Rada Najwyższa Ukrainy oficjalnie powołała Serhija Koreckiego na stanowisko premiera. Dotychczasowy prezes państwowego giganta energetycznego Naftohaz i wieloletni menedżer był faworytem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który widzi w nim człowieka zdolnego przygotować kraj na trudny sezon zimowy oraz zacieśnić strategiczną współpracę z Zachodem. Dla Warszawy ta nominacja to doskonała wiadomość. Nowy szef ukraińskiego rządu słynie ze swojego wybitnie pragmatycznego podejścia do relacji z Polską, co wielokrotnie udowadniał w ramach bliskiego sojuszu biznesowego z polskim koncernem Orlen.