W szpitalu nie dostałeś uzasadnionych badań obrazowych - USG, RTG, TK. W sądzie uproszczone przepisy na takie sytuacje
Zdjęcie: Lekarz nie przeprowadził uzasadnionych badań obrazowych - USG, RTG, TK. W sądzie uproszczone przepisy na takie sytuacje Shutterstock
Informacja o śmierci 3,5-latka, której być może można byłoby uniknąć, gdyby „na wejściu” do szpitala w Grodzisku Mazowieckim wykonano badanie USG/RTG, jest od kilkudziesięciu godzin ważnym tematem w mediach społecznościowych. Wszyscy chyba mamy świadomość, iż wprowadzone w Polsce ograniczenie w dostępie do badań diagnostycznych dotyczy nie tylko drogowskazowych, drogich tomografii komputerowych i rezonansów magnetycznych, ale tak podstawowych (i tanich) badań jak USG czy RTG. I iż nie dotyczy to powiatowego szpitala na Podkarpaciu albo Podlasiu, ale placówki położonej 20 km od Warszawy. Jeden z częstych komentarzy, jakie widziałem, to: „Weterynarze robią kotom i psom USG i RTG w pół godziny”. choćby o ile 3,5-latka nie można było uratować, to wszyscy zapamiętamy, iż standardem staje się leczenie „na czuja” z pominięciem badań obrazowych. I mamy pytania, czy jest to jeszcze leczenie, czy tylko „leczenie”. I jest nas kilka milionów osób podobnie widzących tę historię.

2 godzin temu









