Właściciel Biedronki zmienił zasady o 180 stopni, a pracownicy z wieloletnim stażem zaczęli zarabiać realnie mniej. Wszystko przez nowy system oceniania oparty na... buźkach na ekranach kas. Mimo buntu załogi, sieć twardo broni reformy. Związkowcy tracą jednak cierpliwość – nad największą siecią handlową w Polsce zawisło właśnie widmo ogólnokrajowego strajku.