Choć od potwornego wypadku w Aleksandrowie Łódzkim minęło już pięć lat, sprawiedliwość wciąż wydaje się jedynie zapisem na sądowym papierze. Młoda kobieta, która doprowadziła do śmierci trzech osób, zamiast w więzieniu, spędza czas na wolności i kontynuuje karierę. Bliscy ofiar głośno mówią o podziale na „lepszych i gorszych” przed obliczem prawa.