Uszkodzony rosyjski tankowiec Arctic Metagaz, wypełniony skroplonym gazem ziemnym, od początku marca dryfuje po Morzu Śródziemnym. Jednostka z poważnymi zniszczeniami zbliżyła się już do Malty i może zostać zepchnięta przez prądy morskie w kierunku włoskich wód.
Mowa o uszkodzonym rosyjskim tankowcu w dniu 03.03. br., do którego doszło między wodami śródziemnomorskimi między Maltą i Libią. Od tej pory Arctic Metagaz dryfuje na Morzu Śródziemnym i budzi coraz większy niepokój w państwach regionu. Jednostka pozostaje bez załogi. Jej stan techniczny jest poważnie naruszony. Na pokładzie znajduje się około 60–62 tysięcy ton skroplonego LNG oraz około 900 ton oleju napędowego.
Według doniesień maltańskich mediów statek znalazł się już około 50 kilometrów od wybrzeża Malty. Władze w Valletcie wprowadziły wokół jednostki pięciomilową strefę bezpieczeństwa, w której obowiązuje zakaz żeglugi.
Jego położenie zależne jest od obecności wiatrów i prądów morskich. Jednocześnie pływający wrak stanowi zagrożenie dla żeglugo w ruchu Morza Śródziemnego. Informacje podają również, iż tankowiec powoli przemieszcza się w kierunku włoskiego wybrzeża w pobliżu wyspy Lampedusa.

Stan statku potwierdzają zdjęcia wykonane podczas lotów rozpoznawczych prowadzonych przez siły morskie Unii Europejskiej w ramach misji IRINI. Fotografie pokazują rozległe uszkodzenia kadłuba. Z jednostki brakuje m. im. dużej części burty i spora część jest spalona. Statek jest przechylony i częściowo zalany wodą, jednak wciąż utrzymuje się na powierzchni.
Według informacji przekazanych przez agencję Reuters dziewięć państw regionu Morza Śródziemnego, w tym Włochy i Francja, zwróciło się do Komisji Europejskiej z ostrzeżeniem dotyczącym dryfującej jednostki. W przesłanym piśmie podkreślono, iż zły stan techniczny statku w połączeniu z charakterem jego ładunku stwarza bezpośrednie ryzyko poważnej katastrofy ekologicznej w europejskiej przestrzeni morskiej.
Potencjalny wyciek ładunku mógłby mieć poważne konsekwencje także dla infrastruktury przybrzeżnej. W rejonie Malty znajdują się instalacje odsalania wody oraz systemy chłodzenia powiązane z krajową infrastrukturą energetyczną, które są uzależnione od czystości wód przybrzeżnych.
Organizacja World Wide Fund for Nature (WWF) ostrzegła, iż ewentualne uszkodzenie zbiorników ze skroplonym gazem mogłoby doprowadzić do powstania chmur ekstremalnie zimnego gazu, pożaru oraz długotrwałego zanieczyszczenia wód między Maltą a włoską wyspą Linosa. Ponadto występujące w tym obszarze ekosystemy głębinowe mogą być podatne na skażenie spowodowane gazem ziemnym.
Przypomnijmy, iż do katastrofy doszło na początku marca, gdy jednostka znajdowała się około 240 kilometrów na północ od libijskiej Syrty. Na pokładzie statku doszło wówczas do serii eksplozji, po których wybuchł pożar. Załoga nadała sygnał SOS i opuściła jednostkę. Od tamtej pory uszkodzony tankowiec dryfuje bez kontroli.
Rosja poinformowała, iż jednostka została zaatakowana przez morskie drony wystrzelone z wybrzeża Libii. Oskarżając o całą sytuacje Ukrainę i niepoczyniając kroków do usunięcia wraku.
Tankowiec Arctic Metagaz płynął z rosyjskiego portu Murmańsk do Port Saidu w Egipcie. Jednostka została uznana za część tzw. rosyjskiej floty cieni. Statek w ostatnich latach wielokrotnie zmieniał nazwę, armatora i banderę.

4 godzin temu