Czy same „pasy” wystarczą dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, pojazd przejeżdżający w poprzek?
Zdjęcie: Czy same „pasy” wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek? S
Artykuł niniejszy stanowi polemikę z artykułem Pana Profesora Ryszarda A. Stefańskiego "Przesłanki konstytutywne definicji przejścia dla pieszych" dostępnego w bibliotekanauki.pl a dokładnie z zawartym w nim tezą, iż nie można mówić o przejściu dla pieszych innym niż dorozumiane, o ile jest ono oznaczone wyłącznie znakiem poziomym P-10 (tzw. i dalej „pasy”) bez jednoczesnego oznaczenia takiego przejścia znakiem pionowym D-6. Problem jest o tyle istotny, iż jego rozstrzygnięcie pozwala ocenić kto ma pierwszeństwo na takich pasach oraz może mieć wpływ na to, kto będzie uznany winnym w przypadku kolizji na takim przejściu: osoba (pieszy), rower lub hulajnoga korzystająca z przejścia czy pojazd przejeżdżający w poprzek takiego przejścia. Dodatkowo może to być również istotne dla użytkowników przejazdów dla rowerów i odpowiedniego oznaczenia ich znakami D-6a i P-11.

3 godzin temu





