Agresywne praktyki rynkowe deweloperów – Prezes UOKiK stawia zarzuty

15 godzin temu
  • Oto nasze nowe warunki. jeżeli ich nie spełnisz – nie przeniesiemy własności mieszkania. Tak konsumenci mogli odczytać informacje otrzymywane od deweloperów.
  • Prezes UOKiK stawia zarzuty spółkom: Idea-Inwest, M2R, Jelbud.
  • Informacje od deweloperów mogły wywrzeć presję na konsumentów i skłonić ich do zapłaty wyższej ceny za mieszkanie lub rezygnacji z dochodzenia roszczeń. To jest niedozwolone.


Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego


Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpływały skargi od konsumentów dotyczące działań deweloperów podejmowanych po zawarciu umów deweloperskich. Sygnały te dały podstawę do przeprowadzenia przez Prezesa UOKiK postępowań wyjaśniających. Po analizie dowodów: umów, sygnałów od nabywców, pism od przedsiębiorców, Prezes UOKiK wszczął postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przeciwko deweloperom: Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie), M2R (inwestycja Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud – Charłampowicz, Kusz (inwestycja przy ul. Kąpielowej 5B i 5C w Karpaczu).

Podpisz aneks i dopłać, bo nie uzyskasz własności

Spółki Idea-Inwest oraz M2R przekazywały konsumentom informacje o tym, iż warunkiem przeniesienia na nich własności mieszkania jest podpisanie aneksu do zawartej umowy deweloperskiej, który podwyższał ustaloną wcześniej cenę lokalu. Z pism, które otrzymali konsumenci wynikało, iż jeżeli ktoś nie dopłaci, to deweloperzy wystąpią na drogę sądową, żądając podwyższenia ceny. Ponadto brak dopłaty zagrażałby bezpieczeństwu inwestycji i oznaczałby rażącą stratę dla dewelopera – tak sugerowały spółki Idea-Inwest oraz M2R.

Zdaniem UOKiK, informacje te mogły wywołać u konsumentów poczucie realnego zagrożenia związanego z tym, iż nie zostaną właścicielami lokali, za które już zapłacili - co najmniej kilkaset tysięcy złotych. Mogły też stanowić formę niedopuszczalnego nacisku i w znacznym stopniu ograniczyć swobodę wyboru konsumentów co do wyrażenia zgody na podwyższenie uzgodnionej ceny za lokal.

Mieszkanie będzie w końcu twoje, tylko zrezygnuj ze swoich praw

Z kolei deweloper Jelbud – Charłampowicz, Kusz przesłał do konsumentów pisma wraz z ofertą zwolnienia spółki z długu za opóźnienie w przeniesieniu własności mieszkania. Nabywca miał zrezygnować z dochodzenia kar umownych za to opóźnienie. Deweloper opisywał, iż jest w trudnej sytuacji finansowej i będzie niewypłacalny, gdy konsumenci wystąpią o zapłatę kar umownych. Ponadto sugerował, iż zostałoby wszczęte wobec niego postępowanie restrukturyzacyjne. Takie informacje mogły wywrzeć na nabywcach niedopuszczalną presję, w wyniku której wielu z nich mogło zrezygnować z dochodzenia swoich praw. Osoby, które kupiły mieszkania w Karpaczu czekały choćby dwa lata na przeniesienie własności lokalu.

– W postępowaniach sprawdzimy, czy deweloperzy stosowali wobec swoich klientów zakazane agresywne praktyki rynkowe. Istotą tych praktyk jest wywieranie niedozwolonego nacisku, który w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę podejmowania decyzji przez konsumentów. Zakup mieszkania to duża i wartościowa inwestycja, często finansowana z kredytu, dlatego wizja złej kondycji finansowej deweloperów czy nieukończenia inwestycji, przedstawiana przez nich w pismach, mogła zaniepokoić nabywców. Wielu z nich mogło zaakceptować nowe warunki umów wyłącznie z obawy przed nieuzyskaniem własności mieszkania i podpisać aneksy podwyższające uzgodnioną cenę czy zgodzić się na rezygnację z dochodzenia roszczeń wobec dewelopera – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów mogą zakończyć się nałożeniem kary finansowej do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.