Sprawa śledztwa w sprawie o podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez pracowników urzędów i instytucji powołanych do ochrony małoletnich pokrzywdzonych, na szkodę Kamila M. oraz Fabiana M. wraca do prokuratury. Taką decyzję podjął 15 stycznia 2026 r. Sąd Rejonowy w Kielcach.
Decyzja sądu
Sąd Rejonowy w Kielcach zajmował się zażaleniem na decyzję Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która 13 stycznia 2025 r. zdecydowała o umorzeniu śledztwa w tej sprawie. W posiedzeniu uczestniczyła Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, Piotr Kucharczyk, Prezes Fundacji To Ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka oraz siostra Kamilka, Magdalena Mazurek wraz z reprezentującą ją adw. Magdaleną Prządką – Leszczyńską.
Wszystkie okoliczności śmierci Kamilka muszą być wyjaśnione. RPD w Kielcach
Sąd podjął decyzję, iż sprawa dotycząca niedopełnienia obowiązków służbowych przez prokuratorów, policję, kuratorów sądowych, pracowników opieki społecznej zostanie ponownie przeanalizowania przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Natomiast w zakresie działania nauczycieli i lekarzy sprawa zostanie prawomocnie zakończona.
– Jako Rzeczniczka Praw Dziecka z wielkim zadowoleniem przyjęłam tę informację. Zwłaszcza, iż decyzja sądu została podjęta po przeprowadzeniu wnikliwej i rzetelnej analizy – mówiła Monika Horna-Cieślak, która zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, była obecna w kieleckim sądzie. – To moment, w którym przywracana się sprawiedliwość – podkreśliła.
RPD zwraca jednak uwagę, iż zarówno ona, jak i Magda Mazurek, która może reprezentować Kamilka, mają wątpliwości
co do decyzji odnośnie nauczycieli. – W tym zakresie siostra Kamilka będzie prawdopodobnie składała skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i ja tę skargę będę popierać – podkreśliła Rzeczniczka.
Sprawa Kamilka
Sprawa Kamilka z Częstochowy poruszyła w 2023 r. całą Polskę. Kamilek był dzieckiem, które zmarło na skutek stosowania wobec niego brutalnej przemocy ze strony ojczyma, 27-letniego Dawida B. Mężczyzna znęcał się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem m.in. sadzając chłopca na rozgrzanym piecu, przypalając papierosami, polewając wrzątkiem, bijąc prysznicem oraz pięściami po całym ciele, kopiąc po głowie, rzucając nim o meble i podłogę.
Rodzina Kamilka była przez lata objęta wsparciem służb pomocowych oraz wymiaru sprawiedliwości. Mimo to dziecko zmarło, a Prokuratura Regionalna w Gdańsku zadecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez pracowników urzędów i instytucji powołanych do ochrony dzieci.

1 tydzień temu





