Czy „Król Dopalaczy” uniknie odpowiedzialności karnej?

kkz.com.pl 1 dzień temu

Wybór miejsca ukrycia się przed odpowiedzialnością karną rzadko bywa przypadkowy. W praktyce często wynika z analizy realnych możliwości współpracy międzynarodowej organów ścigania oraz obowiązujących regulacji prawnych w danym państwie.

Sprawa tzw. „Króla dopalaczy”, który po wyjeździe z Polski rozpoczął nowe życie na Zanzibarze, pokazuje, jak istotne znaczenie mają różnice między systemami prawnymi oraz brak formalnych mechanizmów współpracy między państwami. W materiale opublikowanym przez Onet temat ten skomentował r. pr. dr Paweł Gołębiewski, Szef Praktyki Przestępczości Międzynarodowej i Obsługi Klienta Zagranicznego.

Mec. Gołębiowski zwrócił uwagę, iż jednym z kluczowych czynników wpływających na wybór Tanzanii jako miejsca pobytu może być brak uregulowanej współpracy ekstradycyjnej z Polską oraz znikoma praktyka w tym zakresie.

Dodatkowym wyzwaniem pozostaje tzw. podwójna karalność, czyli konieczność uznania danego czynu za przestępstwo zarówno w państwie wnioskującym, jak i w państwie, w którym przebywa osoba ścigana. W praktyce może to prowadzić do trudności, zwłaszcza w sprawach dotyczących substancji takich jak dopalacze, których kwalifikacja prawna może różnić się w zależności od jurysdykcji.

Zdaniem mec. Pawła Gołębiewskiego sprawa ta pokazuje szerszy problem funkcjonowania międzynarodowego systemu ścigania przestępców.

Całość artykułu dostępna na stronie: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/czemu-krol-dopalaczy-uciekl-na-zanzibar-ekspert-tlumaczy-wybor-dawida-bratki/41de04w

Idź do oryginalnego materiału