Żałoba a praca po stracie bliskiej osoby

6 godzin temu

Są takie straty, po których świat przez cały czas się kręci. I właśnie to boli najbardziej. Kalendarz wciąż przypomina o spotkaniach, klienci czekają na odpowiedzi, a projekty mają swoje terminy. Tymczasem ktoś, kto jeszcze niedawno był częścią naszego życia, już do niego nie wróci. Jak odnaleźć się w codzienności po śmierci bliskiej osoby? Jak przeżywać żałobę, kiedy trzeba pracować, prowadzić firmę i podejmować decyzje? I czy naprawdę trzeba jak najszybciej wrócić do normalności?

W poniedziałek rano ktoś włącza komputer. Otwiera skrzynkę mailową. Sprawdza wiadomości, odpowiada na pytania współpracowników, przygotowuje się do kolejnego spotkania. Z pozoru wszystko wygląda dokładnie tak samo, jak wcześniej. Tylko iż kilka dni temu pochował mamę. Albo tatę. Męża, żonę, dziecko. Kogoś, bez kogo trudno sobie wyobrazić własne życie. Nikt na porannym spotkaniu nie widzi ciężaru, z którym dzisiaj przyszedł do pracy. Bo żałoba rzadko ma swoją widoczną twarz. Czasem przychodzi w postaci łez, ale równie często ukrywa się za profesjonalnym uśmiechem, automatycznie wypowiadanym „wszystko w porządku” i próbą skupienia się na zadaniach, które jeszcze niedawno wydawały się niezwykle ważne. W świecie biznesu jesteśmy przyzwyczajeni do rozwiązywania problemów. Wyznaczania celów. Zarządzania kryzysami. Szukania rozwiązań. A co, jeżeli wydarza się coś, czego nie da się naprawić?

Żałoba a praca. Kiedy życie prywatne nie mieści się w zawodowym kalendarzu

Praca może dawać poczucie stabilności. Znajome obowiązki, codzienne rytuały i kontakt z ludźmi bywają oparciem w czasie, kiedy życie prywatne przestało przypominać to, które znaliśmy. Dla jednych powrót do zawodowej aktywności oznacza chwilę wytchnienia od trudnych myśli. Dla innych staje się kolejnym obciążeniem, na które zwyczajnie brakuje sił.

Nie ma jednej adekwatnej reakcji. Żałoba może wpływać na koncentrację, pamięć, sen, poziom energii i zdolność podejmowania decyzji. Osoba, która wcześniej bez trudu prowadziła kilka projektów jednocześnie, może nagle mieć problem z napisaniem krótkiej wiadomości. Doświadczony przedsiębiorca może godzinami odkładać decyzję, którą kiedyś podjąłby w kilka minut. Nie oznacza to utraty kompetencji ani zaangażowania. Oznacza, iż za zawodową rolą przez cały czas znajduje się człowiek. I być może właśnie o tym najłatwiej zapomnieć w kulturze pracy, która tak wiele uwagi poświęca efektywności.

Żałoba nie jest projektem, który trzeba zamknąć w terminie

Przyzwyczailiśmy się myśleć o trudnościach jak o kolejnych zadaniach do wykonania. Problem należy zidentyfikować, znaleźć rozwiązanie, wdrożyć odpowiednie działania i wrócić do wcześniejszego rytmu. Tymczasem żałoba nie poddaje się takiemu zarządzaniu. Nie ma harmonogramu, według którego po miesiącu należy czuć się lepiej, po trzech miesiącach odzyskać dawną energię, a po roku przestać tęsknić. Nie istnieje również jeden uniwersalny sposób przeżywania straty.

Człowiek może rano śmiać się z żartu współpracownika, a po południu rozpłakać się na widok wiadomości, którą chciałby wysłać do kogoś, kto już nigdy jej nie przeczyta. Może przez kilka dni funkcjonować spokojnie, a później poczuć smutek pod wpływem przypadkowo usłyszanej piosenki. Może doświadczać tęsknoty, złości, poczucia winy, ulgi, wdzięczności i ogromnego zmęczenia. Niekiedy kilku tych uczuć jednocześnie.

Żałoba nie jest chorobą. Jest naturalną odpowiedzią na stratę, choć u niektórych osób może wiązać się z problemami zdrowotnymi wymagającymi profesjonalnej pomocy. Najtrudniejsze jest być może to, iż świat zawodowy lubi przewidywalność, podczas gdy żałoba często odbiera nam poczucie kontroli. Nie każda trudność wymaga od człowieka natychmiastowego rozwiązania. Niektóre wymagają przede wszystkim czasu, obecności i zrozumienia.

Prowadzenie firmy po śmierci bliskiej osoby. Kto zaopiekuje się tym, który zawsze opiekuje się wszystkim?

Jest jeszcze jedna grupa osób, o której w rozmowach o żałobie mówi się zdecydowanie zbyt rzadko. Przedsiębiorcy. Ludzie, od których zależy funkcjonowanie firmy, terminowa realizacja zleceń, wypłaty pracowników i relacje z klientami. Kiedy odchodzi ktoś bliski, przedsiębiorca nie zawsze może po prostu zamknąć komputer i zniknąć na kilka tygodni. Szczególnie jeżeli prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą lub niewielką firmę, w której większość obowiązków spoczywa na jego barkach. Trzeba wystawić fakturę. Odpowiedzieć klientowi. Podpisać dokument. Zająć się zespołem. I jeszcze znaleźć siłę, żeby wieczorem wrócić do domu, w którym kogoś zabrakło.

W takich chwilach łatwo pomylić odpowiedzialność z koniecznością nieustannego bycia silnym. A przecież choćby najbardziej zaradny przedsiębiorca nie przestaje być człowiekiem, kiedy zaczyna prowadzić własną firmę. Czasem jedną z najważniejszych decyzji biznesowych okazuje się przekazanie części obowiązków i podjęcie współpracy z wirtualną asystentką, przesunięcie terminu projektu albo szczera rozmowa z klientem. Nie zawsze będzie to łatwe ani organizacyjnie możliwe w takim zakresie, jakiego potrzebujemy. Jednak warto pamiętać, iż zdolność do prowadzenia biznesu nie powinna być mierzona umiejętnością ukrywania cierpienia. Firma może potrzebować lidera. Ale lider również potrzebuje ludzi.

Jak wspierać pracownika w żałobie?

W wielu organizacjach reakcja na śmierć bliskiej osoby pracownika wygląda podobnie. Kondolencje. Kilka dni wolnego. Powrót do obowiązków. A później milczące założenie, iż skoro ktoś wrócił, to najtrudniejszy czas ma już za sobą. Tymczasem dla osoby w żałobie powrót do pracy wcale nie musi oznaczać powrotu do wcześniejszego samopoczucia. A empatia nie powinna się kończyć na kondolencjach.

Co może zrobić pracodawca lub przełożony? Przede wszystkim zapytać, jakiego wsparcia dana osoba potrzebuje, zamiast z góry zakładać, co będzie dla niej najlepsze. Czasem pomocne okaże się ograniczenie liczby zadań, elastyczne godziny pracy, możliwość pracy zdalnej albo spokojniejszy powrót do pełnego zakresu obowiązków. Innym razem wystarczy zgoda na to, żeby pracownik nie opowiadał współpracownikom o swojej stracie, jeżeli nie ma na to ochoty.

Ogromne znaczenie mają również słowa. „Musisz być silna”. „Życie toczy się dalej”. „Czas leczy rany”. „Weź się w garść, praca dobrze ci zrobi”. Choć najczęściej wypowiadane z dobrych intencji, takie zdania mogą sprawić, iż osoba w żałobie poczuje dodatkową presję. Znacznie więcej przestrzeni pozostawiają słowa: „Bardzo mi przykro. jeżeli potrzebujesz, możemy porozmawiać o tym, jak ułatwić ci najbliższe tygodnie”. To nie jest skomplikowana strategia zarządzania zasobami ludzkimi. To zwykła ludzka uważność. I być może jedna z najważniejszych kompetencji współczesnego lidera.

Ile dni wolnego przysługuje po śmierci bliskiej osoby?

Polskie przepisy przewidują tzw. urlop okolicznościowy, czyli zwolnienie od pracy związane między innymi ze śmiercią i pogrzebem członka rodziny.

Pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę może skorzystać z:

• 2 dni wolnego w przypadku śmierci i pogrzebu małżonka, dziecka, matki, ojca, ojczyma lub macochy;

• 1 dnia wolnego w przypadku śmierci i pogrzebu rodzeństwa, teściów, babci, dziadka, a także innej osoby pozostającej na utrzymaniu pracownika lub pod jego bezpośrednią opieką.

Jest to zwolnienie płatne i niezależne od urlopu wypoczynkowego.

W przypadku przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą przepisy o pracowniczym urlopie okolicznościowym nie mają zastosowania na takich samych zasadach. Również sytuacja osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych zależy od adekwatnych przepisów i warunków współpracy. Warto jednak pamiętać, iż formalne dni wolne służą przede wszystkim załatwieniu spraw związanych ze stratą i pogrzebem. Nie wyznaczają czasu potrzebnego na przeżywanie żałoby. Przepisy mogą określać liczbę dni zwolnienia od pracy. Nie są w stanie określić, jak długo człowiek będzie tęsknił.

Jak żyć po stracie kogoś, kogo wciąż tak bardzo brakuje?

A co dzieje się wtedy, gdy kończy się dzień pracy, milkną telefony i zostajemy sami z tęsknotą? Temu, o czym tak trudno rozmawiać, poświęcony jest odcinek podcastu „Dobrze Tu Być” – „Balsam dla duszy w żałobie. Jak żyć po stracie bliskiej osoby?”. To opowieść o codzienności po odejściu kogoś bliskiego. O chwilach, w których najbardziej doskwiera czyjaś nieobecność. I o miłości, która pozostaje, choć nie można już spotkać ukochanego człowieka.

Jeśli tęsknisz za kimś, kogo nie ma już obok, posłuchaj. Być może odnajdziesz w tym odcinku uczucia, których dotąd nie udawało Ci się ubrać w słowa:

Powrót do pracy po stracie bliskiej osoby – podsumowanie

Można prowadzić firmę, realizować projekty, odbierać telefony i uczestniczyć w spotkaniach. Można choćby odnosić sukcesy, śmiać się ze współpracownikami i planować przyszłość. A jednocześnie każdego dnia tęsknić za kimś, do kogo nie można już zadzwonić. Za głosem, którego więcej się nie usłyszy. Za zwyczajnymi chwilami, których znaczenie odkrywamy dopiero wtedy, gdy bezpowrotnie miną.

Bo powrót do pracy nie oznacza końca żałoby. Podobnie jak uśmiech nie oznacza, iż człowiek przestał cierpieć. Być może jedną z najważniejszych zmian, jakich potrzebuje współczesna kultura pracy, jest zrozumienie, iż człowiek nie zostawia swojego życia, emocji i tęsknoty za drzwiami biura. Że czasem największym wsparciem nie będzie kolejny program wellbeingowy ani motywacyjne przemówienie, ale zwyczajne pytanie: „Jak się dzisiaj czujesz?”. I gotowość, by naprawdę usłyszeć odpowiedź.

Autor: Renata Zielezińska – twórczyni i prowadząca podcast „Dobrze Tu Być”.

Idź do oryginalnego materiału