentacja może przesądzić o korzystnym wyniku sprawy także w najbardziej wymagających okolicznościach procesowych.
Do kancelarii zgłosiła się Klientka – działaczka samorządowa, która od wielu miesięcy jest celem ataków i ofiarą internetowego „hejtera”, znanego z agresywnych i obscenicznych wypowiedzi w mediach społecznościowych. Wpisy na temat Klientki miały wyjątkowo obraźliwy i pomawiający charakter, a zarzuty w nich sformułowane mogły mieć negatywny wpływ na jej lokalną działalność i społeczny odbiór.
Prawnicy KKZ niezwłocznie podjęli szereg skoordynowanych działań prawnych, których koronnym elementem było wniesienie pozwu oraz wniosku o zabezpieczenie roszczeń Klientki. Postanowienie sądu udało się uzyskać na rozprawie. Sąd przyznał rację prawnikom KKZ pomimo tego, iż miał możliwość zapoznania się ze stanowiskiem przeciwnika, co stanowi istotne odstępstwo od utartej praktyki rozpoznawania wniosków o udzielenie zabezpieczenia bez udziału strony przeciwnej.
Uzyskane zabezpieczenie potwierdza, iż wolność słowa nie ma charakteru absolutnego i nie może stanowić usprawiedliwienia dla publikowania treści naruszających dobra osobiste innych osób. choćby osoby aktywne publicznie nie są zobowiązane do znoszenia nieuzasadnionych, brutalnych czy znieważających ataków wykraczających poza granice dopuszczalnej krytyki.
Gratulacje dla r. pr. Dominiki Zalesińskiej oraz apl. adw. Szymona Doliwy z Działu Prawa Mediów i IP, którzy byli zaangażowani w sprawę.







