Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie niedawno obchodził 50-lecie swojego istnienia. Oznacza to ponad pół wieku bycia blisko człowieka i pielęgnowania długotrwałych, wartościowych relacji z klientami.
29 kwietnia 2025 r. odbyło się uroczyste Zebranie Przedstawicieli Międzypowiatowego Banku Spółdzielczego w Myszkowie, któremu nadano uroczysty charakter na rzecz setnej rocznicy pierwszych w Polsce obchodów Dnia Spółdzielczości. Bieżący rok dla spółdzielczości jest bardzo wyjątkowy. ONZ ustanowił rok 2025 Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości pod hasłem Cooperatives Build a Better World (Spółdzielnie budują lepszy świat). Z tej okazji gościem na zebraniu przedstawicieli banku był Waldemar Broś, zastępca prezesa Krajowej Rady Spółdzielczej. Wygłosił on okolicznościowe przemówienie traktujące o historii ruchu spółdzielczego, jego roli i znaczeniu oraz o zasadach i wartościach wciąż aktualnych mimo zmieniającego się świata. Przekazał też na ręce Zofii Jakubczyk, prezes zarządu MBS w Myszkowie odznakę dla banku „Za Zasługi Dla Spółdzielczości”. Warto też podkreślić, iż z okazji setnej rocznicy Krajowa Rada Spółdzielcza wydała pamiątkowy medal, którym myszkowski bank postanowił uhonorować długoletnich, zasłużonych spółdzielców: samorządowców, z którymi współpracuje, aktywnych członków banku, członków Rady Nadzorczej, Zarząd, kierowników oddziałów, kierowników zespołów, ekspertów – kluczowych pracowników oraz pracowników ds. sprzedaży.

Mariaż historii z nowoczesnością
Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie działa od 1973 roku na terenie województwa śląskiego, a od 2022 roku także powiatu oleskiego. Posiada oddziały w Myszkowie, Żarkach, Woźnikach, Koziegłowach, Koszęcinie, filie w Poraju, Boronowie oraz Starczy, a także punkty obsługi klienta w Psarach, Herbach, Kochanowicach i Lisowie.
Suma bilansowa banku wyniosła na koniec czerwca br. 675 mln zł, fundusze własne wyniosły prawie 60 mln zł. Są to doskonałe wskaźniki kondycji banku średniej wielkości.
Myszkowski bank to nowoczesna organizacja, spełniająca najwyższe standardy bankowości. Jednocześnie polski kapitał przynosi biznesowe korzyści, ponieważ klienci coraz częściej zwracają uwagę na lokalny, gospodarczy patriotyzm. A bank oferuje wszystko to, czego można oczekiwać w dzisiejszych czasach od instytucji bankowej: rachunki rozliczeniowe ,kredyty, depozyty, lokaty, bankowość internetową, a także bankowość mobilną oraz leasing i ubezpieczenia. Jednocześnie troszczy się o wyzwania współczesności, prowadzi społecznie odpowiedzialny biznes. Wspiera finansowo ważne i wartościowe inicjatywy środowiska o charakterze kulturalnym, sportowym, edukacyjnym i prozdrowotnym. Od kilku już lat wydaje broszurę edukacyjną w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz prezentuje na telebimach w każdej placówce organizacyjnej filmy edukacyjne o cyberzagrożeniach. Pokazuje, na czym one polegają i jak chronić się np. przed phishingiem (metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia poufnych informacji, np. danych do logowania, danych osobowych, danych karty kredytowej, czy też nakłonienia ofiary do określonych działań). Wdrożył, dbając o bezpieczeństwo klientów, Rozporządzenie o Cyfrowej Odporności Operacyjnej „DORA”.

Człowiek w centrum
Ale to, co klienci MBS doceniają najbardziej, to tzw. czynnik ludzki. Banki spółdzielcze pod tym kątem potrafią się świetnie odnaleźć w dzisiejszych czasach, gdzie obok już zaistniałych osiągnięć technologicznych wraca się do idei relacji z człowiekiem jako klucza do partnerstwa, porozumienia i w ogóle szeroko pojętego biznesu. Dlatego wszelkie działania banku ukierunkowane są na człowieka, gdyż jako instytucja przyjmuje on zasadą, iż jest on najważniejszym kapitałem systemu spółdzielczego.
– Na potrzeby biznesowe klientów patrzymy nie tylko przez pryzmat procedur i ryzyka, ale z empatią dokonujemy ich analizy i jeżeli nasze ryzyko jest na akceptowalnym poziomie, to gwałtownie i sprawnie modelujemy potrzebny i pragmatyczny produkt bankowy „szyty na miarę” – zaznacza prezes Zofia Jakubczyk. – Z kolei on potrafi się nam odwdzięczać lojalnością i trwaniem w długiej, pozytywnej relacji z bankiem. Docenia fakt, iż wszystkie swoje sprawy może załatwić przy jednym okienku, z ulubionym opiekunem, a jeżeli trzeba – porozmawiać z prezesem. Wie, iż nie jest „trybikiem w machinie” wielkiej, ale być może bezdusznej instytucji finansowej, ale ważnym, aktywnym członkiem lokalnej społeczności gospodarczej, traktowanym po partnersku. To dlatego jesteśmy „bankiem z ludzką twarzą”.
Pracownik – wizytówka banku
Tożsamością myszkowskiego banku jest jego wizerunek, nie tylko ten zewnętrzny, ale i wewnętrzny. Otoczenie wewnętrzne wypełniają wartości, normy, kultura organizacyjna, a przede wszystkim zasoby. Wszystkie te elementy wpływają na funkcjonowanie organizacji, w której głównym kapitałem jest załoga banku.
– To ludzie, ich zaangażowanie w pracę, inteligencja, życiowe i zawodowe postawy, kreatywność generują niezwykłe pomysły pozwalające nam na rozwój, oryginalność i przewagę konkurencyjną – podkreśla Zofia Jakubczyk. – Dlatego należy dążyć do ustawicznego poszerzania wiedzy i umiejętności pracowników poprzez szkolenia i inne formy kształcenia. I to właśnie w MBS robimy. Może brzmi to górnolotnie, ale mogę w tym miejscu powołać się na teorię Adama Smitha, jednego z pierwszych ekonomistów i jego dzieło z 1766 roku (!) pt.: „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”. Smith uważał, iż kapitał ludzki to „osobisty majątek zarówno człowieka, jak i społeczeństwa, do którego należy”.
I rzeczywiście: MBS to miejsce pracy, gdzie istotny jest człowiek, który dobrze czuje się w swoim środowisku, a zdrowa atmosfera, wzajemne wsparcie przełożonych i kolegów mają wpływ na realizację celów biznesowych. To miejsce, gdzie panuje wzajemny szacunek, pracownicy są doceniani, a mając dobre warunki pracy, czują się wartościowi i są zaangażowani. Kadra bierze udział w spotkaniach integracyjnych, uczestniczy w wycieczkach. Prezes banku zaznacza, iż preferuje model zarządzania oparty na partnerstwie, oparty na jasnych regułach gry, z dużym zrozumieniem problemów i sytuacji. Wie doskonale, iż bank nie jest firmą prywatną, ale wspólnym dobrem – bo takie są założenia solidaryzmu spółdzielczego.
– Parafrazując słowa Marii Dąbrowskiej: „Odjąć bankowości spółdzielczość byłoby tym samym, co odjąć miłości uduchowienie – podkreśla Zofia Jakubczyk. – I my podpisujemy się pod tym obiema rękami. Z jednej strony jest to bowiem szczytna idea, a z drugiej – codzienny pragmatyzm, którego jako bank trzymamy się każdego dnia. Dlatego wiem, iż kierunek, w którym podążamy, jest słuszny. Jesteśmy instytucją nie tylko finansową, nie tylko nowoczesną, ale przede wszystkim prospołeczną, silnie zaangażowaną w działania na rzecz naszego środowiska. Posiadamy bogatą historię, mocno zakorzenioną w lokalności. Dlatego też pozostaniemy wierni przesłaniu twórców spółdzielczości bankowej: „Nasze trwanie, nasza obecność jest służbą, wynika z pobudek patriotycznych i obowiązków społecznych”. Z niepokojem patrzymy na przeregulowanie w systemie bankowości spółdzielczej, które niesie szereg ograniczeń.