Burza wokół Szpitala Południowego. Radni żądają nadzwyczajnej sesji

5 godzin temu

Przewodniczący rady nadzorczej Szpitala Południowego jest też burmistrzem Ursynowa. Radni domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji w sprawie sytuacji w lecznicy. "Oczekujemy jasnych informacji od Roberta Kempy z KO, odnośnie zasad funkcjonowania SOR, podjętych działań w kierunku wyjaśnienia sprawy, saloniku VIP oraz jego związków z partyjnym kolegą, Dawidem Kacprzykiem" - argumentują.

PAP/Radek Pietruszka
Radni Ursynowa żądają wyjaśnień ws. Szpitala Południowego

Dzielnicowi radni z Projekt Ursynów chcą wyjaśnień zarówno w sprawie byłego radnego Ursusa Dawida Kacprzyka, który zarobił w ubiegłym roku ponad 1,6 mln zł, ale także obsługiwania poza kolejką polityków Koalicji Obywatelskiej na SOR w szpitalu i wykonywania im w trybie natychmiastowym kompletu badań.

ZOBACZ: "Będę bezwzględny i zdeterminowany". Premier reaguje na aferę w warszawskim szpitalu

"Oczekujemy jasnych informacji od Roberta Kempy z KO, odnośnie zasad funkcjonowania SOR, podjętych działań w kierunku wyjaśnienia sprawy, saloniku VIP oraz jego związków z partyjnym kolegą, Dawidem Kacprzykiem" - argumentują radni wnioskodawcy. Kempa jest zarówno burmistrzem Ursynowa, jak i przewodniczącym rady nadzorczej Szpitala Południowego.

Radni podkreślają, iż nie zgadzają się na to, żeby zwykli mieszkańcy Ursynowa musieli czekać w wielogodzinnych kolejkach na SOR, a wybrani mieli specjalną obsługę.

Zarabiał bajońskie kwoty, przyjmował polityków poza kolejką. Kłopoty młodego lekarza

Według doniesień portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk, który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki.

W poniedziałek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; lekarz zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy.

ZOBACZ: Dawid Kacprzyk zwolniony ze Szpitala Południowego. Wydano oświadczenie

W związku z aferą odwołany został cały zarząd szpitala. Szpital Południowy złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Prokuratura bada już tę sprawę z urzędu.

Afera w Szpitalu Południowym. Wyjaśnień chcą radni KO, Konfederacji i PiS

W czwartek radni Prawa i Sprawiedliwości, Miasto Jest Nasze i reprezentant Konfederacji złożyli wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta w sprawie sytuacji w Szpitalu Południowym oraz Dawida Kacprzyka. Wyjaśnień chcą też radni KO, którzy zgłosili na Konwencie Rady Warszawy wniosek o rozszerzenie porządku obrad sesji absolutoryjnej Rady Warszawy o informację prezydenta miasta na ten temat.

Na informacje o Kacprzyku zareagowała Naczelna Izba Lekarska, która w poniedziałek złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w jego sprawie. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z medialnych doniesień wynika, iż grafik lekarza pokrywał się z jego wystąpieniami w TVP czy w Senacie.

ZOBACZ: Gabinet prezes zaplombowany. Politycy PiS wkroczyli do Szpitala Południowego

W szpitalu trwa kontrola ratusza i Narodowego Funduszu Zdrowia. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.

WIDEO: "Krzyczy, wyzywa albo się obraża". Jednoznaczne słowa o Zełenskim
Idź do oryginalnego materiału