Odpowiadający za ustawę o najmie krótkoterminowym wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś zarabiał na wynajmie mikrokawalerek w łódzkiej kamienicy - ustalił portal money.pl. Dwa tygodnie przed wejściem do rządu poseł PSL (obecnie klub Centrum) sprzedał dwa lokale swojemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Trzeci przypadł byłej żonie przy podziale majątku.
Wrze wokół wiceministra. Zarabiał na kawalerkach, pisze o nich ustawę

Według ustaleń dziennikarzy Wirtualnej Polski wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś kupił w lipcu 2020 roku trzy mikrokawalerki w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Mieszkania liczą odpowiednio 12,40, 12,98 i 13,05 m kw. Jedno z nich nabył wspólnie z ówczesną żoną, Martą Porębską-Raś.
Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ Ireneusz Raś odpowiada w rządzie za przyjętą 14 lipca ustawę o najmie krótkoterminowym. Pierwotnie w projekcie znajdował się zapis umożliwiający tworzenie stref wolnych od najmu krótkoterminowego - pozwalał on gminom oraz wspólnotom mieszkaniowym decydować, czy w danym miejscu można prowadzić taką działalność. Zapis ten został jednak w ostatniej chwili wykreślony.
Media: Ireneusz Raś czerpał zyski z najmu krótkoterminowego
Kamienica o powierzchni 746 m kw. została przejęta miesiąc wcześniej przez łódzką spółkę Inwestycje na pokolenia sp. z o.o. W budynku, który działa dziś pod szyldem Boat City Aparts, wydzielono 55 lokali na wynajem. Apartamenty można rezerwować na platformach Booking.com i Airbnb.
Mechanizm działania takiej spółki - jak opisuje money.pl - jest prosty: pozyskuje ona mieszkania w dzierżawę, inwestuje we własnym zakresie w ich remont oraz wyposażenie, a potem zarabia na wynajmie krótkoterminowym. Właścicielowi lokalu wypłacane są pieniądze.
Z przeanalizowanych przez dziennikarzy money.pl dokumentów wynika, iż 13 lipca 2021 roku małżeństwo Rasiów formalnie się zakończyło. Sygnatura akt zdradza, iż pozew rozwodowy trafił do sądu już w 2019 roku. Oznacza to, iż Ireneusz Raś kupił mikrokawalerkę wraz z żoną jeszcze w trakcie trwającego procesu rozwodowego. Do podziału majątku doszło 7 września 2021 roku - wówczas nabyty wspólnie lokal w całości przypadł Marcie Porębskiej-Raś.
ZOBACZ: Zapłacili za nowe mieszkania na Pomorzu. Deweloper w długach, budowa stanęła
Zmiany w majątku polityka nastąpiły jeszcze 28 czerwca 2023 roku, kiedy podpisał warunkową umowę sprzedaży dwóch swoich lokali swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi.
Jak wynika z rejestru cen transakcyjnych, w styczniu 2020 roku Ireneusz Raś kupił dwa lokale przy ul. Poznańskiej (13,05 i 12,98 m kw.) za 166 tys. zł. Trzy i pół roku później sprzedał je bratu za 300 tys. zł - cena przekraczająca 11,5 tys. zł za m kw. odpowiadała stawce rynkowej. Na tej jednej transakcji dzisiejszy wiceminister zarobił w krótkim czasie około 80 proc., czyli 134 tys. zł.
Przeniesienie prawa własności nastąpiło 29 września - dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi. Gdy w grudniu 2023 roku Raś obejmował stanowisko wiceministra w rządzie Donalda Tuska, nie posiadał już ani jednego łódzkiego lokalu.
W oświadczeniu majątkowym złożonym na początku kadencji, obejmującym 12 miesięcy przed objęciem funkcji (w listopadzie 2023 roku), wykazał on 21 600 zł dochodu z tytułu wynajmu mieszkań, czyli 1 800 zł na miesiąc. Z kolei w deklaracji za cały rok 2023 kwota ta wyniosła 16 200 zł (9 miesięcy po 1 800 zł). Wynajem urywa się dokładnie we wrześniu - w miesiącu, w którym lokale przeszły na jego brata. W późniejszych dokumentach ta pozycja już się nie pojawia.
Ireneusz Raś: Nie widzę konfliktu interesów
W rozmowie z Wirtualną Polską Ireneusz Raś zaprzecza, jakoby jego lokale były wynajmowane przez sieć Boat City Aparts. Twierdzi, iż nie zawierał z nią umowy ani ze spółką Inwestycje na pokolenia. Wiceminister potwierdził natomiast, iż podpisał pięcioletnią umowę z firmą Rentowni.pl. - Lokale, których byłem właścicielem do 2023 roku, nigdy nie były wykorzystywane do najmu krótkoterminowego - zapewnia.
ZOBACZ: Kupili mieszkania, akt własności dostali po latach. Mają spłacić dług dewelopera
Jednak na stronie internetowej prezesa i współwłaściciela Rentowni.pl - który jest zarazem prezesem spółki Inwestycje na pokolenia - przy sylwetce jednej z menedżerek wprost wskazano, iż "dba też o najem krótkoterminowy".
Jak dodał, nie informował szefa rządu ani ministra sportu o tym, iż jeszcze do niedawna zarabiał na mikrokawalerkach. Ireneusz Raś zaznaczył również, iż nie widzi konfliktu interesów między kierowaniem pracami nad ustawą regulującą najem krótkoterminowy a faktem, iż w budynku funkcjonującym jako aparthotel swoje lokale posiadają jego brat oraz była żona - pisze Wirtualna Polska.
Przemysław Czarnek apeluje do Rasia: Proszę zostawić tę ustawę
Do sprawy odniósł się podczas konferencji prasowej kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. - Nie pierwszy to klasyczny konflikt interesów w tym rządzie (...). Ja nikomu nie zabraniam zakupu małych, dużych mieszkań - pan Raś ma do tego prawo, ma również prawo sprzedawać te swoje mikrokawalerki swojemu bratu. To jest jego sprawa - powiedział.
- Natomiast w takiej sytuacji podstawowe zasady przyzwoitości nakazują odsunięcie się od procedowania ustawy, w której tak naprawdę zabiega się o swoje interesy, a nie o interesy zwykłych lokatorów. Apel do pana ministra Rasia: proszę zostawić tę ustawę i dać procedować ją ludziom, którzy nie mają nic wspólnego z najmem krótkoterminowym - dodał.
ZOBACZ: Zapowiedź pozwu w "Debacie Gozdyry". Jan Śpiewak odpowiedział wiceministrowi
Przypomnijmy, iż po występie w programie "Debata Gozdyry" Ireneusz Raś zapowiedział, iż pozwie Jana Śpiewaka za skierowany wobec niego zarzut reprezentowania interesów lobby w pracach nad projektem.


2 godzin temu





