Być mentorem, być mentorem – to wcale nie taka łatwa sprawa, mimo, iż teraz o mentoringu daje się słyszeć niemalże wszędzie od fundacji po prestiżowe kancelarie. Ale prawdziwa rola mentora wcale nie polega na opowiadaniu o własnych doświadczeniach. najważniejsze jest to, by spotkania koncentrowały się na mentee – ich wątpliwościach, ambicjach i planach. Tylko wtedy mentoring staje się prawdziwym narzędziem rozwoju, a nie okazją do samozachwytu. Temat ten ciekawie opisał adw. Maciej Zaborowski, Partner Zarządzający w swoim kolejnym felietonie „Ryzyko wpisane w zawód”, który ukazał się w „Rzeczpospolitej”.
Autor podkreślił, iż w kontekście mentoringu niezbędna okazuje się również gotowość do ryzyka, świadomego i kontrolowanego. To właśnie odwaga, by spróbować czegoś nowego, pozwala odkrywać własne możliwości i uczyć się na błędach. Większość ludzi rezygnuje z ryzyka, a ci, którzy je podejmują, zdobywają doświadczenie i satysfakcję. Mentoring może w tym towarzyszyć, oferując wsparcie i wskazując momenty, kiedy warto wypłynąć poza bezpieczną strefę komfortu.
Więcej ciekawych spostrzeżeń na temat mentoringu tutaj: https://www.rp.pl/rzecz-o-prawie/art43695521-maciej-zaborowski-ryzyko-wpisane-w-zawod












