Nowe przepisy osłonowe, ochrzczone przez rząd jako pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN), mają chronić nasze pieniądze przed skutkami zawirowań na Bliskim Wschodzie (konflikt na linii USA-Izrael a Iran). I zupełnie obiektywnie na to patrząc, tak się dzieje w pewnym stopniu, bo bez maksymalnych cen na stacjach byłoby o ponad złotówkę drożej.
Oficjalne ceny paliw na piątek 17 kwietnia. Będzie o wiele taniej
Najnowsze, maksymalne ceny paliw na stacjach zostały właśnie oficjalnie opublikowane w Monitorze Polskim. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii, Miłosza Motyki, spadki będą odczuwalne dla niemal każdego: mechanizm CPN nie obejmuje niestety kierowców tankujących autogaz (LPG).
Oto oficjalne stawki maksymalne (powiększone o podatek VAT), jakie zobaczymy na pylonach w piątek 17 kwietnia:
Benzyna 95: 6,04 zł za litr (obniżka o 4 grosze względem dzisiejszych 6,08 zł).
Benzyna 98: 6,59 zł za litr (obniżka o 2 grosze w porównaniu do dzisiejszych 6,61 zł).
Olej napędowy (diesel): 7,18 zł za litr (obniżka o 5 groszy w stosunku do dzisiejszych 7,23 zł).
Mechanizm CPN i wieści z Bliskiego Wschodu. Dlaczego ceny lecą w dół?
Tarcza osłonowa CPN opiera się na twardych filarach: obciętej akcyzie, podatku VAT zredukowanym z 23 do 8 proc. i sztywnej marży dla stacji (równe 30 groszy). Jednak fundamentem cen na stacjach pozostają hurtowe koszty zakupu ropy.
"Dzięki pakietowi CPN ceny paliw są pod kontrolą, a kierowcy realnie płacą mniej. To konkretne działania, które przekładają się na niższe koszty codziennych dojazdów i większą przewidywalność wydatków. Reagujemy na sytuację rynkową i dbamy o portfele Polaków" – chwali się resort, porównując dzisiejsze ceny z tymi bez tarczy (czyli z wyższą akcyzą, VAT-em i marżą).
Ostatnie potężne obniżki to efekt uspokojenia nastrojów inwestorów. Mimo amerykańskiej blokady irańskich portów, Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni, co momentalnie zbiło giełdowe ceny surowca do poziomów poniżej 100 dolarów za baryłkę.
Jak długo potrwa cenowa sielanka?
Mechanizm CPN nie będzie działał w nieskończoność. Teoretycznie cięcia akcyzy traciły ważność 15 kwietnia, a rozporządzenie o 8-procentowym VAT wygasa 30 kwietnia. Rząd ma jednak w ręku narzędzia, by przedłużyć ulgi do końca czerwca.
Biorąc pod uwagę kruchą stabilność na Bliskim Wschodzie, dalej korzystają z tej furtki. Kiedy zatem ostatecznie pożegnamy rządowe tarcze?
– Wtedy, gdy będziemy widzieli uspokojenie sytuacji na rynkach, gdy cena diesla i benzyny w hurcie będzie niższa, w okolicy tego, z jakimi cenami mieliśmy do czynienia przed wybuchem tego konfliktu, to wtedy będziemy mogli mówić o wygaszeniu tych tarcz – powiedział Miłosz Motyka w radiowej Trójce.
Perspektywa pozostaje optymistyczna. Koszty w hurcie spadają, co zwiastuje kolejne obniżki w detalu w najbliższych dniach. Możliwe, iż w weekend podróżowanie samochodem będzie jeszcze tańsze.

3 godzin temu




