To, iż rząd nie radzi sobie z finansami publicznymi, to nie jest żadna tajemnica. Ta „wielka reforma”, o której mówi Premier Tusk, to przesuwanie środków, które ma przykryć inne niepowodzenia. Tu najbardziej razi jednak, iż to jest próba ukrycia, iż to także podwyżka podatków od przedsiębiorców, która może skutkować nie tylko pogorszeniem ich sytuacji na rynku, ale i konkurencyjności.
Wrzucą to w jedną ustawę, której Prezydent nie podpisze, bo obiecał, iż najnormalniej, nie podpisze żadnej podwyżki podatków.
I znowu będzie nagonka, iż chcieli dobrze dla Polaków, ale Prezydent nie podpisał.
No to już wiecie, po co to jest robione.








